Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość saiaaaaa

bylam prostytutka... co teraz

Polecane posty

Gość saiaaaaa

wiem, że mnie ocenicie. Jestem z patologicznej rodziny, ojciec pił, wyprowadziłam się jak miałam 17 lat i tak zaczęłam... teraz mam 25. Skończyłam w zeszłym roku gdy po studiach znalazłam pracę. Poznałam chłopaka, bardzo przystojny, bardzo inteligenty... jest protestantem... ja kiedyś chciałam zwrócić się do Boga, pomodlić i znalazłam stronę ich kościoła, napisałam i on zaczął mi odpisywać, rozmawialiśmy o Bogu, zaprosił mnie na kawę... zaczęliśmy też rozmawiać o innych rzeczach aż zostaliśmy przyjaciółmi... zaczęłam chodzić do tego kościoła, spotykam się z nim.. chyba pora powiedzieć kim naprawdę jestem, kim byłam... no nie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dzifka to zawsze znajdzie przystojniaka :D a pasztety z kafeterii płaczą że są takie porządne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość saiaaaaa
jaq mu powiedziałam, że sypiałam z wieeeelooooma facetami... na samym początku a on, że to co robiłam to robiłam ale teraz jestem czystą, białą kartką i to wszystko da się odbudować, żebym wybaczyła to sobie bo na pewno przyszłość będzie dobra....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Skoro go spotkałaś, to nie przypadek, Bóg chce ci pomóc. Nie oszukuj go, ale .....powiedz prawdę oględnie. Dla faceta, jeżeli cię kocha, to wielki cios, gdy usłyszy, ze ciało tej, która jest dla niego najważniejsza, można było mieć za pieniądze. Nie pisze tego złośliwie. Może najpierw porozmawiaj z kimś z tego kościoła. Bóg się toba zajął i chce ci pomóc, ale diabeł się wokół kręci i będzie mącił.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość saiaaaaa
on mnie raczej jeszcze nie kocha, chyba też nie wie że ja się w nim podkochuję ale chociaż... ostatnio strasznie długo się przytulaliśmy, gładził mi włosy... takie początki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość saiaaaaa
rozmawiałam z dziewczyną z kościoła już o tym i mówiła, że naprawdę trudno jej powiedzieć co on zrobi jeśli się dowie, na pewno mnie nie potępi ani nie oceni, raczej przytuli i powie że to przeszłość ale jeśli mu się podobam DUŻO na to wskazuje to może go to wycofać bez względu na wszystko...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gripeks
Zamknij dziób, nic mu nie mów matołku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość saiaaaaa
spotykac sie z nim i nigdy mu nie powiedzieć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gripeks
Posłuchaj mnie kobito, jestem facetem. Jak się dowie to może to zdzierży a może nie, ale nawet jak zdzierży to będzie go to gryzło. Zrób mu tę grzeczność i nie paplaj, bo tylko namieszasz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Witaj, mam pytanie. Odpowiesz, jeżeli będziesz chciała, oczywiście. Jak to jest być prostytutką?. Czy w trakcie zbliżeń z obcymi mężczyznami w ogóle się cos czuje, ma na myśli uczucia związane z podnieceniem, przyjemnością czy tylko obrzydzenie? Jak zachowują się klienci. Przechodzą od razu do rzeczy, czyli rozpinają spodnie, czy jest jakiś wstęp-nie wiem, kolacja, parę miłych słów. Dlaczego pytam. Kiedyś kochałam bardzo pewnego faceta, był obcokrajowcem /nota bene uważał, że wszystkie Polki jeżdżą za granice w celu uprawiania seksu???/. Uznał, ze znanych sobie powodów j.w., ze jestem prostytutką. Na spotkaniu, niemalże w miejscu publicznym zaczął mnie mnie bez ceregieli obmacywać, potem wyjął interes i dostał w gębę. Wstałam i wyszłam , a on osłupiał. Czy tak zachowują się klienci. Przepraszam za te pytania, ale meczy mnie, to co się wtedy stało. Nie znam żadnej dziewczyny, która zdecydowała się na uprawianie seksu za pieniądze, stąd nie miałam nigdy możliwości z kims o tym porozmawiać. Męczy mnie- co zrobiłam, że uznał, że chce mu oddać swojej ciało za pieniądze. Jak możesz, pomóż.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorko, czy na kłamstwie można cos budować? Skoro cię to gryzie, tj. coś na rzeczy. Poza tym, wiesz, życzliwi, wszędzie ich pełno. To ze byłas prostytutka- wg mnie to lepsze i uczciwsze, niż bycie kochanką dla kasy, sobie krzywdę zrobiłaś, a jak piszesz życia łatwego nie miałaś. Ale jeżeli go oszukasz, a on dowie się prawdy??? Co wtedy???Będzie go to gryzło, to prawda, ale jeżeli to zaakceptuje, to wtedy pokocha ciebie taka jaka jesteś, a nie jakieś swoje wyobrażenia. Bądź rozważna. Poznaj go lepiej. Nie śpiesz się z seksem. POczujesz moment, w którym on jest gotowy na poznanie prawdy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×