Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość smutnaaaakasia

Powiecie, że jestem głupia, ale...

Polecane posty

Gość smutnaaaakasia

... spędzam kilkadziesiąt minut dziennie wgapiając się w dom byłego na google maps.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutnaaaakasia
Na żywo mam za daleko. Daje mi to jakąś chorą przyjemność i poczucie, że on jest tam blisko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Fajnie :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gwoli wyjasnienia
Nic zlego tym nikomu nie robisz a jak ci poprawia nastroj to patrz i dluzej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutnaaaakasia
Nie poprawia mi to nastroju... :/ Im dłużej patrzę tym bardziej nie mogę przestać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutnaaaakasia
up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przerażające :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Spoczko, ja z uporem maniaka co pół godziny sprawdzam fb tylko po to, żeby zobaczyć, o której się logował ostatnio. Sprawdzam i się wylogowuję:D Codziennie też przeglądam wszystkie jego foty, które mam na kompie i na komórce, powiększam, dotykam go przez "szkiełko". Głaszczę go po włosach, nosku, torsie, całuję oczka i usta, odwzajemniam uśmiech i puszczone na potrzeby fotek oczka. I płaczę co noc. A wszyscy myślą, że go nie lubię, łącznie z nim:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wieszczka
ludzie to jednak debile

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale na google maps nie wpadłam, trzeba wypróbować! Dzięki, poprawiłaś mi humor trochę:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To może się nie gap tylko zadzwoń jak go tak kochasz i mu to powiedz a jak nie to znajdz innego proste i łatwe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
fakt... jesteś głupia bo w ten sposób nigdy się od niego nie uwolnisz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a ja myślałam, że to ja się popadam w paranoję jak się zakochuję.. Dzięki dziewczyny, poprawiłyście mi humor :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a z jakim lekarzem miałaś ostatnio kontakt?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a ja swojego śledziłam codziennie rano przez 2 lata jak szedł do pracy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wieczorem
wszystko jest z Wami ok pod warunkiem ze nie macie wiecej jak 15 lat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutnaaaakasia
@gość 22:41:58 - znam to! @gość 22:48:36 - nie zadzwonię - nawet już nie mam jego numeru, a on ma teraz dziewczynę. I nie chcę innego. @Czarna79xxx - własnie wiem! :D Dlatego zawsze zachowuję granicę. @gość 22:58:34 - serio? :D @wieczorem - mam ponad 20 lat...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wstawałam rankiem żeby zobaczyć jak idzie do pracy miał na 8:30 jak miałam wolne to też wstawałam rodzina się dziwiła co ja robię :D a jak poszłam do pracy to brałam poranne godziny żeby go śledzić :) i czasami jak wracałam z pracy to on też wracał. to było parę lat temu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutnaaaakasia
A to jakoś bardzo blisko siebie mieszkaliście?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutnaaaakasia
up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wypatrywanie też znam:D Teraz trochę mniej, ale mimo wszystko wzrok ucieka o konkretnych porach w konkretnym kierunku. Akurat mam lokalizację na jego trasie do pracy i oczywiście znam godziny. Kiedyś nawet kończyliśmy o tej samej porze to albo wypatrywałam "dyskretnie" (z nosem na szybie) albo wychodziłam w ciemno i tak przez parę miesięcy lecz niestety bez powodzenia, aż w końcu się wkurzyłam i kazałam mu po mnie przyjść po prostu...fajnie się wracało razem i to wcale nie na skróty, jeszcze on skwitował, że szkoda, że na to wcześniej nie wpadliśmy, bo teraz zmienił mu się plan dnia i nie powtórzymy. Ale wtedy mieliśmy jeszcze kontakt, dobre czasy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
hm, gdybym ja wiedziala, gdzie moja milosc mieszka, tez bym chetnie sie pogapila w google maps :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale śledzenie przez 2 lata to już grubo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lanser
tak jesteś głupia on cię pewnie ma w nosie a ty z nosem przy ekranie próbujesz go wypatrzeć w pixelach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutnaaaakasia
Nie no, jego nie wypatruję, tylko jego dom. Tam twarze są zamazane (oczywiście chodzi mi o street view). Wiem, że ma mnie w nosie. :( Dlatego też mu się nie narzucam, tylko bezinwazyjnie obserwuję tak, żeby nie mógł się przeze mnie źle poczuć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×