Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Listopadowe mamusie 2014

Polecane posty

Gość magdalenkamz90
Zimowa Nie Wiem Chyba PO prostu To moje pierwsze dziecko I Dałam sobie nawciskac Niektóre regulki Ze kp PO 6 miesiacu A Mm PO 4 I Tyle. Tylko dlatego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Malwi dziekuje za artykul, ciekawy jest. Jednak nie trzymalabym sie tak kurczowo tego co pisze autor w jakiejs tam ksiazce, bo sama spotkalam sie z setkami artykulow gdzie wielkim czarnym drukiem byly wymienione produkty zakazane podczas karmienia piersia, z roznych powodow. Wiekszosc z Was je praktycznie wszystko i jakos nic szczegolnego sie Waszym dzieciaczkom nie dzieje. Dlatego kazdy ma swoj rozum i wie jak postepowac. Ja osobiscie uwazam ze kilka lyzeczek skrobanego jabluszka ktore moj syn uwielbia i pare lyczkow soczku nie wplynie tak drastycznie na jego pozniejsze zdrowie. Nie dajmy sie zwariowac. Z reszta tak jak wspomnialam wczesniej, konsultowalam z pediatra.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej laski moj bartek ma dzis 4 miechy :-) z tej okazji zrobil mamie prezent i pospal w koncu normalnie w nocy bo od 20stej do 3.30 zjadl i potem spal jeszcze do 6.30 :-) jestem z niego taka dumna...szczescie moje kochane teraz ma drzemke pierwsza. xx pogoda piekna dzisiaj. za tydzien mamy chrzciny. sala zamowiona. torcik tez, wczoraj zawiozlam kobitce ozdoby jakie sobie wybralam i rysunek jak chce zeby torcik wygladal. sukienki dwie zamowione czekam az przyjda w tygodniu i w poniedzialek bartusiowi trzeba jechac kupic jakies wdzianko. xx u nas katarek i oczko lzawiace ale juz bez ropy , na spacery chodzimy bo zakazu nie ma xx wszystkim choroszkom zdrowka zyczymy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam sie po mało co przespanej nocy, Marys budziła sie od 22.30 praktycznie co 1-1,5 smoczek beee i tylko mlesio chciała:/ pobudkę zrobiła 5,30 ale na szczescie zasnela i spalysmy jeszcze do 7,30:) cała połamana jestem bo tylko na boku to jednym to drugim spałam... I oczywiscie z wystawionymi cysternami;) X Pogoda nadal dopisuje takze dzisiaj idziemy znowu na mega spacer:) X Nie ma sprawy za fotki z książki:) X Ags, extra ze Barto zadowolony z urodzin i ze tort smakowal:) X Kto teraz chrzci dziecię? X Dziewczyny, opisze wam taka sytuacje z naszego życia ktora miała miejsce dwa tyg temu. I powiedzcie co o tym sądzicie: półtorej tyg temu w środę poszłam do fryzjera, tatuś z Marysia pojechali ze mną bo fryzjer jest zaraz pod blokiem babci i dziadka mojego Jarka. Ważne w całej tej historii jest to, ze dziadek Jarka ma raka.Zaplanowaliśmy to tak, ze Marys i Jaro poszli na spacer, ja juz do fryzjera, i pozniej po spacerku poszli do babci i dziadka. Spakowalam im mleczko ciuszki zabawki i miałam zamiar relaksowac sie:) niestety nie było po mojej myśli. Widziałam jak wchodzili do bloku Jaro mi pomachał ze wszystko ok, cały zadowolony był, takze ja tez. Po niespełna 10 min Jarek dzwoni żebym przyszła na gore a w tle słyszę jak Maryska drze sie w nieboglosy, miałam farbe na włosach takze nie było mowy żebym poszła, za chwile patrzę wujek po mnie przyszedł i mówi ze mała na dole słychać i żebym przyszła. Tak wiec umylismy mi glowe i z ręcznikiem na łbie lecę na gore. Jarek cały mokry, babcia płacze, Maria tak sie darla ze nigdy czegoś takiego nie słyszałam... Ale w moich ramionach sie uspokoiła, dlatego zaraz polecialam do fryzjera zeby dalej te włosy robic:) ledwo tam wlazlam zaś telefon i zaś ten krzyk Marysi wiec lecę znowu na gore... Uspokoiłam ja i ubralismy ja i poszliśmy w trójkę do fryzjera. Tam juz Marysia mega zadowolona w foteliku leżała, gaworzyla i śmiała sie do wszystkich i na koniec przy suszarce zasnela... No nie to dziecko co przed sekunda, nd gorze... Po wszystkim pojechaliśmy wiadomo do domku. Kilka dni pozniej okazało sie ze dziadek który ma raka, w środę był jeszcze w całkiem dobrej firmie! a teraz jest praktycznie umierający, brak sił, nie je, nie pije, nie mówi, nie wstaje. w pon był u niego ksiądz, żegna sie z wszystkimi No poprostu bliski juz końca. Myślimy ze Maryska cos czuła( chorobę, smierc...) i nie chciała w tym domu przebywać... Co sądzicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Agagula
Cześć Kobitki! ale się tu dzieje! czytam ale w locie i przez to nie miałam kiedy odpisać... xx Kasica - Kochanie - tylko mama wie co to strata dzieciątka...żaden rodzic nie powinien przeżyć swojego dziecka :( ja poroniłam pierwszą ciążę - moją Małgosię...potem się zamknęłam w sobie, nie chciałam o tym mówić i rozstałam się z mężem...pisać jest o wiele łatwiej - to prawda...Kochana życzę Ci z całego serca aby teraz już wszystko układało się Wam tak jak należy! a że młoda i silna z Ciebie kobieta - to wierzę, że wszystko się dobrze ułoży :) xx Izulinka - no śniłaś mi się!!! ale to jeszcze ślub naszych dzieci nie był :P hehe za rękę Zuzi oddam mieszkanie (kredyt gratis ;) ) ale musiałaś mieć stresa z krwawiącym paluszkiem...ale co nas nie zabije to nas wzmocni ;) oby już było tylko lepiej :) no i masz Kasicę - więc musi być git :) xx ZimowaMamo - gratuluję szczepień :) xx Pałka - jak badania Majeczki? xx Marita - podziwiam za wytrwałość, mobilizację i siłę na to wszystko - jednak młodość może więcej ;) hehe... no i poproszę o kota ;) xx ostatnio na spacerach Młody krzyczy bo chce na ręce a nie w wózku...jakaś porażka...poszliśmy do Gdańska Głównego spacerkiem ale powrót był już autobusem bo nie mogłam go uspokoić :/ za to autobus go zachwycił :) aż babeczka podeszła do mnie spytała ile on ma bo taki ciekawy ;) hehe i pierwszy raz śmiał mi się w głoś w miejscu publicznym i przy obcych ludziach... xx Iza - Zuzia gaworzy aaaagguuuu bo już teściową nawołuje ;) hehehe, Mieszko do mnie po imieniu wali ;) chociaż teraz zaczął przy żalueniu się mówić mmmaaammmaaa hehe beka jest z niego ;) xx Emi - ja i kłamstwa ;) no co Ty :) ślicznota jesteś i tyle - trudno - musisz się z tym jakoś pogodzić... :D xx Anja - u nas z ząbkowaniem różnie - czasem smaruje mu dziąsła kilka razy czasem wcale...czekamy cierpliwie...ale do buzi pcha wszystko, gryzie bardzo mocna...i nauczył się mlaskać na widok jedzenia :) xx Andzik - zdrówka! jak posiłki stałe? dajesz jeszcze potem mleko? mój po obiedzie wytrzyma 3h więc jedna porcja mleka nam odpadła :) xx Magda - zdrówka dla Bartosza - oby oczko już wyzdrowiało :) xx Neska - ja na wieczór robię Mieszkowi 150ml mleka z 5 miarek + 1 miarka kaszki...czasem nie wypije wszystkiego... obiadki i deserki gotuję sama - chyba że dostaje coś pierwszy raz to ze słoiczka żeby sama wiedziała jakiej jest konsystencji i jak smakuje... xx banana dałam - ale z jabłkiem - aż się strząsł do tego :) xx Reprtytorium - też kobieto swoje już przeszłaś...nie wiem dlaczego dzieci muszą tak cierpieć :/ xx Nfocat - fajnie, że próbujesz utrzymać laktację :) a jak się czujesz? mnie ciągle boli blizna z lewej strony - już nie wiem gdzie z tym iść bo niby wszystko jest dobrze :/ jeszcze trochę i tylko psychiatra zostanie ;) xx Claudina - a może "wyciszajcie" się na leżąco oglądając książkę? albo robiąc teatrzyk z cieni na suficie? tak żeby młodej ciągle nie nosić? wymyślam tak bo kurczę nie potrafię sobie tego wyobrazić - to musi być dla Ciebie strasznie męczące nosić ją przez 2h... xx my jemy pokarmy stałe - chociażby dlatego, że będąc na mm dziecko nie ma tak szerokiej diety jak przy kp... Mieszko na widok jedzenia normalnie się trzęsie! mlaska i wszystko liże :) to chyba już taki typ ;) gdybym karmiła piersią pewnie bym się wstrzymała - chociaż sama nie wiem :) skoro jemu to wszystko smakuje i sprawia wielką przyjemność to nie będę go poić tylko sztucznym mlekiem :) xx z okazji skończonych 5-ciu miesięcy (19.03) mój synu dostał pół słoiczka śliwki...no i chyba po tym rozbolał go brzucho bo strasznie płakał - pojechaliśmy do szpitala, zrobili mu usg, poszliśmy do laryngologa - i okazuje się że mój syn to okaz zdrowia :) hehe ale śliwek już więcej mu nie dam! ;) to tak propo rozszerzania diety :D xx Neska - jak dziecko chce i mu nie szkodzi - to niech je :D xx Malwi - nie no Ty akurat to już nie dawaj Mery nic więcej ;) ona ewidentnie nie potrzebuje dokarmiania :D to jest doskonały przykład dziecka któremu kp w 100% wystarcza! :) xx kupa u nas jak zawsze o 5 rano ;) xx Ags - Bartek miał urodziny? 100lat! rozumiem że prezenty były trafione? :) xx Wszystkiego naj dla dzisiejszych "miesięczników" ;) xx Malwi - kurczę - ale historia...ja z mojego doświadczenia powiem Ci tak...jak byłam z Mieszkiem u moich rodziców to też zdarzyło mu się kilka razy strasznie rozpłakać - normalnie był nie do uspokojenia...musieliśmy wyjść. zazwyczaj było to gdy był zmęczony a raz niewyspany - a on wtedy albo tylko na podwórku albo u siebie w pokoju zasypia...ale u Was to trochę inaczej wyglądało więc może faktycznie coś wyczuła? mówi się że dzieci widzą dusze zmarłych...bo przecież niebo jest tu na ziemi...ale to takie moje zdanie... a może to teraz ten skok - nowe twarze i płacz? jak byłam u teściowej po dłuższym czasie to Miesio w ogóle nie jadł - wszystko oglądał, gadał i dotykał - zjadł w domu :) a co do Dziadka - to mam nadzieję że dane mu będzie umrzeć w spokoju i bez cierpienia... xx my zaraz śmigamy nad morze :) a dziś mój dzień odpoczynku...więc nadganiam kafe ;) ale raczej dlatego że Młody zasnął ;) xx coś miałam jeszcze skrobnąć ale zapomniałam ;) xx aaa jakie duże stopy mają wasze dzieci? Misiek ma 11cm :) xx miłego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Agagula
o sit! ale pierdyknęłam posta! ;) sorry! hehe już wiem po kim synu taki wygadany ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Akurat o tym co moze jesc mama kp to sa stereotypy/mit. Na całym swiecie nie ma czegos takiego jak dieta mamy kp a w polsce jest-dziwne;) dlatego mamy kp moga jesc wszystko:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
agagula ja sie w 100% zgadzam z twoim sposobem karmienia. tez karmie mm i bartek bardzo fajnie przyjmuje nowe pokarmy i wcina z usmiechem wiec czemu mialabym mu nie dawac. to wszystko co pisza odnosnie szybkiego wprowadzania posilkow czy odnosnie kp i wszystkiego zwiazanego z dziecmi to przeciez nie na kazdym dziecku sie sprawdza. kazde dziecko jest inne, inaczej reaguje, ma inne potrzeby i nie mozna tak twardo trzymac sie tego co pisza nawet najmadrzejsze ksiazki Agagula a co do wieczornego karmienia to u nas tez 5 miarek mleka i miarka kleiku aha my jedlismy sliwke 2 dni pod rzad po troszke i nic sie nie dzialo akurat ...tak jak pisalam kade dzieciatko inaczej reaguje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Agagula
ZimowaMamo: dlatego że możecie jeść wszystko - i karmicie kp (chociaż osobiście uważam że jedzenie wszystkiego od razu to nie jest dobry pomysł) - dziecko tak na prawdę smakuje dużo szybciej "nowych smaków" od tych naszych przy mm :) bo na mm ma ciągle ten sam smak mleczka a przy kp jest różny - w zależności od tego co jadła mama...więc podawanie posiłków stałych w naszym przypadku nie jest jakimś "szaleństwem" jeżeli wszystko odbywa się z rozsądkiem i oczywiście radością dziecka :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Agagula, dziekuje w imieniu Bartka za zyczenia :). Moj pilkarz najbardziej zadowolony jest z ... nowej pilki ;). I w Monopol gramy w kazdej chwili ;). xxx Wszystkiego naj dla dzisiejszych jubilatow :) xxxx Malwi, moze i cos w tym jest, ciekawe. Ja zaobserwowalam, ze Emi bardzo placze przy falszywych ludziach. Mialam dwa razy sytuacje, gdy uspokajala sie jak tylko odchodzili ;). I na pewno nie byla to kwestia nowych twarzy, bo jak wzielam ja do pracy to bylo cale mnostwo ludzi i ona to uwielbiala, ale jak tylko pojawila sie moja managerka, byl jeden ryk. Dodam, ze jest to jedna z najbardziej zaklamanych ludzi jakich znam :/. Drugi raz przy mojego J kuzynce. Przeplakala praktycznie caly jej pobyt u nas. Smieje sie, ze ona jest moin czujnikiem ;).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Andzik87
Hej dziewczyny. U nas ze zdrowkiem niestety gorzej. z noska sie leje a do tego doszedl kaszel:-( meczy sie to moje malenstwo. spacerek sobie dzisiaj darowalismy choc taka piekna pogoda byla. xxx Agagula my robimy dzien przerwy w podawaniu jedzonka bo po brokule strasznie malemu buzka obsypalo. ale ogolnie nie daje mu az tyle tego zeby zrezygnowac z porcji mleczka , tylko zeby sobie sprobowal. no i mleczka robimy z 210ml wody plus jedna miarke kleiku kukurydzianego daje. ale tylko na noc. kaszek ryzowych na razie nie daje bo ma zatwardzenia. no i wcziraj dalam mu do polizania plasterek szynki ale takiej domowej robionej przez dziadka to ale sie oblizywal:-))) xxx no i mam w domu prywatnego pediatre-tesciowa. wkurza mnie niemozliwie i caly czas gada ze maly chory i ze niepotrzebnie z nim na dwor wychodze i ze mam glutkow nie sciagac katarkiem i wiele takich innych. no zesz kur... juz nawet mezu sie wkurzyz i jej uwage zwrocil ze ma sie uspokoic bo tym glupim gadaniem malego nie wyleczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Andzik87
i przepraszam was ze nie odnioslam sie do kazdej z was ale nie mam kiedy do laptopa usiasc. a czytam was na bierzaco z komorki;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość basiabm
Zapraszam do przeczytania recenzji krzesełek do karmienia :) www.babymanager.pl/krzeselko-ikea-antilop-recenzja/ www.babymanager.pl/krzeselko-do-karmienia-klups-recenzja/ www.babymanager.pl/peg-perego-prima-pappa-zero3/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Hej. No więc po wizycie u kardiologa ok w maju na kontrolę także kamień z serca i jeden problem mniej. Za to od dwóch dni zauważyłam w kupce małej nitki krwi i śluz. Czytałam że to może być przy skazie białkowe no ale przecież jesteśmy na bebilonie pepti. Muszę to zaobserwować i jakby co to znów lekarz. Zawsze coś. Dziś zaczął mi się pierwszy okres od 13miesięcy. Aż się cieszę:-D co do tego mojego kryzysu z nie mężem to nie jest tak jak myślicie, że Nowa sytuacja, stres,zmęczenie. Chodzi o to ze ja czasem czuję się jak samotna matka z dzieckiem. On się nią wcale nie zajmuje, nie karmi, nie wyjdzie na spacer. Ja już czasem nie wyrabiam jak to wszystko widzę. Oczywiście na dodatek 4miesiąc siedzi w domu na bezrobociu, kasy brak ją wszystkie swoje oszczędności przejadlam i już mnie coś strzela bo w ogóle nie ma w nim odoowiedzialnosci za to dziecko. Wszystko się zmieniło, czasem mam chęć odejść. Pałka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Agagula
Miłej niedzieli! my dziś mamy dzień morświna i "grupowe morsowanie" w Sopocie - Claudina zapraszam na 11.00 :) xx Pałka - a może seperacja dobrze by na niego wpłynęła? może by coś przemyślał? mój m też nie karmi a spacery tylko w weekend i to ze mną a odpowiedzialny jest za wygłupy z synem...praktycznie to moje dziecko ;) ale cóż...życie...gdyby nie praca byłoby inaczej...a tak wraca i pada...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej w niedziele. palka bardzo mi przykro ze tak u ciebie wyglada sytuacja z facetem. musisz cos wymyslec bo sie meczysz bidulko a on bez pracy powinien pomagac przy dziecku i to z usmiechem na ustach. moj maz pracuje od 8 do 17stej prawie i jak wraca jest zmeczony je obiad i fakt ja kompie codziennie bartka ale maz tez sie nim zajmuj****awi sie, nosi i odbija po jedzeniu, jak mam slabszy wieczor albo nerwe i bol glowy to bierze i usypia malego a ja leze w wannie Takze pomysl cos zagroz mu ze ma sie poprawic no nie wiem co ci poradzic trzymaj sie kochana. xx niedziela dzis sie brzydko zapowiada. zimno i wiatr silny ale tak tez zapowiadali . my dzis jedziemy do moich rodzicow wczoraj kupilismy w legnicy im blat i zlew i maz bedzie im montowal. xx a sluchajcie wczoraj wlasnie w reloymerlin tam na pile pan nam blat przycinal i trzymam bartka na rekach a ten pan nas w zoltej koszulce roboczej obsluguje rozmawiamy z nim i tak sie ten gosiu bartusiowi sppodobal nie wiem czy z twarzy czy z tej zoltej koszulki czy z glosu ale usmiechal sie i smial sie do niego w glos ...myslalam ze padne :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej ho :) ja siedze na zajeciach a moje dzieciatko z tatusiem ciekawe jak sobie poradzą :) chodz ja w kazdej chwili moge wyjsc wiec jak maly bedzie szalal to wracam do domku:) a tak po za tym to nic szczegolnego:) xx palka wspólczuje ci mialam tak samo ale moj sie opamietał jak juz nie mialam sil wieczorem sie z nim przytulac i gadac :) wiec wziol się w garsc i teraz strasznie duzo mi pomaga :) moze u ciebie to podziala jak odstawisz swojego mena na boczny tor:) powodzenia jestesmy z toba :) dobrze ze u lekarza wszystko ok:) xx a bylismy wczoraj na urodzinach babci:) u Izulinki:) caly dzien moje dziecko spalo tylko jadlo spało i tak w kółko i mielismy grilaaa pychotkaaaa:) miłej niedzieli:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
agagula ale posta walnełaś :) my tez bylismy na rozpoczeciu morsow w legnicy fajna sprawa:) podziwiam morsów takie zimno brrrr xx dziekujemy za zyczonka matko skonczylysmy juz wczoraj 4 miesiace matko jak ten czas leci :) xx mialam cos pisac a juz nie pamietam:) xx aaaa ze gorąco sie na forum zrobilo odnosnie rozszezania diety :) ale kazda mama zrobi jak uważa :) my tam probojemy nowych smakow i jest ok narazie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Safari29
Cześć dziewczyny po dłuższej przerwie. Xxx Kasica bardzo Ci współczuję teraz może być już tylko lepiej. Tyle nieszczęśc na 1 osobę :-/ Xxx Pałka współczuję sytuacji w domu. Dziewczyny dobrze mówią facet na boczny tor albo jakaś separacja da mu do myślenia skoro i tak jest nieprzydatny w żadnej kwesti życiowej. Ani rachunki ani praca no zesz kurde. Xxx Co do rozszerzenia diety to już kiedyś pisałam co radził nasz lekarz, bardo fajny gościu ma podejście. Zawsze nasza załaduje i ciągle do niej myszko mówi itd. mimo że karmie piersią nie trzymać się jakoś sztywno reguł ale karmić ci najmniej do 6 miesiaca. A pokarmy stałe obserwować jak dziecko reaguje. Ze jeśli widać ewidentnie ze chce próbować i się wyrywa to można po 4 miesiącu a można i po 6dopiero i dać mu ale po 1 czy 2 lyzevzki. Zacząć od warzyw a nie owoców . Słodkie owoce zostawić całkiem na później. A dopiero później dawać coraz więcej i odstawić od piersi z 1 karmienia. Xxx U nas ostatnio coraz więcej noszenia na rękach drzemki coraz rzadziej i krótkie. Spacery z krzykiem. Ogólnie mała zaczyna dawać popalić :-/ kocham weekendy i godz .21. Przed 20 kąpiel później cyco u mąż usypia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Miało być Lekarz zagaduje. A do Pałki ze mąż ani rachunki ani praca w sensie że w domu. ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
oj dziewczyny ale sie spieracie o to wprowadzanie pokarmów bez sensu. z tym jest tak samo jak zwolenniczki i przeciwniczki kp i mm, cc i sn. po co sie spierac jak ktos chce i lekarz pozwlaa to jak najbardziej niech ktos daje. skoro słoiczki sa po 4 meisiacu to ktos je do sprzedazy udostepnił nikt od tak dop sklepu produktu nie wstawia bez wczesniejszego zbadania i zgody. tak samo jczy zaczac od warzyw czy owoców niema reguły. córka ma 4,5 miesiaca od poczatkiu prioblem z kupkami robi je rzadko co 4,5 dni niby normlane ale jednak boli ja brzuszek zija sie prezy popłakiwała podczas jedzenia nieraz musielismy sie czopkami ratowac ale to nie rozwiazanie na dłuzsza mete,. i pewien stary madry lekarz podpowiedział nam zeby dawac jej jabłko codziennie tzn papke taka od 4 miesiaca i co od nia w którym pierwszy raz dostała jabłuszko kupki sa codziennie regularnie brzuszke nie boli dziecko pogodne spi duzo w ciagiu dnia nie marudzi. jabłuszko dajemy codziennie oproicz tego wporwadzilismy marchewke i ziemniaka i je tak samo chetnie .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Andzik87
Safari a. moze jaks skok u was jest ze mala tylko na raczkach? xxx Magda jak u rodzicow? xxx u nas ze zdrowkiem wczoraj bylo lepiej juz sie cieszylam ze mu przechodzi. A dzisiaj od rana taki kaszel ze oddychac nie mogl. zaniosl mi sie i siny sie zrobil:( na szczescie sam sie odwiesil ale ja sie strachu najadlam. plakalam razem z nim. teraz moj Aniolek spi na kanapie slodko. a po poludniu jedziemy do lekarza. xxx no i mnie tez chorubsko zlamalo. boli mnie gardlo i z nocha leci. xxx i gosciu przeciez nikt tu sie nie kluci na temat rozszerzania diety. dziewczyny wyrazaja swoje opinie. kazda mamaa wie co jest dla jej dziecka najlepsze;) xxx no i wczoraj Leon skonczyl 19tygodni;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Andzik a wiesz co kurde u nas malemu niby z nosa nie leci a ciagle mu tam gdzies charczy nie wiem jak mu pomoc A mnie tez cos bierze :-( wczoraj bolala mnie glowa na wieczor a rano obudzilam sie juz z bolacym gardlem i przytkanym nosem. boje sie ze jak mi gardlo rozlozy to miesiac sie z tego nie wygrzebie bo tak zawsze mam czasem nawet po 2 po 3 antybiotyki mi na gardlo nie bdzialaja. oststni raz chora bylam w ciazy i tez musialam 2 antybiotyki wybrac. xx u rodzicow dobrze. maz wszystyko zamontowal. mama zadowolona. ja posiedzialam z malym na odrodzie na chustawce poki bylo slonce i ogolnie spokojnie. wszyscy sie zachwycali jak bartek wcina kaszke lyzeczka bo jak je to lapie za moje rece i ciagnie je z lyzeczka do buzi jakby miesiac nie jadl :-) xx kurde mnie ta chorooba bierze a w niedziele chrzciny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Andzik87
oj Magda to kuruj sie zeby cie bardziej nie rozlozylo i zeby maly nie zlapal xxx Zieciu plusuje u tesciowej:p xxx jak ja sie ciesze ze chrzciny juz dawno za nami;) teraz juz powoli zaczynam myslec nad 30tka meza. jak to zorganizowac;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no mojemu mezowi to sie akurat tesciowa super trafila bo traktuja sie jak prawdziwa matka z synem...zartuja sobie mama go wczoraj klepala listwa od blatu po tylku poganiajac go no i takie rozne. xx no ja czuje ze na chrzcinach bede z czerwonym zasmarkanym nosem :-( xx a co do urodzin meza to moj wlasnie ma w niedziele w chrzciny 33 lata. ale swietowac bedziemy tydzien pozniej bo w niedziele to swietujemy bartusia chrzciny. ja oczywiscie mezowi rano juz zloze zyczenia albo nad ranem dam mu prezent poki bartus bedzie spal :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Andzik87
Agagula dałam dzisiaj Małemy po 4 dniowej przerwie obiadek. Zupke z marchwi z ryzem. wcinał az mu sie uszy trzesły. zjadł poł sloiczka i płakał ze mało;) mezy ma kupiz jakies nowe smaki bo juz nam sie koncza;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hejo :) jak tam po niedzieli ? :) Madzia oby cię całkiem nie rozłożyło :) i mam nadzieje ze do niedzieli wyzdrowiejesz :) xx Andzik o proszę to próbujcie dalej widać że jedzonko smakuje :) xx u nas noc masakra ciągle chciał cyca moje dziecko to głodomor :) i wstajemy dziś rano patrze na Adiego a on przez całe czoło taka wielka sznyta masakrycznie to wyglądało ale posmarowałam kremem i prawie zeszło masakra co te moje dziecię w nocy robi :) Od razu obcięłam mu pazurki, nie wiem po co one tak szybko rosną :) xx u nas dziś ładna pogoda słonko świeci więc trzeba było korzystać i byliśmy na spacerku :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Andzik. Magda i wszystkie chorowitki zdrówka. Nas tez wczoraj coś brało i nie zlicze ule juz razy po porodzie ale zawsze biorę paracetamol Wit c , syrop cebuli sobie robie noni herbatki z lipy z miodem. Na gardło psikam tantum verde. Xxx Gościu nikt tu się nie kłóci. Ja napisałam co doradził mi mój lekarz i tak planuje robić. A dlaczego akurat najpierw poleca warzywa; bo jak zaczniemy od owoców to warzyw może juz tak chętnie potem nie chcieć. Dostałam ostatnio od hipp w prezencie biała i normalna marchew w słoiczkach od 4 miesiaca. Ale jeszcze czekamy. Tez mnie kusi zwlaszcza ze mala odrzuciła całkiem butelkę ale jeszcze czekamy. Próbowałam nawet na totalnego głoda po całej nocy ok 9 godz snu podać jej z butelki moje świeżutkie mleczko i nie będzie jadla. 2 lyki i ryk. Macie jakieś rady na to. Zawsze lubiła to i to nie było znaczenia. Nawet miałam kiedyś obawy ze woli butle wiec zaczęłam sam cyco. Później znów czasem karmić ja z butli mąż moim mlekiem a od miesiąca nie weźmie butli do buzi i koniec. A ja jak na smyczy się czuje bi dziecka nikt nakarmić nie może jak ja chciałabym gdzieś wyjść.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Safari u mnie identycznie i tez bym chciała znać przyczynę. Wczesniej piła moje odciagniete mleko z butelki bez problemu a teraz nie ma szans, tak jak u Ciebie - dwa lyki i ryk. A niekapkow ona jeszcze nie ogarnia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×