Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Jak poznaliscie swojego chlopaka dziewczyne

Polecane posty

Gość gość

miesce, ile lat mieliscie, milosc od pierwszego? i takie tam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość enemy with benefits
w prosektorium :classic_cool: moze i krotka milosc,ale za to jaka szalencza. a seks najdzikszy jaki do tej pory uprawialem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
:classic_cool: ciepło, ciepło :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to super! wygladasz napewno jak zgnily fjut! zaloze sie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość enemy with benefits
nic z tych rzeczy,jestem przystojniacha na 102 :) partnerke musialem niestety wymienic na nowszy model,bo mimo konserwowania jej w formalinie rozkladac (sie,a nie nogi) :O w tym celu udalem sie w majestatyczne miejsce stalych podrywow zwane przez plebs nie znajacy sie na prawdziwej milosci cmentarzem. i tam wyrwalem (doslownie) kolejna kobiete wraz z plyta ktorej notabene nie odtwarza zaden znany mi odtwarzacz muzyki :O stad moje pytanie do was- czy gramofon odtwarza plyty nagrobkowe?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Boze....normalnie niebo Cie zeslalo...haha....pierwszy raz sie dzis usmiechnelam. wiec dzieki :) bo niestety dzien niezbyt mily dzis byl. sorry za nieuprzejma odpowiedz wczesniej, ale....poprostu mnie ponioslo, nie mialam nastroju do zartow :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość enemy with benefits
przynajmniej ciebie rozsmieszyc umiem. a juz myslalem ze mam dziwne poczucie humoru,bo zadna z moich partnerek nie potrafila sie zasmiac mimo moich usilnych prob :( nie wiem,moze musze zmienic taktyke i grobowym humorem je rozbawie. ewentualnie moze nagram smiech kolezanki na mp3 i po opowiedzeniu kawalu lubej odtwoeze smiech kolezanki? tylko troche mi to desperacja zalatuje i nie wiem czy luba nie zamknie sie w sobie z tego powodu :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
oh my gosh, that was so funny!!!!! Twoj umysl jest inaczej skonfigurowany :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
na sali pooperacyjnej :P przyszedł mnie poinformować o wycięciu woreczka , wątroby żołądka i płuc , po tym zemdlałam wówczas doszło do zblizenia , reanimacji ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
@czarna jagodzianka moim zdaniem wszedzie mozna sie poznac, ile ludzi tyle przypadkow. fajnie ze Wam sie ulozylo :) pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość enemy with benefits
co do konfiguracji nawiazujac to ostatnio siadla mi plyta glowna marki hitachi. nawet nie wiecie ile sie naszukac musialem,zeby plyte z takowym nazwiskiem znalezc. przebylismy wraz z luba cala wschodnia europe i pol azji az znalezlismy to czego szukalem. niestety po zamontowaniu plyty okazalo sie,ze komputer dalej nie dziala. podejrzewam,ze to z powodu niezgodnosci w operowaniu systemu (PAL w europie,SECAM w azji). ale nic to przynajmniej luba sie rozerwala (doslownie) skaczac z chinskiego muru na bandzi (bez uprzedniego podpiecia liny). znow jestem samotny,ale mysle,ze dlugo to nie potrwa ,bo po zalobie ide najpierw na grob lubej,a pozniej w dalsza czesc cmentarza wyrywac kolejna partnerke

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
up bo wazne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość enemy with benefits
wczoraj,w tę jakże piękną i romantyczną noc udałem się z racji tego,że jestem po raz kolejny sam na kolejny podryw. na samym już cmentarzu spotkałem gwiazdę - adrzeja z kafeteri,z którym pograłem w kapsle. nie byłoby w tym nic dziwnego,gdyby nie fakt,że z braku kapsli graliśmy kamieniami nerkowymi wielkoformatowej gwiazdy andrzeja. po przegranej abdrzej niestety sie kolejno zaplul,zaplakal i obrazil co poskutkowalo jego opuszczeniem cmentarza. pomyslalem sobie wtedy ,ze nic dziwniejszego mnie juz dzisiaj nie spotka. nic bardziej blednego. po niecalej godzinie znalazlem nowa partnerke,a przynajmniej tak mi sie wydawalo, miala na imie A. na plycie nagrobkowej znalazlem plonacego niczym znicz kasztana i karteczke z napisem - widzimy sie droga A. na pikniku. podpisano maciek b :O ubiegl mnie menda jedna. na jego nieszczescie udalo mi sie z malymi oporami na poczatku wyrwac A. wzbogacajac tym samym ilosc nieznanego formatu plyt,ktorych jak sie okazalo nie odtwarza nawet gramofon :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nigdy nie poznałem i nie poznam. Jestem osobą skazaną na samotność. Ktoś musi być sam, by ktoś inny był kochany. Życie to nie bajka, to jest bitwa, w której zostałem obsadzony jako żywa tarcza. Przez życie ku śmierci idę z samotnością przy boku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zapraszam na Gościa
Ja przeżyłem już swoją przygodę życia. Prowadziłem skromną (na 8-10 osób) szkołę tańca, i przyszła 2 razy do mnie dziewczyna. Typowa kocica- figura modliszki, ciepłe spojrzenie, cały czas zalotnie uśmiechnięta. Przypomniała o sobie po jakichś 4 miesiącach, napisała na fejsie w dzień przed Sylwestrem. Umówiliśmy się na Sylwestra rano- na sex! :) (tak, przez fejsa, widząc się wcześniej 2x) Przeżyłem z nią niesamowity poranek w łóżku, bo odwiedziła mnie jeszcze przed południem. Niezapomniany dzień :) Potem przez 3 miesiące byliśmy sex friends, aż przeobraziło się to w bardzo burzliwy związek. Często się kłóciliśmy, ale zawsze sex na zgode- spoko. Poznała ją większość rodziny, wszyscy ją lubili. Nie dała się nie lubić. Pół roku dowiedziałem się, że ma drugiego (jeszcze przede mną). Spotkał sie ze mną, i ją rzuciłem. Z wielkim żalem, chociaż.. Można było się tego spodziewać- w końcu nie codziennie nawiązuje się znajomości w taki sposób. Teraz.. po roku od tego zdarzenia, znów się spotykamy, ale rzadziej. Uczucie wciąż się tli, ale nie potrafię już jej ponownie zaufać. Oboje mamy wybuchowe charaktery. I trochę nie po kolei- jak można się domyślać :) . Może ta przygoda wciąż trwa? Nigdy nic nie wiadomo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lukanioo
my poznalismy się, jak oboje mieliśmy 23 lata, szczęśliwy okazał sie dla nas internet i portal https://ezeo.pl/ dziś mijają nam już 3 lata

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×