Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

*BLE BLE*

Co z tymi kobietami że nas nie chcą

Polecane posty

Gość gość
to nieprawda, często chcemy, ale wy tego nie widzicie, bo nam się nic nie podnosi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość DumnyPrawiczek
w d****h się im poprzewracało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sęk w tym, że źle do tego podchodzicie. Jeśli potrafilibyście zafascynować kobietę osobowością, mielibyście ich na pęczki. A Wy tylko : sport, gry, sport, motoryzacja, sport. Błeee.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A Wy tylko : sport, gry, sport, motoryzacja, sport. Błeee." teee! wieczna kochanka, zapomnialas o jooobanku ble bleeee :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ano właśnie. Więc co w tym ciekawego? Ja lubię facetów, którzy starają się mnie zrozumieć, są ambitni, potrafią rzucić komplementem albo droczyć się do upadłego. Przy tym facet powinien być oczytany, żeby dało się z nim pogadać plus wiedzieć chociaż pi razy oko co się na świecie dzieje. I tyle. Jakby potrafił naprawić pralkę albo przetkać zlew - duży plus, ale nie jakoś super konieczne umiejętności.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
z faceta nie ma pozytku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a po co kobiety maja chciec takich co siedza caly dzien przed komputerem mamusia ich karmi i utrzymuje i nie pracuja ani nie ucza sie ani nic nie potrafia zrobic .. no po co ? przeciez tacy nie nadaja sie do zwiazku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jesień już w pełni i właśnie dlatego czekałem z moimi wakacyjnymi opowieściami do teraz, by w tej chłodniejszej atmosferze siebie i Was trochę rozgrzać. Pewnie zaraz, gdy zacznę to pisać, pała stanie mi na baczność, bo zawsze tak jest, kiedy wracam myślami do moich onanistycznych (i nie tylko) ekscesów. Czy *****iście się w karetce pogotowia? Może niektórzy z Was mieli taką okazję, ale przyznacie, że jednak jest to dość oryginalne miejsce. Zwłaszcza, jeśli ze służbą zdrowia nie ma się do czynienia na co dzień. A czy *****iście się w karetce pogotowia na plaży? Tu zgodzicie się chyba ze mną, że to już jest bardziej oryginalne. Ale właśnie w takich warunkach przyszło mi odwalić niedawną wakacyjną przygodę. Może niezupełnie na plaży stała ta karetka pogotowia, ale w pobliżu, przy wejściu na plażę, przy wydmach. Z początku myślałem, że komuś z plażowiczów coś się stało, ale wchodząc na plażę, zauważyłem, że z pojazdu wychodzi młody koleś i z ręcznikiem na ramieniu maszeruje w stronę wody. Przyznam, że cały czas miałem na niego oko, a jako że była to plaża mieszana (dla naturystów i tekstylnych), to dało się także zauważyć jego dość spore mięcho w kroku. Koleś też zerkał na mnie i od razu coś w nim wyczułem. Po jakimś czasie udał się w stronę wydm, wyszedł z plaży, kierując się do auta. Niech tam... Poszedłem i ja. Najpierw zrobiłem małą rundkę nieopodal karetki, a gdy zawróciłem, chłopak stał za nią całkiem nagi, ruszając sztywnym k*****m. Zażartowałem, czy można tu sobie zmierzyć ciśnienie, bo rzadko kiedy na plażę ktoś przyjeżdża karetką. Gościu uśmiechnął się i wytłumaczył, że wpadł nad morze na weekend, a że pracuje w prywatnej firmie medycznej, to skorzystał z takiego środka transportu. Odinstalowany osprzęt, spać można na noszach, na półkach mini-kuchnia. Luzik, hehe. Pod pretekstem pokazania mi wnętrza koleś wszedł do środka, a ja za nim. Ze sterczącym już zresztą na maksa k*****m. Nie było co gadać i bawić się w podchody. Skoro koleś goły, nasze pały są twarde, to czas zabrać się do roboty. Wyjąłem drąga i gostek od razu pojął, co ma z nim robić. Położył się na noszach, a ja przystawiłem mu do twarzy mojego ociekającego już, mokrego c***a. Ciągnął go i ciągnął, a ja czułem, że długo to nie potrwa. Byliśmy porządnie podjarani. Zdążyłem jednak jeszcze zająć się jego fujarą. Wylizałem więc ją dokładnie, nie pomijając także wygolonych jaj i dziury, która prosiła się, by w nią wjechać. Zrobiłem to konkretnie, gdy odwrócił się, kładąc się na brzuchu. Wypięte do góry dupsko obijało się o moje podbrzusze, gdy *****em je dość mocno i szybko. Koleś piszczał, a cała karetka chodziła na boki. W końcu z*****em się gęstym, białym strumieniem na ryjka, wyczekującego już mojego nektaru. Obiłem mu jeszcze mordę ch**em, bo zauważyłem, że chłopak wykazuje takie upodobania. Przyznać trzeba, że było całkiem odlotowo, a teraz mój ptak – jak podejrzewałem – znowu szykuje się do lotu. Zaraz się nim dobrze zajmę. Mam nadzieję, że choć trochę rozgrzaliście się, czytając te słowa. Może także i Wy podzielicie się jakąś swoją historią? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja też choruję i mam ciągle kaszel !!! miałem robione RTG klatki piersiowej i tam wszystko jest okej ale mam za to zapalenie gardła i powinienem mieć wycięte migdały

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×