Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość aguska30

Horror trzydniowki i po niej u niemowlaka

Polecane posty

Gość aguska30

witam, mam ogromny problem i proszę o jak najwięcej opinii i podzielenia się własnymi doswiadczeniami. Mojego synka 4 dni temu dopadła straszna temp. ponad 40 stopni. Zaczełam panikowac. Ma juz skonczone 8 msc, a poza lekkim katarkiem w ogóle nie chorował. lakarka stwierdziła,że gardło jest jakby lekko zaczerwienione i boi się przy takiej temp. nie dać antybiotyku,ale zasugerowana przeze mnie trzydniowka bardziej była prawdopodobna. Dziecko przeszło 3 dni ciężkiej temperatury po czym pojawiła sie wysypka. antybiotyk odstawiony i wapno do podawania. jednak mały jest tak potwornie apatyczny,że nie poznaje swojego dziecka:( Cały czas by spał lub płakał. Co najgorsza nie chce nic jeść. Ewentualnie tak z połowę normalnej porcji mleka,która wypijał wczesniej (wypijał 210) Juz przed trzydniówką stracił apetyt na zupy i deserki. Zupę raz zjadał, raz nie, a deserków,kisli nie jadł w ogóle ileś dni przed bo po prostu chciało mu się wymiotować. za to mleko jadł pięknie. Wiwm,że mleko to dla niego i tak za malo na ten etap (tym bardziej modyfikowane) no ale chociaż wiedziałam,że coś jest co bardzo ładnie je. Jest ogólnie grubaskowaty. Nie utuczony jak swinka,ale po prostu ma ciałka odpowiednio na sobie. lekarka mówiła,że wyglada na ładnie zadbanego. Teraz jest koszmar. on jest wycieńczony tą gorączką, dużą ilością środków przeciwbólowych i antybiotykiem. Tylko by spał. Prawie nie jadł. Pić też jakoś specjanie nie chce. Kilka ml na dzień. Skoro on jest w takim stanie i nie chce jeszcze jeść to jak on ma powrócic do normalności...? Przecież to chore... Mój dzień cały ukształtowuje się na jego jedzeniu. Zje więcej, chce mi się żyć i wszystko robić. żję mniej lub w ogóle, ja nie mam siły i ochoty do niczego. czuję jakby miała poczatki depresji. Prawie całą trzydniówkę jego przepłakałam. Pierwszy raz widziałam go w takim stanie,a leki dopiero podane je\den za godz. drugi dawały jakies efekty. Jestem pezwmęczona tym wszystkim,a teraz widzę,że wcale nie ma się na nic lepszego:( Jak go zmusić do jedzenia różności...? jak długo czekać bez konsultacji dalszej z lekarzem..? do ustapienia wysypki? Nie chcę żeby zmizerniał. Może myślę trochę jak dziecko,ale zawsze sie bałam,że skoro on jest taki mały i nie będzie jadł,a wszystko się w nim kształtuje, to zavcznie się wolniej fizycznie a przede wszystkim psychicznie rozwijać niż inne dzieci...:( Przecież nie moge podawać mu posiłków strzykawką prosto do gardła żeby tylko zjadł bo to już był by terror! a cos takiego wpadło mi do głowy... bardzo proszę o rady!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×