Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość netfacet39

Chyba przestałem kochać

Polecane posty

Gość gość
pewnie, niech nie mowi i meczy sie kolejne 20 lat, a jak dziecko bedzie juz bardzo dorosle, a on sam- stary, zramolaly i zniechecony, niech zaczyna zycie od nowa :D a nie, wtedy juz bedzie skazany na zone, ktorej nie kocha, az do smierci swietlana przyszlosc, nie ma co

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Faceci nigdy się nie nauczą :). W pewnym wieku po prostu wkrada się rutyna i odchodzą do pięknej laski, od której prawie zawsze odchodzą po najwyżej paru latach mając status alimenciarza, zdradzacza i gniją na starość w samotności. Co innego, jeśli ta żona jest naprawdę złą kobietą, ale tak po prostu? Dobra, kochająca, ma te same cechy co 20 lat temu i znudziła się? Weź ją na wycieczkę, na spacer, spędźcie razem czas, powspominajcie początki znajomości idźcie na terapię nawet.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Może zona cie wyczuje i pierwsza ciebie rzuci? Los lubi platac figle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
akurat jestem kobietą i tak sobie myślę, że każdy ma czasem wątpliwości co do swoich uczuć i powiedzieć to jest łatwo ale konsekwencje mogą być nieodwracalne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Skoro jesteś kobietą tzn ze lubisz zyc w klamstwie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No ok. skoro wszyscy tacy mądrzy to jak to powiedzieć. ..?no np.Moja droga męczę się w tym związku nie kocham cie i musze odejść

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie lubie żyć w kłamstwie boję się wielu rzeczy ale to dużo musiałabym opisywać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rumpelstiltzkin
Hej. Mysle ze jak sie zdecydowales to o tym napisalac, to dlugo juz o tym myslisz. Napisz, cos wiecej. Obawiam Sie, Ze Nie dasz Rady Tak Dlugo zyc......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mam taak samo jak ty ze przestalam czuc siedzę dla dzieci :( on mnie kocha a ja sie złoszczę że zabral mi szczęscie , bo przez niego stracilam do niego zaufanie , on teraz do rany przyłóż ale niestety to jóż nie to samo :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Powiedz co czujesz my nie siedzimy w twojej głowie. Nikt nie ma prawa nas oszukiwac. Jesli naprawde szanujesz rodzine to powiesz prawde. Jesli masz ich gdzieś bedziesz kłamał

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Oczywiście, że każdy może mieć wątpliwości, chyba nie ma małżeństwa, które przez kilkadziesiąt lat żyło w idealnej zgodzie bez takich wątpliwości. Ale jak ktoś wspomniał: co innego mieć wątpliwości i walczyć o uczucia, a co innego powiedzieć: żegnam ozięble, nie kocham cię bye. Żona lepiej na tym wyjdzie od ciebie. Ty zostaniesz z wyrzutami sumienia, alimentami, gorszymi relacjami z dziećmi, potępieniem społecznym, wizją szukania nowego mieszkania dla siebie, wizją szukania kobiety, która zaakceptuje, że jesteś rozwodnikiem. Prawie każdy facet w takiej sytuacji potem żałuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
właściwie to racja, trzeba powiedzieć prawdę , tylko jakie to życie jest dziwne ludzie są ciągle niezadowoleni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorze, wyobraź sobie, ze zona wyjezdza na zawsze na koniec swiata, np, do Argentyny, i calkowicie zrywa z tobą kontakt. Czy takie cos by cię obeszło? Czy mozesz sobie na zimno wyobrazic taka sytuację? Co bys poczuł? Ale szczerze! Ulgę? A moze zal, tęsknotę? W zamotaniu emocjonalnym trzeba być wręcz brutalnie uczciwym wobec siebie. Może twoje rozchwianie emocjonalne nie ma nic wspólnego z żoną, ale z tęsknotą za przeszloscią, za wolnoscią bez odpowiedzialnosci za rodzinę, moze jest jakas kobieta w tle- wolna, bez bagazu codziennosci, chętna i pociagająca.... Może chcialbyś zrealizowac jakies swoje ukryte marzenie, a w potoku spraw odnosisz wrazenie, ze nigdy tego nie zrealizujesz? Czy jeździdz na urop, by naladowac akumulatory? Moze choć weekend z zoną, bez dzieci, by przypomnieć sobie nawzajem milosć i namiętność? Tyle pytań... Odpowiedz sobie w duchu szczerze, czego naprawdę chcesz, i jak to "chcenie" pogodzić z twoją odpowiedzialnoscią jako męża i ojca. urszak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Teraz kobiety są wymagające i nie biorą sobie byle kogo i może być problem ze znalezieniem normalnej a Twoja żona? aha już jest nudna okazało się po 15 latach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość netfacet39
Oczywiście , że szanuje rodzinę zawsze była dla mnie postawą , była czymś najważniejszym , czymś do czego zawsze chętnie wracałem z pracy zresztą nadal tak jest . Dla dzieci zrobię wszystko . Żony nie chcę oklamywac , wiem , że nic jej nie mówiąc też ją ranie . Ona szybko sobie kogoś znajdzie jestem pewien .. Mam dni , gdy nie chce jej stracić , na samą myśl , że mogłaby się tulic do innego przechodzą mnie ciarki , a na drugi znów chce odejść ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Sam napisałeś ze ciągnie cie do innych jak magnez. Żona po prostu ci się znudzila. Masz na oku inną i cała tajemnica wygasnietego uczucia. Miej chociaz jaja i powiedz prawdę. Jeśli tego nie zrobisz to zacisnij zęby i tkwij w tym do końca życia inie ran innych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To już sam sobie odpowiedziałeś czego chcesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość netfacet39
Gdyby wyjechała gdzieś na zawsze na pewno czulbym tęsknotę ...Ogromną tesknote , pustkę ... Wakacje ? Tak jezdzimy co roku , wspólne weekendy też są , trzy miesiące temu byliśmy razem w górach tylko we dwoje , ale to poskutkowało na parę dni , tydzień , dwa , a potem znowu ..,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Swędzi cię wacek jak przelecisz inne to ci przejdzie. Chcesz się dowartosciowac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Typowy facet...chyba przestalem kochac zone. To chyba musi cos oznaczac. Nie mozna sie tak sobie odkochac bez powodu. Albo jest inna kobieta albo ci odbilo i uwazasz sie za niewiadomo jakiego amanta. Wspolczuej zonie i dzieciom

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ojejku, jaki Ty jesteś niezdecydowany.Wiem, że cały czas z żoną też nie można siedzieć bo to nudne to może zrób coś dla siebie. Nie wiem co lubisz , wiec sam zdecyduj.Ja np.wyjechałabym z koleżanką się odstresować, oczywiście bez jakiś romansów i głupot tylko nie myślenie o niczym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość netfacet39
Ale ja po raz drugi powtorze , że w moim życiu nie ma żadnej innej kobiety. Po prostu może daradzcie co zrobić by odnowić to uczucie , a nie wyzywac od nie wiadomo kogo ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pogadaj dziś z nią szczerze ...:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moim zdaniem powinieneś iść najpierw sam do terapeuty małżeństw, porozmawiać z nim, przedstawić swoje odczucia i posłuchać tego, co Ci doradzi. Jesteś dorosły, masz rodzinę i powinieneś być odpowiedzialny. Uważam, że terapia jest ostatnim wielkim krokiem. Wielu małżeństwom pomaga. Natomiast nie powinieneś odchodzić bez podjęcia walki. Widać, że jesteś bardzo zagubiony i mam wrażenie, że miłość do żony gdzieś jest w Tobie, tylko jej nie dostrzegasz. Być może coś się dzieję w Tobie takiego, że tego nie widzisz. Pamiętaj, że to, że czegoś nie widać, nie znaczy, że to nie istnieje. Życie nie jest bajką. Walcz. Podejmijcie terapię, a jeśli ona nie pomoże, wtedy nie pozostanie nic innego jak się rozstać... Powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przecież napisałeś ze przyciągają cię inne wiec co chcesz odnawiac? Wyjazdy pomagaja na krótko wiec jak mozna ratowac cos czego nie ma. Zakoncz to z godnością. Powiedz ze może na ciebie liczyc jesli chodzi o wychowanie dzieci. Dorosły facet powinien wiedzieć jak postąpić. Nie chodzi aby sobie wyrzucać mozna rozstać sie grzecznie z klasą i zostac dobrymi znajomymi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A może rozstanie pomoże ci podjąć decyzję czy chcesz z nią byc czy nie. Mieszkajac samemu będziesz czul czy ci zalezy czy jest ci obojetna. Czasem ludzie po rozstaniu wracają do siebie i uczucie rodzi się na nowo. Moze tego potrzebujesz. Zostac sam i spokojnie przemyśleć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
moze zona tez cie nie kocha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość netfacet39
A którego faceta nie przyciągały by kobiety , gdy nie sypia z żoną przez długi czas ? Tak tylko napisałem , że podobają mi się inne kobiety jak normalnemu facetowi . Też mam potrzeby seksualne , a podobać się , a kochać to duża różnica . Może terapia jest dobrym sposobem . Narazie zmykam pomoc żonie w kolacji . Zajrze może wieczorem .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To nie sypiasz z żoną? i ona się nie domyśla? Masakra

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
znajdz sobie inna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×