Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

On nie proponuje peirwszego spotkania...

Polecane posty

Gość gość

Niedawno poznałam faceta na portalu randkowym. Zaczął romowę pomimo że nie mam zdjęcia na profilu. Mam tam ciekawy opis i pod jego wpływem napisał. Wymieniliśmy kilka maili, wysaląłm mu swoje zdjecie, później zostawił swój nr telefonu - bardzo chciał mnie uslyszeć. Rozmawialiśmy raz ze sobą telefonicznie (1,5h). Odzywa się codziennie itp, ale... nie zaproponował jeszcze spotkania. Z jednej strony się mną zachwyca, tym co mam w glowie i jakie mam podejście do życia - a z drugiej prowadzi chyba jakąś gierkę. Co myślicie? Kontakt trwa od półtorej tygodnia, mieszkamy ok 80 km od siebie, jest ode mnie o 5 lat starszy (27 i 32l) i jest mega przystojny - detale, które moge mieć znaczenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
myślę, że powinnas mu to lekko zasugerować, przerabialam podobną sytuację i akurat w moim przypadku zadziałało ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cóż... bierzesz pod uwagę możliwość, że otrzymałaś zdjęcie nie tej osoby z którą rozmawiasz? Jeśli tyle ze sobą rozmawiacie, i dogadujecie się to chyba spotkanie było by naturalną koleją rzeczy. Osobiście zaproponowałbym spotkanie już po pierwszej rozmowie telefonicznej (nie lubię gadać przez telefon ;)). Inną możliwością jest po prostu jego nieśmiałość... słuchaj: na pewno nie spadnie ci korona z głowy jeśli to ty zaproponujesz spotkanie - jeśli facet odmówi, będziesz się zastanawiać dlaczego. Dziewczyny - więcej inicjatywy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nasze rozmowy czasem wokół tego spotkania krążyły, w zeszły weekend byłam nawet w jego mieście z siostrzeńcami i siostrą na wypadzie (duże piekne miasto) - w tym czasie on byl na kilkudniowymwyjeździe, ale wracał wieczorem tego dnia i zapytal czy zostajemy tam do następnego dnia - gdyby tak było, pewnie doszłoby to spotkanie do skutku, no ale co to ma niby znaczyć - nie chce mu się tyłka ruszyć dalej tylko jak się pojawiła okazja, to chciał z niej skorzystać? Na samym początku podkreślił, ze w pewnych sprawach nawet największa odleglośc nie ma znaczenia i to mi sie bardzo spodobało, ale no nie wiem jak odczytać jego obecne zachowanie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tu nie chodzi o koronę, bo to dla mnie nie problem - mam dystans i zdrowe podejście do takich znajomosci i wiem, ze wlasnie spotkanie wszystko weryfikuje i nie chce mi sie tak ciagnąć kontaktu bez sensu.... Tez nie lubie gadac przez telefon, ale bardzo mnie o to poprosil - byla to jedna rozmowa. Tylko nie chce propozycją spotkania odbierać mu inicjatywy, żeby jego meskie ego na tym nie ucierpialo ;-) lub zeby nie pomyślał, ze jestem zdesperowana... Faceci myślą zerojedynkowo...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
na tyle na ile udalo mis ie go sprawdzic po mailu i nr telefonu - nie widze nic podejrzanego w jego osobie, jest autentycznym facetem i jego zdjecie tez jest prawdziwe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
1,5 tyg to niewiele, badz cierpliwa :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no to dziwna sprawa :-}

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przystojny i szuka po portalach :D buhahahha dobre sobie i to jeszcze tak daleko, ja przystojny nie jestem a jakoś zawszę znajdę pannę z okolicy :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
On nie szuka "jednorazowki", ale partnerki na reszte zycia. Ja tez jestem atrakcyjna, a jakis czas temus ie zalogowalam i nie widze w tym nic dziwnego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie przejmuj sie hejtami, kazdy wie, ze diamenty nie rosna na ulicy i trzeba ich mocniej poszukac ;-) Badz cieprliwa - jak juz ktos radzil; jesli jest jak piszesz na pewno zaproponuje to spotkanie niebawem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wg mnie jestes ktoryms wariantem z kolei ktore aktualnie sprawdza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
PÓŁTORA tygodnia, a nie półtorej, analfabetko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie martw się o męskie ego :) Każdy facet będzie szczęśliwy, z faktu, że dziewczyna również szuka z nim kontaktu, a nie każda inicjatywa z jego strony.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nienawidzę kolesi pt "przyjedź do mnie". Jak koleś sam nie ruszył d**y to po prostu mnie nie poznawał ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
... dlatego nie mam z tym problemu, zeby napisac do niego pierwsza i to robie... Jesli w tym tyg sie łaskawie nie okresli, to odpuszczam go. Wtedy gdy byl na tym wyjezdzie zapytal czy specjalnie wybralam taki termin kiedy go nie ma, zeby nie zaproponowal mi spotkania, a ja mu na to, ze po co mialabym to robic - i tak je zaproponuje, wiec nie mialoby to sensu ;-) Moze chce ukrocic moja pewnosc siebie i dlatego zwleka?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nadchodza Walentynki - moze planuje wtedy Cie gdzies zaprosic? Pozaczekaj jeszcze troche

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kolejna, co już po półtora tygodnia przebiera nogami i och ach, jak tak można nie proponować księżniczce spotkania. Po pierwsze jak cię tak mierzi, to sama zaproponuj spotkanie, niczego tym facetowi nie odbierzesz, jak próbowałaś tu usprawiedliwiać swoją księżniczkowatość. Najgorsze są modliszki, które od razu chcą osaczyć faceta. A może on chce cię lepiej poznać, zanim zdecyduje się na spotkanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Sluchajcie, nie rozumiem tego faceta. Rozmawialismy wczoraj sms-owo, zahaczylismy o moja zeszloweekendowa wizyte w jego miescie i wowczas stwierdzil, ze powinnam czesciej sie tam pojawiac. Bywam tam dosc czesto, zapytal kiedy palnuje nastepny pobyt. Powiedzialam, ze jak sie bede wybierac to, dam mu znac, a on, ze bardzo chcialby sie ze mna zobaczyc o wiele szybciej i zebym miala to na uwadze. Czyli oczekuje ode mnie, ze tam przyjade?! Czy oczekiwal, ze zaprosze go do swojego miasta, a skoro tego nie robie to sie nie narzuca tylko zaprasza do swojego? Jak ja mam to odbierac? Zakonczylam rozmowe haslem: "pomyslimy wiec" i... nie wiem co dalej...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
po prostu gość jest leniwy (ew skąpy) i nie chce tracic czasu (kasy) na dojazdy :) Jak byłam sama trafiałam na takich co "zapraszali do siebie". KOń by się uśmiał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Co sie z tymi facetami dzieje... Masakra jakas :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Skoro bywasz w jego mieście w innych sprawach, to chyba nie ma w tym nic dziwnego, że spotkanie może być "przy okazji", tak, żeby obie strony czuły się swobodnie, a nie że ktoś przyjeżdża do kogoś specjalnie. Spokojnie księżniczki :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No ok, zgadza się... Ale kiedy powiedziałam, ze dam mu znać jak się będę wybierać (i wtedy by to spotkanie przy okazji moglo nastąpić), on na to enigmatycznie odpowiedział, że obawia się, że chciałgby mnie poznać jednak wcześniej... I na tym stanęło. I nie wiem czego on oczekuje teraz, bo ani słowem nie wspomniał o ewentualnym swoim przyjeździe w moje strony... Wygląda na faceta konkretnego i z jajami, a tutaj jakiś taki jest jak kot stąpający po ścierni...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×