Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Jak ratowac ten zwiazek?

Polecane posty

Gość gość

Napiszcie prosze jak wygladaj Wasze malzenstwa po 5 - 8 latach? Jestem przerazona co sie ze mna dzieje i zyje w strasznym stresie z tego powodu. Kompletnie nic juz nie czuje do meza, czuje totalna pustke w srodku. Jestesmy malzenstwem ponad 5 lat razem ponad 8 lat… Moj maz jest naprawde wspanialy, nie mam mu nic do zarzucenia, bardzo odpowiedzialny, pracowity, bardzo dobrze mnie traktuje, gotuje, sprzata razem ze mna, w niczym mnie nie ogranicza, na wszystko pozwala…zawsze usmiechniety z pozytywnym nastawieniem, taki dobry czlowiek…zawsze moge na nim polegac Mam wrazenie ze zyjemy jak brat z siostra - czy u Was tez tak jest?? Zupelnie przestal mnie pociagac, do seksu musze sie zmuszac…chodzimy razem do restauracji, kina…Ja mam 30 lat on prawie 32, nie mamy dzieci. Codziennie sie martwie i stresuje z tego wszystkiego, co jest ze mna nie tak???????????smutas.gif Dzieki z gory za odpowiedzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
strasznie jesteś niedojrzała i infantylna. Jakby cię lał po mordzie to byś go kochała 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ludzie czytanie ze zrozumieniem . Mąż przestał ją pociągać .Nie pisała , że jest złym czlowiekiem . Tak sie zdarza czasami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
baba zawsze uroi sobie problem... za dobrze też źle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Masz za dobrze i sie nudzisz O tego jestes infantylna jeśli sądziłas ze całe życie bedą motyle w brzuchu Chyba nie wiesz na czym polega zwiazek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
my jesteśmy razem 10lat i ...nie wiem o czym piszesz. Pociąga mnie moj facet niesamowicie, potrafimy gadać godzinami, kocham go przeokropnie. Was zabiła proza życia- macie jakies plany? Nie wiem budowa domu, dziec*****es, remont chaty, jakies wymarzone wakacje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zawsze szczery
jakie " was zabila" kretynko? Rozmawialas z jej mezem? Mysle, ze to prowo albo klasycze " jak sie baby nie bije to jej watroba gnije"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
on jest za dobry

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak to jest, że po jakiś czasie nawet największa namiętność wygasa. Ja jestem 10 lat po ślubie (13 lat razem) i męża KOCHAM ale... nie jestem już w nim zakochana. Jeśli rozumiesz różnicę. :) Kocham go taką dojrzałą miłością, akceptując wady i doceniając zalety. Jest to uczucie głębsze ale zdecydowanie inne od tej szalonej miłości na początku. Grubiańsko mówiąc, nie spadają mi już majtki na sam jego widok. :P Sex mamy udany. Lubię sex choć rzeczywiście mąż nie pociąga mnie tak jak w pierwszy latach związku. No ale lubię jego bliskość, zapach i w ogóle jego lubię. :P A o tym, że w głowie bzykam młodego Banderasa mąż nie musi wiedzieć. :P Grunt, że oboje jesteśmy usatysfakcjonowani.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale - bo nie doczytałam w końcu -przed czym autorka chce ratować ten związek ? bo ja nie widzę w nic do ratowania . raczej do akceptowania zmian i porzucenia bajkowych oczekiwań :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Liczylam na to ze dostane wiecej opisow jak taki zwiazek normalnie wyglada po takim okresie czasu, bo nie mam porownania…czy nadal jestescie zakochane/zakochani w swoich partnerach tylu latach zycia razem? jak czesto uprawiacie seks? itd. Czy to normalne zeby po 8 ltach zwiazku zyc jak brat z siostra?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie, to nie jest normalne, zeby zaledwie po 8latach żyć jak brat z siostrą. Zrób coś z tym- tak, jak pisałam, znajdźcie sobie jakis cel- wymarzoną podróż, budowę domu, dzieci. Wynajmijcie pokój w hotelu i bzykajcie się pół nocy :) Za młodzi jesteście i za krótko razem, zebys musiała zmuszać się do seksu i czuć sie jak siostra własnego męża.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dla ciebie częstotliwość uprawiania seksu jest miernikiem ... miłości ? trwałości związku ? atrakcyjności ?:) bo czytam , ze tylko do niego si odwołujesz :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a inni faceci cie pociagaja?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zawsze szczery
Czy to normalne zeby po 8 ltach zwiazku zyc jak brat z siostra? x albo to prowo albo z punktu nie jestes normalna autorko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
w ramach nie opuszczania bliźnich bez pomocy proponuję udzielić złotej porady kafe " rzuć go " i zająć się czymś pożyteczniejszym jak choćby grabieniem liści :) bo to jednak chyba - na pewno ;) prowo :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Inni faceci mnie niesamowicie pociagaja:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To NORMALNE, że po pewnym czasie przestajecie być dwojgiem ludzi, którzy nie mogą od siebie rąk oderwać a stajecie się bardziej partnerami w życiu. Nie nazwałabym jednak tego relacją - brat/siostra. Ostatnio pracowałam do późna a mąż poszedł spać bo był zmęczony. Przeniosłam się więc z papierami do drugiego pokoju a po godzinie przyszedł mąż i mówi do mnie: "Chodź do łóżka, bo nie mogę bez ciebie zasnąć." I nie chodziło mu o sex tylko zwykłe spanie. Bo w życiu o to chodzi, by żyć razem a nie obok siebie - nawet jeśli nie czujesz już dzikiej żądzy na widok współmałżonka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Do osoby, ktora nawyzywala mnie od debilek: ile masz lat i jak dlugi staz malzenski? Nawyzywales mnie od szmat - a ja nigdy nie zdradzilam meza, nigdy sie z nikim innym nie umowilam Zle sie z tym wszystkim czuje ale wyzywanie mnie od szmat i debilek to juz chyba przesada, swoja droga skad w ludziach tyle agresji? Morda 30stolatki? Obrazasz tutaj wszystkie 30stolatki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To jest normalne. Jestem mężatką od ponad 20 lat i znam to o czym piszesz ;-) serio. Ja postarałam na nowo rozbudzić ten ogień, bo on co jakiś czas przygasa i powiem tak, to jest możliwe. Troszkę pieprzyku w łóżku, jakaś bielizna, zabawki, seks na inne sposoby niż pospolite bzyk..anie. Nie mamy już 18 lat , ale kochamy się ( psychicznie i fizycznie) ;-) Przetrzymaj to i przełam rutynę a zobaczysz źe będzie jak kiedyś a może nawet i lepiej. Pozdrawiam 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anka Klamka
To może jakąś bieliznę ?? ;) Boutique Bielizny ma bardzo ładne rzeczy: http://boutiquebielizny.com/ i każda dziewczyna znajdzie coś dla siebie ;p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×