Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Nie chcę juz żyć

Polecane posty

Gość gość

Jestem do niczego, moje życie to pasmo błędów i porażek, czuję się samotna i nieudana. Mam ochotę się raz na zawsze zabić, by już więcej nie przynosić wstydu i problemów rodzinie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie zmarło Ci dziecko? Innego powodu nie widzę, aby z rozpaczy odebrać sobie życie. Samobójstwa są domeną słabeuszy bez ambicji. Ludzi, którzy nie mają ochoty wziąć swego życia w swoje ręce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Chcę sobie odebrać życie z powodu problemów finansowych. Nigdy już nie wyjdę w tym zakresie na prostą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fistaszka564
uwierz mi że wyjdziesz na prostą musisz tylko wziąść się w garść mam znajomych którzy mieli mega problemy finansowe a dzis jest dużo lepiej. Wiem że czasem jest ciężko i ma sie najgorsze mysli , ale nie waaraaarto! nie ma zadnych powodów żeby odbierać sobie życie, uwierz że zaświeci słoneczko dla każdego z nas

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Chodzi o problem z ZUS-em. Wyszło z niewiedzy mojej i taty. Otóż właśnie uświadomiłam sobie, że w październiku, gdy skończyłam studia tato nie wyrejestrował mnie z ubezpieczenia. Zrobił to dopiero później, w grudniu, gdy szedł na emeryturę. Jestem załamana...będę pewnie ukarana karą grzywny, a ja obecnie mam tylko dorywczą prace. Tacie nawet nie mówię, bo jeszcze sobie odbierze życie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zresztą nie tylko o to chodzi. Chodzi też o potworną depresję i nerwicę, które nie pozwalają mi normalnie funkcjonować. Całymi dniami płaczę i mam ochotę zrobić sobie krzywdę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fistaszka564
i to jest problem,żeby odbierać sobie życie? KOCHANA ZA PARE LAT BĘDZIESZ SIĘ ŚMIAŁA Z TEGO ... Każdy problem da się jakoś rozwiązać nawet ten z zusem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak, o to chodzi. Przeraziłam się tym strasznie. Doszło nawet do tego, że boję się, że zabiorą nam dom, a tacie emeryturę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czuję się winna, przegrana i dlatego chcę skończyć ze sobą, by inni nie musieli mnie więcej oglądać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziś chciałam rzucić się pod pociąg, ale jak zwykle stchórzyłam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziewczyno , co ty bredzisz? I myślisz że jak odbierzesz sobie życie to rodzicom będzie lżej? Czy ty wogóle ich kochasz, pomyślałaś jaki ból byś im sprawiła? Wiele ludzi ma zadłużenia w ZUS-e i i nie myślą tak jak Ty. ZUS nie zabiera domu od razu - można przecież rozlożyć zaległości na raty . Nie panikuj - wszystko będzie dobrze...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A pytałaś w ZUS czy masz jakieś zaległości?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeżeli okazałoby się że rzeczywiście masz zaległosci to chyba tylko za 3 m-ce , to przecież nie jest jakaś astronomiczna kwota i trzeba uzgodnić z ZUS że będziesz spłacała w ratach. A kary się nie bój - tam też pracują tylko ludzie i trzeba im wytłumaczyć jak to się stało. A pozatym radzę pójśc do psychologa bo widzę że masz nerwicę i samej trudno będzie Ci z tego wyjść ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie pytałam jeszcze. Na razie nie mam stałej pracy, więc nie mam póki co jak spłacić tych zaległości. Oczywiście jak tylko coś znajdę, to tam pójdę i spróbuję się jakoś dogadać. Zależy mi, żeby sama spłacić dług, nie chcę obciążać rodziców. Jestem załamana, ponieważ chciałam w tym roku wyjechać do Czech, a tutaj wygląda na to, że z moich planów nic nie wyjdzie. To sprawia, że mam ochotę umrzeć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak w ogóle nie wiem, czy to rzeczywiście są zaległości, ponieważ tata przez cały czas płacił mnie i mamie składki. Do końca jego pracy byłam ubezpieczona, czyli jeszcze dwa miesiące po ukończeniu studiów. Dopiero potem powiedział, że mam się sama zacząć ubezpieczać. Nie wiedzieliśmy, że trzeba było się wyrejestrować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A dlaczego nie chcesz pójsć do ZUS-u i zapytać jak wygląda sytuacja?Wiedziałabyś ' co i jak i mogłabyś spac spokojnie, a jak tego nie zrobisz to będziesz wciąż o tym myśleć i niepotrzebnie się denerwować...Najgorsza jest niepewność...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mnie sie wydaje, że za takie coś nie grozi grzywna, przecież u lekarza w tym czasie nie bylas? teraz jest EWUŚ i lekarz sprawdza czy masz ubezpieczenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
możesz wnieść o umorzenie tych składek powołujac sie na trudna sytuacje finansową

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
przecież jak się studiuje, to automatycznie jest się pod ubezpieczeniem rodziców (do 25 lat), weź nie pisz i nie myśl o śmierci. Na stronie zusu jest zakładka, że można zadać pytanie, po prostu załóż sobie nowe konto i po prostu zapytaj o sytuację.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to przecież wcale nie masz zaleglości tylko nie byłaś w tym czasie ubezpieczona. Oni sami Cię wyrejestrowali jak nie wpływały opłaty. Daj se spokój. Jak byś żyła bez nóg, z sondą w brzuchu, to jeszcze. Idź skup się na pomocy innym, to Twoje problem od rqzu się zmniejszą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
poza tym jak tata prowadził działalność, to nie TY, tylko tata ewentualnie musi się zapytać o zaległości - o ile są. Poza tym, zus sam sprawdza zaległości i jak są wtedy wysyła upomnienia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
niektórzy ludzie przezyli koszmar II wojny światowej, powstanie warszawskie i chcieli żyć mimo, że bomby spadały im na głowe i nie mieli co jeść a tutaj autorka nie daje sobie rady że ZUS jej nie lubi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorko , uspokoiłaś się choć troszkę? Więcej optymizmu - każdy z nas ma jakieś problemy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Cholera, też nie chcę już życć. Powód główny: straciłam miłość swojego życia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Znajdziesz inną, jeszcze lepszą...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×