Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

o co chodziło tej dziewczynie i po co ze mną była

Polecane posty

Gość gość

poznałem ją w lutym, zaczęliśmy do siebie pisać, bardzo dużo. W kóncu się spotkaliśmy i wyszło fatalnie, nagorsza randka na świecie. ja stałem jednak na swoim i udało mi się ją zdobyć , sama napisała że chciałby coś wiecej. Potem był marzec ale ja nie byłem przekonany do tej relacji i przez miesiąc było średnio, nie spotykaliśmy się, ja byłem chory a ona tęskniła. W końcu powiedziałem jej że nie chcę tego kontynuować ale po kilku dniach zmieniłem zdanie. Ucieszyła się i zostaliśmy parą. Przez kwiecień było cudownie, spotykaliśmy się i kochaliśmy ale ona zaczęła strasznie naciskac na różne kwestie, mieliśmy różnice zdań na różne tematy i spojrzenie na związek. W zasadzie to ona mi się nawet specjalnie jakoś nei podobała ale widziałem że ma dobre serce. W końcu zaczęło się piekło, ona wypytywała mnei strasznie o wszystko a ja się gubiłem, byłem pod presją bo bałem się że to wszystko się skończy. Nagle przyszły dni że kłóciliśmy się o wszyskto, ona atakowała a ja ustępowałem. Na przełomie kwietnia i maja spotykaliśmy się co drugi dzień, ona wyznawała mi miłośc i mówiła ,że mnie kocha, że cieszy się że z nią jestem, że lepiej nie mogła trafić i że cieszy się tym że jestem tak wyrozumiały. Jednocześnie bluzgała na mnie przez telefon jak mówiłem że coś mi się nie podoba albo sie nie zgadzałem, wyzywała od suk też moje znajome. Niestety również powtarzała że boi się że ją zostawię, fakt -czuła to że mi się nie podobało w niej coś, nie byłem przekonany, nie potrafiłem jej komplementować. Nadszedł Maj i zerwała przez telefon, ja nacisnąłem i po kilku godzinach znów bylismy razem. Potem był weekend i wspólna noc,impreza ze znajomymi i wyznanie że nigdy nikogo tak nie kochała. Że to pierwsze uczucie, i że były nie był tak wspaniały jak ja. Ja jej wyznałem że na początku nic nie czułem ale to się zmieniło. Rozpłakała się ale mimo to odprowadziłem do domu i zostałem na noc,bo było mi przykro że zrobiłem coś takiego osobie którą kochałem. Rano sie pożegnałem. Na drugi dzień ona napisała że będziemy mieli wspaniały seks i że ona się postara, że chce się ze mną spotkac na drugi dzień i że za mną tęskni. Dzień później wpadła w panikę i zadzwoniła że wraca do domu. Wieczorem po moich staraniach zadzwoniła i powiedzia że chce przerwy , potem że to koniec. Zadzwoniłem na drugi dzień i powiedziała że jej samej jest lepiej,że nie czułą się dobrze,ma przy mnie kompleksy i czuje się spięta, że pomyliła uczucia i nie potrafiła ich nazwać. Generalnie nic do mnie nie czuje. Że do siebie nie wrócimy, potem jeszcze miała pewne wahania ale ostatecznie je rozwiała tydzień temu. Co to za kobieta?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dla kontaktów, korzyści i jej ładnie służyłeś. Nawet nie przeczytałam tych wypocin :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dzięki...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
bardzo proszę o ocenę tego, nie jestem kobietą i nie rozumiem o co chodziło w tej sytuacji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
licze na pomoc pań przede wszystkim ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość123a
Myślę że ją zabolało to że powiedziałes że na początku nic do niej nie czułeś, podczas gdy ona szalała z miłości. Poczuła sie oszukana, i musi przetrawic te styuację. Pewnie dalej jej zależy na Tobie, ale czuje sie zraniona i potrzebuje czasu na ogarniecie sie z emocjami, nad ktorymi notabene nie umie panować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tez mi sie tak wydaje, zraniles jej dume, powiedziales ze nic nie czules - wiec ona na zlosc odpowiedziala ci ze nadal nic nie czuje takie glupie sa te babska

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale już miesiąc minął , ja się starałem pisać, miała wahania i nic z tego nie wyszło bo tydzień temu powiedzieliśmy sobie że to koniec definitywny,że nasz związek był patologią, ja jej nabluzgałem bo nie wytrzymałem i już nie mamy kontaktu. Rozstaliśmy sie w zgodzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jestem kobietą, która też ma kompleksy i podzielam tą opinię: " gość123a 10.06.2014 Myślę że ją zabolało to że powiedziałes że na początku nic do niej nie czułeś, podczas gdy ona szalała z miłości. Poczuła sie oszukana, i musi przetrawic te styuację. Pewnie dalej jej zależy na Tobie, ale czuje sie zraniona i potrzebuje czasu na ogarniecie sie z emocjami, nad ktorymi notabene nie umie panować". Sprawiłeś Jej duży zawód, nic tak nie boli jak dowiedzieć się od kogoś, kogo kochamy, że był lub jest z nami właściwie nie wiedząc dlaczego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Po co jej mówiłeś ze Ci sie nie podoba?Jesli ja kochasz to czemu nie potrafiłes ja komplementowac?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja bym zadała analogiczne pytanie: o co chodziło autorowi i po co z nią się spotykał? 1.nie podobała ci się 2.to facet wybiera, dziewczyna może tylko zaakceptować lub odrzucić z tego co jej się trafia Ponawiam pytanie: O co ci chodziło Autorze?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
myślałem że z czasem się do niej przekonam i faktycznie tak było ale niestety było juz za późno. Od miesiąca starałem się ja do siebie przekonać a ona ostatnio po ostrej kłótni stwierdziła że mam problemy ze soba i że nic do mnie nie czuje. Że ten związek był patologią, nie powinniśmy nigdy byli się spotkać i żebyśmy nie mieli już ze soba kontaktu. Tego już chyba nie da się uratować. Nie ma czego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I co, nagle zaczęla ci się podobać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Na początku mi sie bardzo podobała ale z czasem zaczęła mi przypominać z zachowania nieciekawą znajomą z liceum. Te obrazy się jakby nałożyły. Nie wiem, były momenty że myślałem "jakie cudo" a tego samego wieczoru wyglądała dla mnie tak że w jednym momencie pomyślałem "będę musiał się rozstać bo ona wygląda tak jak wygląda". Nie przekonywało mnie to, a z drugiej strony była dla mnie bardzo dobra, ciągle pytała się co powinna zmienić, co lubię i że mnie kocha. Od nikogo nie dostałem tyle miłości co od niej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
cały czas za nią tęsknię bo teraz dopiero rozumiem że miałem naprawdę wspaniałą osobę z którą nie potrafiłem być. Bardzo chcę o niej zapomnieć ale czuje się tak jakby to nigdy nie miało nastąpić. Nie chcę przez następne lata żyć z takim uczuciem że kogoś skrzywdziłem i to jeszcze najbliższą osobę która mnie kochała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a tego samego wieczoru wyglądała dla mnie tak że w jednym momencie pomyślałem "będę musiał się rozstać bo ona wygląda tak jak wygląda" coś ściemniasz, pewnie ma pryszcze małe oczy albo krzywy nos i dlatego nie mogłeś sie przekonać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tęsknisz bo pierwsza, następna będzie taka sama albo i lepsza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorze, mysle ze tesknisz za kims kto komplementowal i uwielbial Ciebie, fakt to mile uczucie i radocha. Z czasem moze i przerodzilo sie to w uczucie ( Twoje do niej) ale wybranka uslyszala niestety slowa, ktorych mysle zadna z nas nie chcialaby uslyszec. Poza tym mysle, ze nawet gdybyscie wrocili do siebie to mam wrazenie, ze odszedlbys predzej czy pozniej. Moj maz kiedys powiedzial mi w oczy, ze zerwal z dziewczyna ladna ale glupia dla...i tu uwaga, uwaga...madrej ale nie ...ladnej! Byl swiecie przekonany, ze mnie komplementuje, z jednej strony fajnie bo wiadomo uroda przeminie ale z drugiej...oj zabolalo. Teraz najlepsze, otoz powiedzial mi to 16 lat temu...kocham go bardzo ale pamietam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
czuła sie przy Tobie brzydka i niekochana, teraz jest pewnie bardziej nieszczęśliwa niż Ty. Kochała Cię ale jak się zorientowała, że nie jest dla ciebie atrakcyjna, że nie myslisz o niej ta jedyna, to wolała od tego uciec, niż się męczyć i czekać aż ją pokochasz taką jaka jest. ps. myslę, że ona teraz czeka na Twój ruch, w sensie chce poczuć, że jednak jest ważna dla Ciebie. Ten związek jest dość burzliwy na początku i intensywny, bo widocznie wam zależy, a znajome od suk wyzywała z zazdrości, zaborczości, bo Cię pokochała, nie win jej za wszytsko bo jej po prostu bardzo zależy, bardziej niż by sobie tego życzyła :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie wiem czy autorzy dwóch ostatnich wiadomości przeczytali ale "Od miesiąca starałem się ja do siebie przekonać a ona ostatnio po ostrej kłótni stwierdziła że mam problemy ze soba i że nic do mnie nie czuje. Zwyzywałem ja od dziwek w nerwach a ona mnie od p*****w. Że ten związek był patologią, nie powinniśmy nigdy byli się spotkać i żebyśmy nie mieli już ze soba kontaktu, skasowali swoje numery i pousuwali się ze znajomych. Tego już chyba nie da się uratować. Nie ma czego."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no tak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a ty ja kochasz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kocham ale całe jej to zachowanie , bluzgi na mnie i wszystkie podejrzenia , próba chyba usidlenia mnei spowodowały że traciłem za kazdym razem ochotę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
od maja się z nią nie widziałem , wiec chciałbym pod*****ć :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dzięki za podszyw...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
staram się godnie ciebie zastępować :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×