Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Milka13es

Separacja z chłopakiem.. Potrzebuje porady!

Polecane posty

Gość Milka13es

Mam mętlik w głowie.. Tydzień temu zerwałam z chłopakiem. Odkryłam jego glupie kłamstwa i byłam tak wkurzona, że oczywiście zakonczyłam nasz związek. Na drugi dzień on przyjechał do mnie i porozmawialiśmy na spokojnie.. Powiedział, że załuje, bo byliśmy ze sobą 3 lata i że wie, że to on spierdzielił nasz związek, ale że może rozstanie będzie lepsze, bo on nie chce mnie dłuzej krzywdzić, a nie może obiecać że znowu czegoś nie popsuje ;/ Ale daliśmy sobie na wstrzymanie, powiedział, że musi to wszystko przemyslec. W środe znowu u mnie był i sama też go przeprosiłam za wszystko, bo czasem za bardzo go kontorolowałam i powiedziałam mu, że możemy zączac jakoś od nowa, jednako tu mnie zaskoczył, bo on uznał, że nie wie czy nadal chce ze mną być i że on musi to przemyślec ; o Także narazie separacja. Jednak wczoraj znowu się umowilismy ale już jako przyjaciele, gadaliśmy o głupotach. Jak odwiozl mnie do domu to spytałam jako co mam traktować to spotkanie, a on powiedział, ze jako przyjacielskie, bo on nie podjął jeszce decyzji, bo zarobiony w pracy był i nie mial czasu zbytnio przez ten tydzien o tym myslec. I Mam teraz problem.. Chcę do niego wrocic, ale boję się, ze on podejmie jednak negatywną decyzje ? Co robic?! Czemu on mnie tak zwodzi? Potrzebuje porady kogoś tutaj, bo przyjaciele nie mogą ze mną już wytrzymać, bo tak panikuje.. Czy on jeszcze wróci?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Coś mi się wydaje, że on już Cię nie kocha. Chyba mu lepiej bez Ciebie. A z sentymentu został Twoim przyjacielem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zwodzi, bo może i tak widzi pewnie, że za nim latasz, jeżeli komus zalezy to się nie bawi w żadne przerwy, sytuacja jest dla niego idealna :) spotykanie bez zobowiązań, może jakis seks wyprosi po drodze i nadal niby nie bedzie zdecydowany :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Najwazniejsze- nie narzucaj mu się, musi zatęsknić , przemysleć. Jeśli mu naprawdę zależy- wróci, jesli nie- to i tak nic z tym nie zrobisz. Nic na siłę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mysle, ze to prawdziwa milosc z jego strony nie jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moj nie wrocil bylismy 6 lat razem nawet o mnie nie walczyl, a po miesiacu spal juz z nowa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Milka13es
Ok, ale skoro chce tylko zostać przyjacielem, to czemu nie powie tego odrazu ? Po co przyjezdza i robi złudne nadzieje mimo wszystko ? I kiedy przyjechał do mnie porozmawiać na spokojnie i powiedziałam mu, żeby mi w takim razie powiedział, że mnie nie kocha i nie zależy mu na mnie, to powiedział, że nie może mi tego powiedziec. Widziałam, że miał łzy w oczach, mówil, że mnie kocha, ale nie wie jak naprawić tą sytuacje i że musi to wszystko przemyslec. Ja na niego nie napieram, dzisiaj nie kontaktowałam się z nim, żeby nie było, że jestem jakąś desperatka. No ale w głębi duszy panikuje..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ok, ale skoro chce tylko zostać przyjacielem, to czemu nie powie tego odrazu ? Po co przyjezdza i robi złudne nadzieje mimo wszystko ? xxx ale on nie chce być twoim przyjacielem, tylko bzykać cię kiedy jego nowa laska będzie miał okres albo np wyjedzie na wczasy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
aleś Ty głupiutka autorko, robi tak dlatego bo trzymanie Cie w zawieszeniu jest dla niego korzystniejsze i wygodniejsze, ma Cie ciągle w rezerwie :) jak pozna inna i sie zakocha to nawet "przyjaźń" z Tobą przestanie go interesować

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorka być może jesteś dla niego kimś ważnym, ale nie w takim sensie jakim Ty byś chciała. .. lubi Cie, szanuje, jest do Ciebie przywiązany i nie chce Cię ranić. .. ale jeśli nie walczy to raczej nie kocha. .. nie potrafi od razu definitywnie zerwać, chce żeby powoli związek się rozpadł, myśli że tak będzie Ci łatwiej... jeśli by naprawdę kochał to nie zaryzykował by aby przez takie gierki stracić ukochaną

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Milka13es
Ale żadne bzykanie nie wchodzi w gre. Także na pewno nie dlatego trzyma mnie w niepewności. Powiedział, że niby w tym tygodniu podejmie decyzje. Może poprostu chciał odpocząć, bo za bardzo go kontrolowałam ? A co jeśli nie macie racji i wróci do mnie z decyzją, że chce ze mną byc? Dawać szanse?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"Ale żadne bzykanie nie wchodzi w gre. Także na pewno nie dlatego trzyma mnie w niepewności." x hahaha, ile Ty masz lat? 15? to co Ty uważasz a na co on liczy to dwie odrębne kwestie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a może wraca do żony? autorko,chcesz naszej rady,bądź szczera to jest taki typ faceta,którego nie stać na mówienie prawdy pewnie brałas udział w spiskach przeciwko jego byłej,z toba robi to samo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Milka13es
"hahaha, ile Ty masz lat? 15? to co Ty uważasz a na co on liczy to dwie odrębne kwestie " To chyba Ty masz 15 lat, skoro uważasz, że seks w życiu jest najważniejszy. Ja jednak jestem sporo starsza i kwestia seksu w naszej sytuacji nie wchodzi w gre. Nie wyobrażam sobie tego, że mielibyśmy kochać się będąc tylko 'przyjaciólmi'.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorko olej tego faceta! Byliście razem 3 lata i nawet żadnych planów wspólnych, ślubu itp. To zwykły cwaniaczek, faceci są żałośni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a jak postąpił z zoną? chyba teraz kolej na ciebie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Milka13es dziś "hahaha, ile Ty masz lat? 15? to co Ty uważasz a na co on liczy to dwie odrębne kwestie " To chyba Ty masz 15 lat, skoro uważasz, że seks w życiu jest najważniejszy. Ja jednak jestem sporo starsza i kwestia seksu w naszej sytuacji nie wchodzi w gre. Nie wyobrażam sobie tego, że mielibyśmy kochać się będąc tylko 'przyjaciólmi'. idiotko, tamtej osobie chodziło o to, że to, ze ty wykluczasz przyjacielski seks nie oznacza, że on na niego nie liczy :D niezbyt lotna jesteś, nic dziwnego, ze facetowi tak łatwo przychodzi manipulowanie toba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Milka13es
On nie ma żony.. W żadne spiski też nie wierze, bo strasznie go pilnowałam i sprawdzałam na każdym kroku, a byliśmy ze sobą prawie codziennie. Co do planów na przyszłość to zgadzam sie, bo też byłam o to zła. Jakieś rozmowy zawsze były, ale jak widać nigdy się nie oświadczył.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Milka13es
"idiotko, tamtej osobie chodziło o to, że to, ze ty wykluczasz przyjacielski seks nie oznacza, że on na niego nie liczy smiech.gif niezbyt lotna jesteś, nic dziwnego, ze facetowi tak łatwo przychodzi manipulowanie toba " Trochę go znam i wiem, że nie liczyłby na przyjacielski seks. Nawet jeśli to i tak tego nie dostanie. Także ta kwestie zostawmy w spokoju.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie zależy mu na Tobie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Milka13es
Czyli rozumiem, że mam już sobie nie robić nadziei, bo on nie wróci? Bez sensu, łatwiej byłoby gdyby powiedzial, że mu nie zalezy to zrozumiałabym i dała sobie z tym spokój. A prosto w oczy mówi, że mu zależy, a jednocześnie nie wie co z nami będzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Boże, bo manipuluje Toba żeby w razie czego (np. jak mu z jakąs nową nie wyjdzie) mieć Cię w zanadrzu. To naprawdę bardzo proste. Ludzie, którym zależy i którzy kochają nie bawią sie z żadne przerwy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość thl
Czasami na facetów dobrze działa trochę zazdrości,może daj mu malutki powód do zdenerwowania i spotkaj się z kimś innym...może gdy zobaczy że na prawdę może Cię stracić to oprzytomnieje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
czy ty nie widzisz,że masz do czynienia z nieodpowiedzialnym człowiekiem? byłaś jego odskocznią

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Milka13es
Przez 3 lata bawił się mną i tylko byłam odskocznią? To dość długo to ciagnał. Ciekawa jestem w sumie czy odezwie się w tym tygodniu i oznajmi swoją decyzje czy nadal będzie zwlekał

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dokładnie, ludzie którzy kochają nie bawią się w separację, bo za dużo ryzykują. Ja byłam kiedyś w związku, jemu zależało a mi po czasie przestało, szanował go, lubiłam ale związek był z przyzwyczajenia i wygody. Po pewnym czasie poznałam kogoś i zakochałam się. Ciężko mi było zerwać z chłopakiem bo po prostu było mi go żal, i niestety zachowywałam się podobnie jak Twój facet, powiedziałam że muszę sobie dać czas na przemyślenia, że nie chce go ranić itd. Po pewnym czasie zerwałam definitywnie, on już liczył się z tym ze tam będzie. Chłopak w którym się wtedy zakochałam jest już moim mężem iw jego przypadku nie zaryzykował abym separacji bo byłabym się że go stracę bo go kocham

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zadne gierki, sceny zazdrosci itp. Jesli cie nie chce, nic nie zadziala. Ja na twoim miejscu odpuscilabym na jakis czas. Nie spotykaj sie, nie odbieraj telefonow. Czas dla ciebie tylko. Nie czekaj na jego decyzje jak na zbawienie. Jestes warta na pewno tego, by byc z toba. A jezli ktos nie chce, nie zrobisz nic. Zajmij sie soba i nie rob nic z nim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ogolnie to prawda, ze jesli kogos kochasz, nie robisz przerw. Ale nie wszystko jest czarne lub biale. Czasem potrzeba stracic, by docenic. Pozwol odejsc. Jesli wroci, jest twoje. Jesli nie, nigdy nie bylo, wiec za czym rozpaczac?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Milka13es
No moze i macie racje. Ale przerwy teoretycznie mamy, a tak naprawde w ciągu tego czasu widzieliśmy się już 3 razy i dzisiaj był tylko taki jeden dzień gdzie on nawet nie napisał/zadzwonil. Także mimo wszystko kontakt ze sobą nadal mamy. Także czuję ze w koncu i w tym tygodniu do mnie się sam odezwie. Dam mu czas, niech przemyśli co nabroił i może w koncu ogarnie się i postara naprawić swój błąd. Liczę na to, że wroci mimo tego, ze to ja z nim zerwałam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość podam Ci przyklad
Czlowiek codziennie chodzi do pracy. Pozniej przechodzi na emeryture, wstaje rano i nie ma co ze soba zrobic. Bo codziennie robil to samo. Rutyna. Wysprzata chate, obejrzy wszystkie seriale ale teskni za rutyna, kolezankami z pracy itd. Jak zabic czas? Trzeba wymyslic sobie nowe zajecie. I tak jest z Twoim chlopakiem. Kilka lat byliscie razem. Bylas czescia jego zycia, opowiadal Ci o swoich sprawach, gdzies wychodziliscie, cos robiliscie. I dlatego trzyma Cie w odwodzie, dzwoni i sie spotyka. Bo jeszcze nie ma nowego zajecia. Jak mialby Ci w takim razie powiedziec ze nie chce byc z Toba? Co na tym zyska? Lepiej mowic, ze byl zajety. Jesli nie jest genialnym matematykiem, ktory codziennie wymysla nowe rownania majace zmienic losy swiata to sorry...ale moze o tobie myslec nawet podczas pracy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×