Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość praffikus normandu

Od lat próbuje zmienić swoje życie i nie widać żadnego progresu

Polecane posty

Gość praffikus normandu

Tyle planów, marzeń, celów - wszystko szło i idzie w złym kierunku. Wiem, że nie można się poddawać, ale ile tak można? Kiedy w końcu K***A BĘDĄ JAKIEŚ EFEKTY? Kiedy to się zmieni? Ja się STARZEJE..... jestem taki zmęczony...pfffffffff Nawet pogadać nie mam z kim. Tik tak tik tak... zostało tak niewiele czasu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przynajmniej próbujesz, a nie stoisz w miejscu czy jeszcze gorzej - nie cofasz się jak co poniektórzy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
http://fishki.pl/fishka,Blondynka-w-autobusie-kasuje-cztery-bilety,71650.html#iwa_item=8&iwa_img=1&iwa_hash=25859&iwa_block=below

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jestem dokładnie w tej samej sytuacji - wszystko co planowałam, na co pracowałam okazało się nic niewarte. Moje marzenia to mrzonki, a nie potrafiłam tego zobaczyć. Życie osobiste mi się nie układa, wszystko się wali. Niby ciągle myślę że się w końcu poukłada ale chyba w to tak na serio już nie wierzę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość BieszczadzkiAnioł
Na jakie efekty liczysz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka sobie jaaaaa
Wiesz nie jesteś sam :) U mnie wszystko runęło, i muszę zaczynać wszystko od nowa. Jestem dokładnie w tym samym punkcie wyjścia w którym byłam 10 lat temu. Ale z drugiej strony tłumaczę sobie że los mi daje drugą szanse abym naprawiła to co zepsułam :) Można powiedzieć ze spieprzyłam sobie życie bo 20stce, by naprawić je po 30stce. Chociaż to drugie stwierdzenie dopiero jest w budowie ;) A masz jakieś cele? Zastanowiłeś się co tak naprawdę chcesz osiągnąć? Bo czasem cel trzeba dokładnie nakreslic, nie wystarczy stwierdzić że chce zmienić swoje życie, by być kims, by osiągnąć coś. Trzeba mieć jasno nakreślony cel, wtedy będziesz wiedział gdzie i do czego zmierzasz. A jaki jest Twój?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Doskonale wiem kim chcę być, co chcę osiągnąć i do czego zmierzam. Problem polega na tym, że poprzeczka została postawiona na bardzo wysokim poziomie... i nie można jej obniżyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka sobie jaaaaa
Zwykle gdy przychodzi kryzys oznacza to że jesteśmy już blisko celu ;) Tak jak z wejściem na szczyt ;) Skoro idziesz w wyznaczonym kierunku, i wciąż do góry to prędzej czy później dojdziesz do celu. Musisz uzbroić się w cierpliwość. Ale zbyt ogólnikowo piszesz więc nie wiem co więcej doradzić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
U mnie problem był taki ze nie miałam motywacji, na podjecie dalszej nauki bo znam siebie i wiem ze nie potrafie chlonac wiedzy, szybko trace czyms zainteresowanie. W pracy klienci do mnie czasem zagadauja ale nie potrafiłam podtrzymac rozmowy, czasem zeby glupio nie wyszlo to cos tam na sile odpowiadałam ,ale nie przychodziło mi to lekko. Dopiero dzięki oczyszczeniu aury ze strony http://energiaduchowa.pl stałam się osobą przebojową i znalazłam motywację do działania. Jestem obecnie uznawana za optymistkę, chociaż wcześniej było to nie do pomyslenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×