Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Zaufanie po raz drugi

Polecane posty

Gość gość

nie potrafie zaufac swojemu facetowi i ne wiem czy bede z nim , byl podly, agresywny wobec mnie, oszukiwal , klamal, to bylo dawno ale i tak nie moge sie do niego przekonac, on chce zebym mu to wybaczyla, zebym nie myslala o przeszlosci jednak nie potrafie, nie czuje sie przy nim bezpieczna ale on tego nie rozumie i jak z nim rozmawiac ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wcale!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 85gość
Jeśli tak cie to boli to lepiej odejść....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a on wlasnie chce mnie przy sobie zatrzymac, bo mowi ze kocha mnie nad zycie itd.. egoista ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a właśnie, że to ty nie chcesz odejść! po prostu lubisz być traktowana jak szmata!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 85gość
Gosciu1:33 ty to lubisz wtykać wszędzie te twoje zdanie o szmatach.... Zal mi cie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
traktowal mnie okropnie to fakt, dlatego odeszlam a on ciagle do mnie pisze i dzwoni ze chce byc ze mna bo kocha..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pisać sobie może.Nie odpisuj,nie odbieraj telefonów.Po co?Tylko masz teraz mętlik w głowie a takie toksyczne osoby się nie zmieniają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
on sie zmienil troche na lepsze bo widze to ale jednak to chamstwo w nim siedzi dalej...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
on sie zmienil troche na lepsze bo widze to ale jednak to chamstwo w nim siedzi dalej...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Znam mnóstwo facetów,którzy się nieco zmienili aby znów złapać kobiety w pułapkę.Gdy już do nich wróciły..było gorzej niż za pierwszym razem.Nikt nie da Ci tutaj gotowej odpowiedzi.Sama musisz wiedzieć czy nie szkoda Ci czasu na odgrzewanie tego kotleta.Tylko moim zdaniem szkoda twoich nerwów,serca a za drugim razem boli zdecydowanie mocniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wiem ze to toksyczny facet, sam mowil ze nie chce byc taki ze chce sie zmienic.. jednak boje sie podjac znowu ryzyko i z nim zamieszkac..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ależ Milordzie
Pół biedy z tym że "toksyczne osoby się nie zmieniają." gorzej że są wirulentne i brzydzą się pasywnością :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
skad sie tacy ludzie biora..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wcale si nie boisz...Mam wrażenie,że już decyzję podjęłaś bo jesteś kukiełką w jego rękach.Wybielasz go,że się zmieni itp.a sama dobrze wiesz jak było i będzie.Rób jak uważasz ale żebyś za kilka dni nie ryczała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
on probuje mnie za wszelka cene do siebie przekonac, ostatnio mowil ze ludzie wybaczaja sobie potworne rzeczy , wszelkie zdrady, oszustwa , kretactwa i potrafia zyc szczesliwie potem , wedlug mnie to nie jest takie proste...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
czuje sie pomiedzy mlotem a kowadlem , bo wiem ze on mnie kocha, a jednoczesnie nie moge pojac jak mogl mnie tak w ogole nie szanowac..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
miedzy haslem zaufac a wybaczyc jest pewna subtelna roznica

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nigdy tego nie zrozumiem, sama mówisz że facet cię nie szanował itd. a ty po wszystkim w ogóle rozmawiasz z nim i odbierasz telefony - po co? czy ty szanujesz samą siebie? nawet jeśli go kochasz (co byłoby dziwne) to zrozum, on ciebie nie. zapytaj samą siebie czy gdybyś ty postępowała dokładnie tak samo jak on wobec ciebie, czy on by ci tak od razu wszystko wybaczył, bo "ludzie tak robią"??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jesteś niczym marionetka,którą pociągając za sznureczki steruje facet.Mnie tam to zwisa czy z nim będziesz bo to później będzie Twój ból i rozczarowanie a nie mój.Widać,że nie możesz myśleć samodzielnie bo "on taki biedny". Taki facet doskonale wie jak się zachować i co mówić aby przekonać swoją ofiarę a później znów bum i płacz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
on uwaza ze te wszystkie jego zle zachowania to moja wina , ze to ja go prowokowalam,ale on zawsze sobie znajdzie jakies wytlumaczenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorko wyluzuj i nie daj się zwieść kolejnym obietnicom, piszesz dokładnie to co ja przerabiałam, kocham Cię, dla Ciebie to wszysko itp,itd...... Nie sprawdzi się ten związek i tyle....Mówię Ci to ja kobieta dziś mądrzejsza o niebo.......nie wierz w te słówka.. Byś póżniej sama przed sobą nie musiała powiedzieć..jak ja byłam głupia....hehe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Garger.....mądre słowa!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dziewczyno spróbuj czegoś innego: powiedz że zrywasz z nim na dobre, i zacznij żyć swoim życiem. nie odbieraj jego telefonów, nie szukaj kontaktu. zobaczysz że twoje życie stanie się lepsze, odpadną wszystkie nerwy, stres, awantury, przepychanki. rób swoje, ucz się, pracuj i spotykaj ze znajomymi a jego olej bo jego słowa nic nie znaczą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja napiszę Ci jeszcze tak bo nic nie dociera do Ciebie...Daj mu drugą szansę bo przecież on taki biedny,bo go prowokujesz(tak mówią zawsze psychole,alkoholicy itp gdy zranią kobietę albo uderzą)i dostań później w twarz albo co gorszego.Mój były też obiecywał złote góry,że mam mu wybaczyć itp,że nie radził sobie z moją chorobą,że prowokowałam i bla bla bla.Nie chcesz wiedzieć co zrobił gdy kazałam mu spadać.Później,po kilku latach znalazł nową ofiarę,która wierzyła w każde słówko a skończyła połamana w szpitalu..No ale przecież sama go prowokowała a on taki biedny i nieszczęśliwy :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
od samego poczatku intuicja mi podpowiadala zeby go zostawic, ale sie nie posluchalam to dostalam po d***e... wiem ze ten zwiazek nie ma sensu bo kazdy jego najmniejszy blad bedzie mi przypominac przeszlosc, jego podle zachowanie itd,,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dziekuje za rady ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie rozumiem tylko kobiet ktore tkwia w takich zwiazkach , bo nie chca byc same ? glupota jedna dziewczyna tu kiedys sie zalila ze narzeczony ja od trzech lat bije ! ale ona z nm jest bo go kocha.. rece opadaja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ciężko zapomnieć o tym co się wydarzyło, zwłaszcza jeśli miejsce miały złe rzeczy.. i ciężko po czymś takim zaufać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×