Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
annann

Życie po zdradzie nutka optymizmu

Polecane posty

Czy ktoś wie co się stało z wieloletnim forum? Ktoś usunął?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Też się zastanawiam...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No przecież temat maił więcej niż 3 strony :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
co jakiś czas "spadaja"rózne tematy.Chyba przypadkowo sa kasowane.ale przecież możecie go tworzyć na nowo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Niktusia jesteś? Twoje wpisy dawały mi nadzieję, że warto walczyć. Napisz co u Ciebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No akurat niktusia to raczej kiepski przykład wieloletniego romansu(moze nawet zwiazku pozamałżeńskiego?)jej męża . Poza tym uzywasz slowa "walczyć".Wow,okropnie brzmi.O co?/kogo? chcesz walczyć? Na kafe szukasz rad?idzcie na terapię małżenśka,rodzinna,jesli chcesz cos odbudować,stworzyc inne podwaliny skoro tamto nie było dobre i skutkowała zdradą(zdradami).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no nie gadajcie, że taki wiekowy temat usunęli ?!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niktusia
Hejka nawet dobrze że usunęli ten wątek, bo zostało mi tak dużo do przeczytania :d co u mnie? Nic nowego, jeszcze jestem z mężem :d ale bez ciśnienia, dzisiaj mam taki humor że nie chce mi się walczyć bo i czemu ja mam walczyć? To nie ja pieprzyłam się kimś innym na boku, jak chce to niech on walczy. Nie umiem dzisiaj odpowiedzieć czy to dobrze ,że nadal z nim jestem. Koncentruję się bardziej na sobie i czuję się z tym świetnie. Pozdrawiam wszystkich ,którzy tutaj zaglądają :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ściery się wkurzyły i zgłosiły do usunięcia stary temat, bo się naczytały prawdy o sobie i jeszcze dodatkowo rad dla żon, żeby raszple w mordy walić i słuchać czy żyją :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no juz znalazłaś sobie następny temat o zdradach i bedziesz ostatni gosciu używać tych swoich oblesnych określeń.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Niktusia, nie śledziłam Twojej historii od A do Z, nie mniej jednak zaciekawił mnie pewien wątek bardzo zbliżony do mojej historii - czas w którym ta dziunia wyjechała za granicę. Nie zdziwiłabym się bardzo gdyby tego typu laska bajerowała jednocześnie dwóch albo i więcej żonatych facetów. Mogłabyś napisać cokolwiek o niej - być może wcześniej pisałaś ale ja tego akurat nie przeczytałam. Może znasz jej wiek, imię, państwo do którego wyjechała?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niktusia
Nie sądzę ta ścierka uczepiła się mojego męża , ale innych znajomych też w pewnym stopniu wykorzystywała,a to remoncik , to wyjazd do kina, podwózka itp. Cwane dziewczynisko. Nadal jestem z mężem, nawet ostatnio dobrze się układa , co ma być to będzie. Jestem świadoma że to się może powtórzyć,ale na dzień dzisiejszy jest nieźle. Teraz potrafimy ze sobą rozmawiać a ja czuję się o wiele lepiej niż kiedyś i nie boję się jutra. I uważam,że jeżeli czujemy odrobinę nadziei, to warto wybaczyć zdradę i spróbować żyć razem.Nie mówię że nie mam gorszych dni ,owszem mam. Więcej dziś nie napiszę bo jutro idziemy na wielką imprezę ;) udanej majówki życzę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
niktusia,tam sie nie uklada to z toba maz poflirtuje i tak na okraglo......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aida111
motylku,Abu jesteście?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Na aktualnym też pokazuje błąd 404,dobrze,że ktoś odnalazł ten z 2015 roku .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aida111
elwirra nie wiem czy trzeba wybaczyć, chyba zależy jaka jest ta druga połówka i czy chce też to posklejac ja wybaczylam, czy da sie zapomniec? czy da się z tym żyć sprawdzam od 3 lat na własnej skórze. Pierwsze 2 lata do d**y niestety, huśtawka emocjonalna, ale teraz jest dobrze... i mam nadzieję że tak zostanie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość motylek42
aida111 :) :) :) ale się cieszę, bo w sumie smutno mi się zrobiło, że tamtego wątku już nie ma Odezwę się jutro, dobrej nocy dziewczyny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Cześć dziewczyny , cieszę się,że was znalazłam,może zamknęli tamten wątek z uwagi na ilość hejtu ,w sumie ciekawa sprawa.Podczytuje inne fora. U mnie bez zmian, mijamy się z mężem,a właściwie to ja się mijam ,bo on ciągle się stara,aż mi tym imponuje. U mnie po zdradzie męża mija kilka ładnych lat, natomiast 1,5 roku od momentu jak się dowiedziałam. Ciągle kołacze mi się po głowie,że powinnam odejść,że nie dam rady. Nie wybaczyłam i nie zapomniałam . Pozdrawiam wawa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aida111
super wreszcie się ktoś odezwał, a już zwatpilam, że jeszcze z wami popisze. bardzo się cieszę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aida111
motylku42

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tamten temat jest tylko trzeba inaczej na niego wejść. I nie z powodu hejtu tylko systematycznie i przypadkowo spadają niektóre tematy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tamten temat jest tylko trzeba inaczej na niego wejść tzn jak?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czy zastanawialyscie się kiedyś czy dały byście radę mieć po takim czymś dziecko z tym człowiekiem? Obstawiam że raczej nie. To już nie ten sam związek i nigdy nie będzie. Pytanie czy chce się dalej w tym żyć? Ja nie chcę ale żyje bo nie potrafię odejść. To jest tragedia bo wiem że jak odejdę to wcale nie będzie lepiej. On założy rodzinę a mnie serce pęknie bo wiem że ja w moim wieku już nie mam szans z kim innym na rodzinę. Dla mnie sytuacja bez wyjścia. I piekło na ziemi. Chyba wybiorę się po psychotropy do psychiatry już tyle mi tylko zostało. Tylko że psychiatra to drogi interes a na nfz traktują człowieka jak śmiecia. Jak tu żyć? Wszystko jest do d**y.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dopóki nie przetniesz tej sytuacji,to nie dowiesz się że życie w pojedynkę ma swoje plusy. Po drugie : skąd ty wiesz co wydarzy się w twoim zyciu ? wrozysz ze szklanej kuli? Psychotropy tylko czasowo przygłuszą objawy a przyczyny i tak pozostaną tylko je na jakiś czas oddalisz. I nie nazywaj czegoś masakra czy tragedia,bo chyba nie znasz znaczenia słowa i tego,co przeżywają osoby nimi dotknięte (np.ciężka choroba,utrata dobrej pracy,itp.).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
" On założy rodzinę a mnie serce pęknie bo wiem że ja w moim wieku już nie mam szans z kim innym na rodzinę. " brawo za "zdrowe " podejscie do tematu ! Kiedy mialam 32 lata moj byly partner tez mi to podswiadomie wmowil ..Ze albo on albo zaden a potem odszedl do swojej ex ( pewnie jej niszczyc zycie) .. I wiesz co ? Ja mu za to podziekowalam ! Naprawde czasami czlowiek sam sobie odbiera prawo do szczescia . A teraz jestes szczesliwa ? Chyba srednio ? Jak moj byly mnie zdraduil mialam obrzydzenie kladac sie kolo niego do lozka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
09'07 trzeba było wyguglować temat.Pojawiało się w kilku innych watkach, na różnych forach. Wystarczylo kliknąć na ten z kafeterii. Dzis- niestety - się nie wyswietlil :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aida111
do 11:43 ile czasu minelo u ciebie jak się dowiedzialas o zdradzie? czy twój mąż się stara coś naprawić, ile masz lat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Utrata dobrej pracy to większa tragedia od zdrady i zmarnowanego życia? Co za brednie? Życie w pojedynke bez męża i dziecka ma plusy? Znam jedną co odeszła ,faceta już nie znalazła i dziecka nie urodziła. Żyje sama jak pies ze schorowana matką. No tak, same plusy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziewczyny ,gdzie Wy sie wszystkie podziewacie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×