Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Podwójnie zawiedziona w miłości

Polecane posty

Gość gość

W stosunkowo niedługim czasie przeżyłam aż dwa rozczarowania miłosne i czuję się beznadziejnie. Nie dość, że ucierpiała na tym moja kobiecość, to jeszcze całkowicie zwątpiłam w to, że kiedykolwiek znajdę kogoś, kto mnie pokocha ot tak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Proszę o rozmowę, dawno tak przybita nie byłam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość whyme
możesz napisać coś o okolicznościach?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćKobietka
czemu wciaz mezczyzni takboszuujabi oklamuja kobiety, a sami wymagaja szczerosci :( :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćKobietka
oszukuja i oklamuja...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość whyme
hipokryzja była, jest i będzie. chyba normalne jest to że ktoś kto kłamie niekoniecznie chce być okłamywany

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość whyme
,,... to jeszcze całkowicie zwątpiłam w to, że kiedykolwiek znajdę kogoś, kto mnie pokocha ot tak." . . . wydaje mi się że miłość wymaga jakiegoś czasu i różnych sytuacji, dlatego ot tak to chyba nie bardzo możliwe. cierpliwość ma duże znaczenie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Najpierw zauroczyłam się kolegą ze studiów. Bardzo chciałam go poznać, wydawał mi się fajnym człowiekiem, ale niestety kompletnie nie dostrzegał we mnie kobiety. Cierpiałam, ale nie dałam tego po sobie poznać. Niestety krótko potem poznałam kogoś innego, starszego o 10 lat dziennikarza. Szybko zawiązała się między nami nić sympatii, przeszliśmy na ty i zaczęliśmy wieczorami rozmawiać ze sobą. Im bardziej jednak się angażowałam w tę znajomość, tym gorzej było z moją samooceną. Wpadłam w potworne kompleksy, czułam się bezwartościowa i uważałam, że nie mam nic do zaoferowania. Potem dowiedziałam się, że on ma kogoś, a ja jestem tylko znajomą, z którą lubi pogawędzić. Dlatego teraz go unikam, tak jak tamtego poprzedniego chłopaka...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czyli ogólnie rzecz biorąc z żadnym z nim nie byłam w związku, ale czuję się tak, jakby rzeczywiście to miało miejsce. Dlatego też uciekłam i cierpię w ciszy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość whyme
skoro 10 lat starszy dziennikarz lubił z Tobą rozmawiać to znaczy że miałaś wiele do zaoferowania, choćby pod kątem rozmowy. to wiele. a studentem nie powinnaś się przejmować bo mogłaś nie być w jego typie, mógł być już zakochany albo może woli kolegów. to nie ważne. napisałaś ze jesteś podwójnie zawiedziona w miłości i ucierpiała Twoja kobiecość. nie ma podstaw do tego żeby Twoja kobiecość ucierpiała a miłości tutaj też nie było, najwyżej idea związania się akurat z nimi powiązana z zauroczeniem. uwierz że masz ogromny wybór w facetach, których jest dużo i na pewno trafisz na odpowiedniego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość whyme
jesteś smutna bo uwierzyłaś że może coś z tego być a nie było. przypuszczam że czujesz się jakbyś zakończyła apetycznie wyglądający posiłek zanim jeszcze go skosztowałaś. nie ma powodu do zniechęcenia, poznasz kogoś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Napisałam o kobiecości, ponieważ żaden z nich nie widział we mnie kobiety, co najwyżej koleżankę, z którą można pogadać. Wcześniej też tak było, ale aż tak bardzo się tym nie przejmowałam jak w przypadku tych dwóch panów. Miałam nadzieję, że z którymś z nich mi wyjdzie, a tu okazało się, że nic z tego. O ile znajomość z dziennikarzem od początku była nastawiona na klęskę, to w przypadku kolegi studenta mogło być inaczej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość whyme
chodzi mi po głowie jedna teoria, tylko najpierw fajnie by było gdybyś napisała o jakimś przykładowym temacie, jaki poruszasz rozmawiając z facetem. inna teoria jest taka że Twoja inteligencja może trochę niepokoić podświadomość facetów i dlatego widzą Cię może troszkę aseksualną co nie ma potwierdzenia w rzeczywistosci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Rozmawiam z facetem najczęściej na temat muzyki, filmu, literatury i podróży. Czasami oczywiście też bardziej luźne tematy, ale te wyżej wymienione dominują.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość whyme
mam wrażenie, że młodsi czują że bliska znajomość z Tobą będzie wymagać intelektu i podświadomie się poddają na rzecz kobiet prostszych i podatniejszych na podryw a starsi widzą w Tobie świetnego rozmówce, z którym relacji nie należy psuć nieprzemyślanym krokiem w przód. tematy, które podałaś są ciekawe i dużo można z nich się dowiedzieć na Twój temat. są osoby których bardziej będzie pociągać taki rodzaj gry z potencjalną partnerką, niż sprawy bardzo przyziemne połączone z językiem ciała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ciekawe spostrzeżenia. Nigdy nie myślałam, że mogę być tak odbierana, to raczej mnie się wydawało, że oni ode mnie wymagać nieprzeciętnego intelektu. Dlatego też zawsze staram się wyjść przed mężczyznami na oczytaną i błyskotliwą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość whyme
zdecydowana większość facetów woli czuć się inteligentniejszymi od swoich przyszłych czy też obecnych partnerek. osoby takie jak Ty niestety dłużej szukają drugiej połówki, ale jeśli już znajdują to na lata i są szczęśliwe. warunek jest taki żebyś była cierpliwa i nigdy nie udawała kogoś kim nie jesteś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Staram się być sobą, choć momentami gubią mnie kompleksy. Lubię się czuć z facetem intelektualnie na równi i stąd często się denerwuję, że będę gorsza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość whyme
starasz się za bardzo i powoduje to efekt samospełniającej się przepowiedni. pod kątem intelektualnym nie masz podstaw do żadnych kompleksów. po paru wpisach odnoszę wrażenie że możesz być jedną z osób, z którą warto podzielić się poglądami i której poglądy warto przemyśleć. raz na parę lat udaje się taką osobę wyłapać w sieci. jeśli by Ci się nudziło i miałabyś ochotę popisać niekoniecznie na forum to proszę, napisz (50467044 gg). z literaturą mam trochę problem, jednak film i muzyka to coś o czym lubię porozmawiać. podróż to może być moja zajawka gdy trochę się pozmienia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dzięki za gg, jak tylko założę, to się odezwę, bo bardzo ciekawie się z Tobą rozmawia. Na razie podaję maila alienor_rose@gazeta.pl :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość whyme
dziękuję za maila :) ja dzisiaj już lecę. dobranoc i nie przejmuj się

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Super teoria. Tyle że ma się do rzeczywistości jak kwiatek do kożucha.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jedyna rada to unikaj facetów, listonosza, sprzedawców, kolegów z uczelni... jakaś strasznie kochliwa jesteś, wręcz chorobliwie :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×