Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Minorowa

btw

Polecane posty

Gość gość
To jakich chcesz rad? Nie takich które mogą Ci pomóc, tylko takie które chcesz usłyszeć? Ok Oto moje. Nic nie rób, jesteś piękna, wspaniała, zgrabna i powabna. Masz też piękne serce, wręcz do rany przyłóż. To świat wokół Ciebie musi się zmienić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bronek 24
Ja też nie mam rok młodszy od ciebie jestem boję się że zostanę zwykłym śmieciem który nigdy nie wychodzi z domu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pytasz, a nie życzysz sobie obiektywnych odpowiedzi. To po uja zawracasz głowę? Nie znam Cię, ale po Twoich kilku zdaniach odpycha mnie od Ciebie i Cię nie lubię. Może tu pies pogrzebany - Twój charakter.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To może zacznij z tymi hopsasankami. Np. fitness na schudnięcie, a imprezy na poznawanie facetów. Bo jeżeli ktoś z domu wychodzi tylko po mleko to ma małe szansę na znajomość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tego też nie można oceniać? Po uj założyłaś temat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Imprezy sprzyjają znajomościom damsko-męskim :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Maec
Ja mam lat 23,5 i mogę Ci powiedzieć jako *prawie* twój rówieśnik, że twój problem jest absolutnie do zrozumienia. Okres młodości przeplecionej z dorosłymi impulsami jest w naszym pokoleniu dość przedłużony i niestety samotność bardzo nam doskwiera... Ale chodzi o to, że z osobami w naszym wieku rzadko jeszcze takim *względnym* domatorom którzy "wyszaleć" mogą się równie dobrze w pojedynkę i hopsasanek nie potrzebują - rzadko opłaca nam się z równieśnikami o takich potrzebach i nastawieniach wiązać, i vice versa. Przede wszystkim jednak to jest trudne. Niestety ciężko mi tobie coś praktycznego poradzić poza tym - nie zamykaj się jeszcze w sobie, a doczekasz się zapewne jakiejś poważnej relacji. Samemu mam na końcie tylko dwie beznadziejne, ok. 3-5 tygodniowe "relacje", zaś moja znajoma ( młodsza tylko o 2 miesiące), również "przy kości", jednokrotnie była dla chłopaka tylko szansą na "zrzucenie balastu" prawictwa, ale teraz po wyjeździe do Niemiec spotkała chłopaka i mimo że musiała wrócić studiować a on wpada rzadko to wydaje się naprawdę szczęśliwa. Także może jeszcze musisz trochę poczekać, a może spróbować nietradycyjnych metod. Ja wiem, że w moim wypadku może jeszcze trochę zejść zanim zainteresuję kobietę na dłużej. Prawdopodobnie będzie to też wymagać pieniędzy, bo modelem ani kulturystą nie jestem, ale staram się zachować te ostatnie ziarenka optymizmu, a ty jako kobieta jesteś w nieco lepszej sytuacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zawsze to były jakieś tam przelotne znajomości, także nie jest źle. Wiele kobiet nie może trafić na facet z którym one chciałyby żyć albo na odwrót i są one różnej wagi i o różnym poziomie towarzyskim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A nigdy nie wiadomo, może dziś z hopsasanki wróciłabyś z kontaktem od miłego gościa :D tyle, że nie dajesz hopsasankom szans.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Maec
Ps. Sądząc po tym, że raz na jakiś czas wypływa tu jakiś temat związany z wojną fanów krągłości i kobiet wagi nieco cięższej przeciwko miłośnikom teorii "tłuste lochy powinny umrzeć", to nie sądzę, żeby kilka kilogramów było problemem. Owszem, być może jest to większo magnes dla osób, którym zależy głównie na seksie, ale z drugiej strony odfiltrowuje to niektóre inne grupy zupełnie płytkie. Mógłbym tu wyjaśniać jak ja postrzegam atrakcyjność kobiety, ale nie o tym temat :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jestem po prostu szczery. I mylisz się twierdząc że po kilku zdaniach nie można wyrobić sobie pierwszego wrażenia. Jesteś nieuprzejma, niesympatyczna, nieserdeczna, nie widać też żebyś byłą osobą ciepłą. Dodać to do Twojego wyglądu, tzn nadwaga, nie pojawia się obraz atrakcyjnej kobiety. Dobra wieść, już więcej tu nie piszę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chłopakzwawy
Jeśli Ci nie przeszkadza że mam 21 lat, to chętnie się oznam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chłopakzwawy
*poznam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czucie się jakby chcieli cię zaliczyć, to akurat normalka, bo oni serio by nas sobie mogli poroochać, no bo czemu nie? A że trudno dostrzec osobowość człowieka, coś co prozaicznie nazwę jego fajnością, to inna bajka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kobieta wszechpolska
Ciekawe jest to, ze pierwsze co wiekszosci przychodzi do glowy, to SCHUDNIJ:-D tak jakby szczuple cialo chronilo przed samotnoscia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Maec
Presja społeczna lepiej działa na typków niedojrzałych. Seks z kobietą to po prostu seks, bez względu na wagę - jestem facetem i podejrzewam, że prawie każdy facet go chce. Niektórzym to *absolutnie* starczy. Ale jak jest partnerka, to ona powinna generować zdaniem niektórych jakiś... prestiż, jakąś zazdrość, powinna być kimś kim możemy się pochwalic, i niestety większość chłopaków przed 30-tką chyba potrafi się chwalić tylko jej wyglądem. Więc jak masz niedoskonałości fizyczne to możesz być paradoksalnie lepszym celem do łóżka niż do związku dla osób naprawdę niedojrzałych. A, no i wreszcei - seks seksem, ale związki zdecydowanie łatwiej przychodzą ekstrawertykom którzy dobrze się czują w towarzystwie i takiej też pary szukają (również czynnikiem może być prezencja takiego partnera/partnerki w towarzystwie).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"Nie jestem nastawiona anty do seksu, ale nikt nie chce się nawet spotkać jeśli odmówię pieszczot na pierwszym spotkaniu. A może tak teraz rodzą się związki?" Heh, jeśli dziewczyna bardzo lubi seks, to pewnie tak się rodzą ;) Ja tam bym uznała kolesia za buca albo desperata.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Maec
Nie chcę cię już bardziej dołować, ale naprawdę być może kluczem jest znalezienie albo kogoś trochę starszego, albo "młodego dojrzałego" który pogląd na temat związku ma taki, że związek jest dla dwóch osób a nie dla otoczenia :P I ludzie z naszego pokolenia mają problem ze znajdywaniem wspólnych tematów jeśli nie wleją w siebie przynajmniej piwa, a do niektórych zainteresowań boją się przyznać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dyskoteki to słabe miejsce na poznawanie facetów, nie znam nikogo kto stworzyłby z poznaną tak osobą trwały związek. W moim otoczeniu, ludzie najczęsciej poznają się na uczelni, w pracy, spotkaniach w szerszym gronie znajomych. Jesli nie siedzisz zamknięta w czterech scianach a mimo to nigdy nikt sie tobą nie zainteresował to, będę brutalnie szczera, albo odstraszasz wyglądem albo zachowaniem albo jedno i drugie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ktoś się interesował, przecież napisała że jakieś tam znajomości były. Ale wiadomo, że nie z każdym można tworzyć udany związek czy w ogóle związek. Racja co do miejsc poznawania się, ja mam wrażenie że najczęściej pary poznają się na spotkaniach u różnych znajomych. Ja swojego poznałam na dyskotece, ale dlatego że był znajomym moich kolegów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×