Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Szanujecie swoich mężów partnerów

Polecane posty

Gość gość

? mam bardzo dobrego meza ale mam problemy z szanowaniem go, denerwuje mnie jego charakter a to raczej ja powinnam sie zmienic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Annagabriela
A z czym masz dokładnie problem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
czepiam sie, z tym mam problem Moj maz ma dobry charakter ale taki uleglu i mnie niesamowicie tym wnerwia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pewnie, ze szanuję. Jeśli kogoś kochamy to automatycznie go szanujemy. Generalnie mam szacunek do innych- a zwłaszcza do rodziny i przyjaciół. Nie wyobrażam sobie związku bez wzajemnego poszanowania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
skoro denerwuje cie jego charakter to po co wychodziłaś za niego za mąż?? odpowiadając na pytanie w temacie: tak szanuję, szanujemy siebie nawzajem, wspieramy, duzo rozmawiamy, duuużo czułości. Nie wyobrażam sobie inaczej.Czasem mnie wkurza, ale jego charakter zaakceptowałam na poczatku naszej znajomości.A jestesmy razem 8 lat.1,5 po ślubie.Mogę stwierdzić że znam go lepiej niż siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wyszłam za mąż z miłosci, człowiek ma wiele klapek na oczach :p i smiem twreidzic, ze mój widzial mnie inaczej a wyszlo szydło z worka ( ze mnie ) dopiero pozniej ;) Po prostu chcialabym zeby byl bardziej meski, przejmowal w wielu sprawach inicjatywe a nie zachowywal sie jak dziecko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Annagabriela
Może nie ma uległego charakteru tylko tak Cię kocha, że uważa, że powinien Ci ustępować a w innych warunkach broniłby swego zdania :) Ja szanuję mojego faceta, mimo, że - ma wykształcenie zawodowe bez matury, a ja mam ukończoną zawodówkę, szkołę policealną i studia (każda ze szkół dała mi zawód) oraz liczne kursy - pochodzę z jednego z największych polskich miast, a on ze wsi - gdzieś w dalekiej przeszłości moja rodzina ma szlacheckie korzenie, wiele osób piastuje poważne stanowiska - a on pochodzi z prostej rodziny, jego ojciec za dużo pił. ... a szanuję go dlatego, że ma fantastyczny charakter, dobre serce i jest pracowity :) ... i mimo tego, że wciąż robi mnóstwo błędów ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czasem go nie szanuje-to skutek tego ze on nie szanuje mnie.Czasem czuje sie hak patoligia gdy podczas klotni potrafimy przeklnac. Generalnie uwazam ze tak malzonkowie nie powinni sie do siebie odnosic i np.zazdroszcze przyjaciolce ktora ma porzadnego meza,ktory na Nia nigdy slowa nie podniosl,liczy sie z Jej zdaniem itd. Czasem obiecuje sobie ze nigdy nie zwroce sie do meza w chamski sposob,ale jak on w ten sposob odezwie sie do mnie nie umiem sie powstrzymac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Annagabriela
Wiesz, Autorko, to nie jest (tak myślę) jakaś straszna wada. Jeśli kochasz męża (a on Ciebie) spróbuj mu o tym powiedzieć, a może nawet i napisać, żeby czasem tego nie zapomniał ;-) Ja zrobiłabym tak: "Słuchaj, kochanie, chce Ci powiedzieć, że doceniam to, że pozwalasz mi o wielu sprawach decydować, ale czułabym się bezpieczniej i bardziej kobieco, gdybyś okazywał większe zdecydowanie. Np... (i tu przykłady)".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Annagabriela,a Ty nie robisz błędów? Każdy jest tylko człowiekiem!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość autorka to ja
ale ja kocham meza tylko widze, ze czasem nie sznauje go jako czlowieka, mojego partnera zyciowego. Moj maz ma dobre wyksztalcenie, super prace w ktorej jest liderem .A w domu taka ciamajda, nic sam bez mojego zdania nie zrobi, o wszytsko mnie pyta, jakbym zyla z niepelnosparwnym umyslowo czlowiekiem/ Nie lubi sie ze mna kłocic, dlatego wiecznie mi ustepuje a to dziala na mnie jak płachata na byka. Nie szukam naturalnie konflitkow, ale czasem ludzie sie czyms ronia, chca czegos innego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja pomimo licznych kłótni uważam że szanuje mojego partnera.. Kocham go i to jest dla mnie najwazniejsze.. No i szczerze uwazam że nie jest to mozliwe aby żyć ze sobą cały czas, 24 godz na dobe 7 dni w tygodniu i ani razu nie wkurzac sie tym ze ktos ma taki charakter a nie inny.. Ale jak sie kogos kocha to trzeba go zaakceptowac i nauczyc sie żyć z tym co nas wkurza :) w rodzeństwie też nas zawsze wkurzało wiele rzeczy a jakoś sie ich kocha i szanuje :) Mój też nie ma męskiego charakteru, ja mam chyba wieksze jaja niz on ale czasami jak popatrze na szwagra który jest mega męski, ambinty przedsiebiorca, zarabia z roku na rok coraz wiecej kiedy mój sie boi poprosic o podwyzke natomiast siostra nie może na niego liczyć w żadnej kwestii to już wole mojego niemęskiego mężczyzne który mi nieba uchyli żebym tylko była szczesliwa:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Annagabriela
Natomiast może nie zdawać sobie sprawy, jak bardzo nie lubisz takiego zachowania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×