Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Narzeczony nie wie,że jestem rozwódką:(

Polecane posty

Gość gość

Spotykam się z cudownym, wspaniałym facetem. Było nam razem dobrze, ale nie miałam jakiś planów. Nie byłam pewna jego uczuć. Jesteśmy razem 5 mies. W piątek dowiedziałam się,że jestem w ciąży. Poleciałam do niego (mieszka za granicą)nie chcę akraju,ani szczegółów. Godzinny lot samolotem. W sobotę wieczorem oświadczyl mi się, mowil,ze mnie kocha, a fakt,ze bedziemy mieli dziecko powinien nas zmobilzowac do slubu, bo bedziemy pelna rodzina, a obdwoje jestesmy z rozbitych. Jest jeden problem. Ogromny. Mam 24 lata. W wieku 19 wyszłam za mąż, a w wieku 21 rozwiodłam sie. Było to dla mnie taką porażką, że nie rozmawiałam o tym, mówiłam,ze bylam w zwiazku, powaznym. Na pytanie czy nie bylam zareczona ,bo to dlugi ziwazek,odparlam,ze nie przyjelam. Nie mam dzieci, kontaktow z ex mężem. To byl blad. Chcialam uciec z tej toksycznej rodziny,z jakiej pochodzę. Nie wyszlo. Obydwoje sie skrzywdzilismy, rozwod bez zalu, bez orzeczenia o winie. Narzeczony się cieszy, szuka informacji, pospiesza mnie z dokumentami,jego rodzina choc mnie nie akeptuje, juz uszanowala ten fakt. Jeśli teraz mu to powiem, to on odejdzie;(:(. Zostane sama z dziekiem,nie mam dokąd pojs. Moja matka znecala sie nade mna psychicznie przez cale zycie. Poza tym umre z rozpaczy,ja nigdy nikogo tak nie kochalam;(. Kiedys powiedzial,ze dla niego rozwodnicy to ludzie,z ktorymi jest cos nie tak. I,ze nie bylby z rozwodka. To bylo kiedy zaczelam temat,by mu powiedziec. Uznalam,ok,i tak nie bierzemy slubu, nie musze mu mowic. A przeciez teraz sie musi dowiedziec. Dokumenty, tlumaczenie ich, wszystko niemal oparte jest o ten rozwod. Na akcie urodzenia nazwisko rodowe, orzeczenie o rozwodzie, akt malzenski z adnotacja o ustaniu, orzeczenie o zdolnosci do zawarcia malzenstwa;(/ Pomozcie mi. Proszę mnie nie oceniać. Swoje juz przeszłam, jestem idiotką. Czuję,że on odejdzie. Proszę, czy jest wg. Was szansa,aby go zatrzymac,aby mu to przedstawić. W czwartek rano sie widzimy. To nie prowo, a moj osobisty dramat. Prosze o madre komentarze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Powiedz mu wszytsko to, co nam napisałaś. Może zrozumie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc czasami
przede wszystkim uspokoj sie i pamietaj, ze z kazdej sytuacji jest jakies wyjscie i napewno dobrze sie skonczy. sama jestem po rozwodzie i mialam podobny dylemat, z tym, ze nie bylam w ciazy. Do rzeczy. Wierze, ze go kochasz i zalujesz. ale: 1. Zaden normalny, dorosly, dojrzaly i madry czlowiek, nie bedzie uwazal tego jako Problem. Jezeli jednak tak, to powinnas sie tylko cieszyc z tego, ze po raz kolejny nie zmarnujesz zycia z nieodpowiednia osoba. 2. bedziesz musiala sie przeproscl i wytlumaczyc dlaczego mu tego nie powiedzialas wczesniej. Twoj powod jest bardzo rozsadny i wychodzi z tego, ze wychowalas sie w takiej rodzinie a nie innej. na to nie masz wplywu. najlepiej jak powiedz mu prawde, czyli to co napisalas wczesniej. bedzie uczciwe a ty zrzucisz z siebie ten balast. 3. ciaza. jezeli Ciebie zostawi to musisz sobie przemyslec czy chcesz urodzic to dziecko i wychowywac je sama 4. mysl pozytywnie. moze wez pare godzin psychoterapi, zeby sie troche wzmocnic psychicznie i miec kogos kto wzmocni poczucie wlasnej wartoci. 5. pamietaj, to jest twoje zycie i jak ty o nie nie zadbasz to nikt inny tego nie zrobi. 6. mysl pozytywnie. pamietaj, ze wszystko ma swoj sens. gdzie zamykaja sie jedne drzwi, natychmiast otwieraja sie inne, wiele innych. powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie masz wyjścia, jak mu o wszystkim powiedzieć. Mam nadzieję, że miłość zwycięży z jakimiś dziwnymi uprzedzeniami. Trzymam kciuki, powodzenia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dokladnie tak jak to tu napisalas powiedz mu, mysle ze zrozumie, bo ja bym zrozumiala, ale zacznij od tego aby tobie nie przerywal. bedzie dobrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziękuję Wam, na pewno w czwartek napiszę jak to się rozwiązało. Mialam hiperprolaktynemie,problemy hormonalne. To jest jakiś cud, że udało mi się zaść w ciążę. Nie planowałam tego. Mało tego, to były dni niepłodne. Miesiąc wcześniej bralam luteinę, to moglo miec wpływ. Tak bardzo go kocham:( żaluję swoich kłamstw. Jego rodzina mnie nie akeptuje. Ale on o to nie dba. Problem w tym,ze on sie ze wszystkiego zwierza bratu, a on nie est delikatnie mowiac moim fanem. Dzis zrobilam kolejny tets. Nie wierze,ze widze 2 kreseczki.Codziennie boje sie o swoje dziecko. Nie wiedzialam,ze jestem w ciazy i jadlam sushi,palilam, zachowwalam sie nie najlepiej. Ale chce to naprawic;). Boje sie,ze stres mnie wykonczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
glupio zrobilas, ale tak sie zdarza. Takie jest zycie. Jak kocha to zrozumie,nawet jesli sie zdenerwuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wiem,ze nie bylam,ale ja sie czulam winna, zawstydzona. Ja zaluje. To byla taka glupota. Ot, koniec LO, studia, chlopak,ktory mi sie oswiadczyl,mial super rodzine, a wiec poczulam sie tak..bezpiecznie. Spelnilo sie marzenie o rodzinie,pelnej. Ja zawsze marzylam o rodzinie. To bylo glupie,nie ma wytlumaczenia na to co zrobilam. I ten slub i to klamstwo. Mam nadzieje,ze wytrzymam do zwartku i nie powiem mu na skype.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc czasami
dlaczego piszesz, ze autorka glupio zrobila. wiesz ile ma lat, jakie miala zycie. zeby kogos oceniac trzeba najpierw "za kulisy" zajzec. Zrobila tak jak uwazala wtedy za wlasciwe i napewno miala ku temu powod. obojetnie jaki, a to juz sama ona musi wiedziec. Tez uwazam, ze krotki zwiazek malzenski nie byl powodem do dumy i tez czesto to ukrywalam. I Cale szczescie bo w swoim czasie jak dojrzalam, popracowalam nad soba, poznalam odpowiedniego czlowieka to nie musialam nic ukrywac, za nic sie wstydzic, nie ponosic odpowiedzialnosci za rodzine w ktorej sie wychowalam. ale do tego trzeba czasu a przedewszystkim dojrzec psychicznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc czasami
a ty claude Speed idz lepiej na plac zabaw, bo te twoje porady to nadaja sie bardziej na program 5-10-15. Autorko nie czytaj jej wogole, bo az zal bierze,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Boje się,ze on tego nie zrozumie. Koszmarnie. To tak boli,ale nie będę mogla zatrzymac dziecka. Będę bez srodków do zycia . Jedyna opcja bedzie powrot do domu, bo rodzice maja pieniadze. Ale ja nie chce ich znac. Do dzis matka mnie przesladuje,wypisuje do mojego faceta,grozi, zyczy poronienia,pisze ak sobie zniszczylam zycie. Ja chyba umrę jak on odejdzie. Szkoda,ze moje bezbronne dziecko musi placic za glupote i bledy przeszlosci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gosc czasami, jak długie było Twoje małżeństwo?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc czasami
jezeli on tego nie zrozumie to powinnas myslec pozytywnie, ze to nie facet dla ciebie. Z twoja przeszloscia, dziecinstwe potrzebujesz mocnego psychicznie faceta, ktory Cie przede wszystkim zrozumie i zaakceptuja taka jaka jestes. jezeli on zdecyduje sie inaczej to najwidoczniej tak mialo byc i bedzie tylko lepiej. pamietaj, ze jestes wartosciowym czlowiekiem i na kazdy twoj wybow wplywa cala twoja przeszlosc. Ty mozesz to zmienic i tez tak bedzie, ale tylko wtedy jezeli uswiadomisz sobie duzo rzeczy. przede wszystkim musisz popracowac sama nad soba i wybaczyc sobie wszystko co cie meczy, nie robic sobie wyrzutow sumienia, nie pognebiac sie, myslec pozytywnie. jak czytam ciebie, mialam troche podobnie, straszne dziecinstwo,wyjazd za granice, slub- rozwod itd. zeby zrozumiec to wszystko i zaakceptowac siebie taka jaka jestem potrzebowalam 4 lata psychoterapie. zaczelo mi sie ukladac jak "prawie" calkowicie odcielam sie od swojej matki, ktora przez Cale zycie wmawiala mi, ze jestem nikim i nigdy nie uloze sobie zycia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gosc czasami, fajna babeczka z Ciebie. Ja boję się tego, ze on sie wścieknie o to klamstwo, a nie o sam fakt rozwodu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc czasami
teoretycznie trwalo 7 lat. praktycznie nigdy. po dwoch latach zaczelismy sie tylko klocic, po 5 wyprowadzilam sie, w 7 roku rozwod. Cale szczescie nie mielismy dzieci. powodzenia zycze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc czasami
jezeli wscieknie sie o klamstwo to ma prawo o to :) tez bym sie wsciakla ;) musisz mu pozwolic na to, ze moze byc jednak "rozwscieczony" :) pamietaj, ze emocje przemijaja i dopiero wtedy pracuje rozsadek, daj mu czas . Dbaj o siebie i nie pozwol zadawac sobie bolu. juz wiele przeszlas- wystarczy. jezeli jednak on zdecyduje sie jednak zyc bez ciebie, ma na to prawo. Ty wtedy musisz zaczac myslec o sobie i dostrzegac pozytywne rzeczy tej znajomosci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
na wszelki wypadek nie dziękuję jeszcze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja bym wolała powiedzieć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a ja mysle ze to powazny problem. dlaczego tak mowie... ?! ano dlatego ze ja mam gleboko zakorzenione w glowie ze nie bede robil tego z dziewczynami co maja meza, ze nie uznaje rozwodow i ze jest tyle swietnych kobiet ze moge sobie znalezc inna. no i co?! spotykam sie z dziewczyna ktora nie tylko ma meza ale i dwojke malutkich dzieci. ale jak sobie tylko pomysle, ze moglaby ze mna zajsc w ciaze, to po prostu ciarki mnie przechodza.........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zbereznik bo na inna cie nie stac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc czasami
zbereznik- nie chce ci ublizyc, ale ty masz inny Problem. ty masz fantazje o zyciu, jakiego nie ma. autorka ma jednak inne doswiadczenia zyciowe i inne oczekiwania. twoj sytem wartosci nijak pasuje do tego watku. Ty masz inny Problem, autorka inny. podejzewam, ze twoim wpisem nie jestes w stanie wplynac na jej decyzje bo baza tematu jest poprostu na innym poziomie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja mysle ze wiecej mnie z nim laczy niz ci sie wydaje.... powiesz mu o mezu to sporo moze sie zmienic i to wcale nie dlatego ze przestanie cie kochac, bo tego sie nie wybiera, ale z innych powodow...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ona bidulka, zdaża się, a on debil... same jestescie debilkami, zakłamanym szmatami, najpierw dziecko a później wam się przypomina że miałyście męża, gdy facet tak postępuje to kłamca i gnój, co oszukał biedną, ufną kobietę, ale gdy wy to robicie to zdaża się, drobiazg, przeoczenie, nie ma o czym gadać, a kto tego nie potrafi zaakceptować to gnój... Głupie c**y! :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kop w d**ę, nawet pół sekundy nie powinien się zastanawiać, do tego badanie DNA później, żeby się upewnić czy czasem jeszcze o czymś nie zapomniała powiedzieć :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No niefajnie to się zapowiada, niefajnie.:( Nikt nie lubi być oklamywany a już w takich sprawach to całkiem .Tylko od faceta teraz zależy jak cię potraktuje .Bądź przygotowana na wszystko .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wlasnie wiem:( ciagle placze,boje sie,ze nie wytrzymam do czwartku,ze chlapne to na skypie. Ja nie chce zyc bez niego:(nie chce

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×