Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość 09

Co sądzicie ? Zdrada ?

Polecane posty

Gość gość 09

Po pierwsze nie szukam rozgrzeszenia itp. mam pytanie jak Wy to widzicie. Przede wszystkim do osób bardziej dojrzałych wiekowo, ponieważ inaczej może to zostać odebrane przez młodzież. Spotykam się od 2 miesięcy z facetem (lat 36) , ja mam 29 lat. Nie jesteśmy absolutnie w zadeklarowanym związku , łączy Nas wiele kwestii ale ja nie jestem zaangażowana emocjonalnie myślę ,że On tez nie. Rozmawialiśmy raz o Naszym „statucie”. Ustaliliśmy po 2 tygodniach znajomości ,że się spotykamy bo oboje jesteśmy zadowoleni , i że jest zwyczajnie dobrze i nie należy temu nadawać ideologii. Widujemy się często , nawet codziennie. Pan M. ma bogata przeszłość i dość liberalne nastawienie do życia. Przed spotkanie M. byłam w układzie opartym na przyjemności z młodszym facetem (marynarzem), czysta koleżeńska fajna relacja z namiętnym i dzikim seksem. Marynarz wrócił z rejsu i po kilku tygodniach doszło do spotkania…. Czy to co zrobiłam w Waszym mniemaniu można podciągnąć pod zdradę ,ja tak nie uważam ale zawsze byłam inna i miała swój pogląd na wiele kwestii. Co sądzicie, tak obiektywnie? PS. Nie wiem ,co przyniesie relacja z M. Czy w ogóle przyniesie. Nigdy nie zdradziałam mojego wieloletniego narzeczonego z którym spedziłam ostanie 6 lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Myślę, że nie można tego podciągnąć pod zdradę. Myślę również, że powinnaś poinformowć marynarza o relacji z M.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Najlepiej bedzie jak ich oboje poinformujesz, ale to nie jest zdrada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość09
O ile nie mam żadnych obiekcji, jeśli chodzi o marynarza, mogę mu powiedzieć o Panu M,.….(ale w sumie nie rozmawiamy o takich kwestiach) piszemy do sobie tak jak koledzy, wysyłamy buziak na dobranoc, prowadzimy delikatny flirty w kilka smsach tygodniowo to pojawiają się one jeśli chodzi o M.W mojej opinii z M.. jesteśmy w głębszej relacji, jeśli chodzi o zaangażowanie choćby czasowe. Praktycznie widujemy się, co dzień, razem wychodzimy do pracy, czasem zakupy, poznał cześć moich znajomych (został przedstawiony to jest M.), pomagamy sobie w kwestiach zawodowych ponadto dokonał napraw wszystkich usterek w moim mieszkaniu (akcent humorystyczny). I to jest dla mnie taki okres przejściowy, obserwacja i czas na refleksje i pewnie czas na czekanie, co się wydarzy. Nie jestem gotowa mu o tym powiedzieć, ponieważ zwyczajnie nie chciałabym go urazić…

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zwyczajnie to jesteś dz....iiii///wkąąąą... Tylko z dwoma sypiasz? Czy pół miasta Cię już miało? Jak dorosła kobieta może się tak upokarzać, jesteś żenująca. 30 lat i zachowujesz się jak na///pa///lo///na nastolatka. Za kasę też dajesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dla mnie to tez zdrada. Nie trzeba formalnie napisac na kartce ze sie jest w zwiazku zeby to wiedziec. Mysle ze p M bedzie mial takie same zdanie....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Skoro zawsze byłaś inna i miałaś swój pogląd na wiele kwestii, to najwyższa pora podzielić się z nim z M i zadać mu wprost pytanie, czy akceptuje relację z kobietą postępującą w ten sposób.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość jerot
zdrada niby nie jest. Ale trochę wyrachowanie. Jeżeli oboje chcą cię tylko stukać to i tak jak im obojgu powiesz to lekko im podrażnisz ego. Możliwe, że któryś z nich zrobi awanturę i odpuści. Ale jeśli, któryś z nich ma poważniejsze zamiary mimo tego, ze deklarują tylko bez zobowiązań to, to co robisz źle wróży na przyszłość. Jeśli o mnie chodzi to nie chciałbym się wiązać z kobietą na poważnie, która sypia z kilkoma w podobnym czasie tylko dlatego, że to są luźne relacje. Tak samo jak ty masz prawo robić co chcesz tak samo ktoś ma prawo ocenić twoje zachowanie tak jak chce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość09
Bez epitetów poproszę. Ja wiem ,że wszystko jest w telegraficznym skrócie. Pan M już przy drugim spotkaniu deklarował lekkość relacji i stwierdzenia ,że fizyczność nie jest dla niego żadną zdradą. W moim mniemaniu On się mimo deklaracji zaangażował.Dla mnie jest jeśli się jest w ZWIĄZKU.( Jestem poukładaną życiowo ,atraktycją kobietą.) .Nie zależy mi obecnie na żadnej z realcji na tyle aby cierpieć po jej stracie ,pytałam obiektywnie jak to wygląda. .. Patrząc po kilku komentarzach , szczerze współczuję życiowym frustratą ,którzy w seksie widzą zło i demona. Nie za takie żeczy w sumie kobiety płoneły na stosach...Brawo !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość09
Bez epitetów poproszę. Ja wiem ,że wszystko jest w telegraficznym skrócie. Pan M już przy drugim spotkaniu deklarował lekkość relacji i stwierdzenia ,że fizyczność nie jest dla niego żadną zdradą. W moim mniemaniu jest jeśli się jest w związku . W moim odczuciu On się lekko zaangażował mimo wcześniejszych deklaracji (Jestem poukładaną życiowo, atrakcją kobietą) .Nie zależy mi obecnie na żadnej z relacji na tyle aby cierpieć po jej stracie ,pytałam obiektywnie jak to wygląda… Czy macie takie doświadczenie ?Jak to wyglądało z Waszej perspektywy ? Patrząc po kilku komentarzach, szczerze współczuję życiowym frustrata , którzy w seksie widzą zło i demona. Nie za takie rzeczy w sumie kobiety płonęły na stosach...Brawo !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
kiedys za dawnych czasow nazwaloby sie to "rozwiazloscia "seksualna. Ale jak zadna z tych relacji nie jest zadeklarowana , a sa to luzne zwiazki , to jaka zdrada ? A co o nich wiesz tak na prawde ? A czy oni sa tobie wierni? A czy masz prawo o to ich pytac i to sprawdzic? Ich wina rowniez , skoro nic nie deklaruja . Nie obwiniaj sie w zaden sposob, chyba ze masz wyrzuty sumienia i niesmak .Wtedy tak . Ale nie szkoda ci czasu na takie "nic " i z jednym i drugim.Lata leca i niedlugo wpadniesz w "desperacje". Moze przemysl i cos sprobuj stworzyc stabilnego, trwalego. Bo tylko trwale wartosci sa dla mnie cos warte .Reszta to kupa siersci i klakow . Elena.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pan M już przy drugim spotkaniu deklarował lekkość relacji i stwierdzenia ,że fizyczność nie jest dla niego żadną zdradą. i Nie zależy mi obecnie na żadnej z realcji na tyle aby cierpieć po jej stracie xx W takim razie jaki jest cel założenia tego topiku :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dla mnie to również jest zdrada. Sam jestem w takiej 'przyjacielskiej" relacji, ale gdybym miał zamiar mieć bliższy kontakt z inną dziewczyną, to najpierw poinformowałbym o tym swoją przyjaciółkę, bo takie są zasady. Być może ona nie życzyłaby sobie sypiać z kimś, kto ma inną na boku, poza tym zawsze istnieje ryzyko załapania jakieś francy i przeniesienia jej na drugą osobę. Gdybyś nie uważała tego za zdradę, to nie byłoby tego tematu i nie miałabyś takich rozterek, jak masz jaja, honor i odrobinę przyzwoitości, to wypada poinformować o tym obu facetów... ale tego nie zrobisz, bo jesteś kobietą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość09
No sens jest tego postu ,ponieważ to dla mnie nowa sytuacja i nie wiem jak oceniąją ją inni,być może osoby ,które mają podobne doświadczenia. Być może jest u wielu inna obyczajowość wiec po to ta dyskusja....czy ocena sytłacji to tylko kwestia własnych wniosków. Dziękuje za rady ,aby rozpoczeła prawdziwe relacje bo wiek :) ,proszę mi uwierzyć nigdy desperatką nie byłam i nie jestem. Nie robię też nic na siłe. Jeśli życie przyniesie mi Miłość to mam nadzieję ,że ją dostrzegnę :) moje zdanie jest takie ,że wszystko jest piekne co jest w odpowiednim czasie. Nie czekam nie przbieram nogami,płyne z prądem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czyli jesteś egoistką i myślisz tylko i wyłącznie o sobie, nie bierzesz pod uwagę zdania, uczuć i poglądów innych osób. Zamiast pytać o to obcych i się pocieszać, to powiedz o tym facie swoim kochankom, ich zdanie powinno się liczyć, a nie nasze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No , ja w tej sytuacji to bym się raczej nie odnalazł . Oceniać Ciebie też nie będę , myślę że sama to robisz . Sądzę że wiele osób miałoby kaca moralnego w takich relacjach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja też nie uważam tego za zdradę, bo obie te relacje z tymi mężczyznami masz na luzie, nie jesteś z żadnym z nich w poważniejszym związku, wiec gdzie tu zdrada ? Ale wiesz, kiedyś wypadałoby jednak się na któregoś zdecydować ;) ale to Twoje życie, Twoje decyzje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wyluzujcie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie chodzi o to czy to zdrada czy nie, tylko o fakt że ma dwóch kochanków i mało prawdopodobne aby oboje o sobie wiedzieli. Zwykła ludzka przyzwoitość nawet w takich przypadkach wymaga, aby choć przez chwilę wziąć pod uwagę opinie drugiej osoby, tym bardziej że naraża ich na różne niebezpieczeństwa zdrowotne. Tylko egoista dba wyłącznie o swoje dobro, dlatego moim zdaniem powinna powiedzieć im o tym, jeśli to akceptują to ok, a jeśli nie to trzeba się pożegnać i tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość09
Decyzja pomiędzy młodym niedojrzałym emocjonalnie pokrytym w 60% pięknymi tatuażami milczącym marynarzem ,a ex bad boyem z niechlubną przeszłością po kilku lat próbującym swoich sił jako przedsiębiorca, deklarującym niechęć do kobiet jako człowieka….. Może być opłakana w skutkach :) :) :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak słyszę marynarz, to od razu przypomina mi się mój kumpel, który mia ze 20 kochanek w różnych częściach świata i kilka razy leczył choroby weneryczne, i uj wie co jeszcze załapał, bo nigdy nie robił testu na hiv, czy żółtaczkę :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale to nie chodzi o to, że seks to zło i demon tylko o możlwiość popatrzenia na siebie w lustrze :) Sypiasz z oboma niejako "symultanicznie"- byłoby w porządku gdybys obu po prostu powiedziala- moze podeszliby na luzie? A moze zostałby Ci tylko jeden? Albo żaden? Na razie żyja w niewiedzy i to nie jest w porzadku. Chcialabys, zeby kazdy z nich bzykal tez inne laski? Kij wie jakie i z czym? Fuuj i tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dżozefina
Autorko-nie powinnaś o tym mówić M., to popsułoby tylko Wasze relacje. Co prawda jesteście w nieformalnym związku ale on tak samo jak i Ty podchodzicie do tego na miękko. Nie ma co spinać du/py. Jeśli Ci choć trochę zależy na M.-to nie mów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Typowo kobieca rada, jak facet ma na boku inne, to świnia, oszust, itd... a jak kobieta bzyka się z dwoma, to broń boże nie mów o tym, a dlaczego? Bo facet taką kopnie w dupę i na tym się skończy, a potem byłby płacz i rozpacz że laska coś straciła. Kobiety nie mają żądnych zasad moralnych, są gorsze niż zwierzęta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość09
Nie bzykam się z dwoma. Marynarz był raz w tym układzie. Stąd pytanie .I błagam jest XXIw dbamy o bezpieczeństow,higienę etc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dżozefina
15:18 wypie//alaj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No to jak się nie bzykasz z marynarzem, to w czym problem? Spotkać się możesz z każdym, aby pogadać, iść na piwo. 21 wiek, ale chorubska się szerzą i aby mieć pewność musiałbyś po każdym seksie robić sobie badania, aby mieć pewność, zwłaszcza jeśli sypiasz z kimś kto ma podobne liberalne podejście do seksu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie jestes w zwiazku, tylko jak OBOJE stwierdziliscie spotykacie sie kolezensko (w obu konfiguracjach), wiec moim zdaniem NIE jest to zdrada!!! WYpowiadam to jako osoba o dosyc konserwatywnych pogladach. Zdradzac mozna osobe tylko bedac w zwiazku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ivvette
a czy z M. uprawiasz już seks?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×