Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Staszek1234

Problemy w małżeństwie

Polecane posty

Gość Staszek1234

Witam. Jestem pół roku po Slubie. Nie mamy dzieci. Jest to moje chyba najgorsze pół roku życia. Kłotnie są o byle co a nie mamy zadnych problemów. Zona nie szanuje mnie i mojej rodziny. Kiedys rozmawiala o mojej matuli z ojcem (rodzice są po rozwodzie) i on jej duzo zlego nagadał - że go zdradzala i nie byla dobra zona i matka. Teraz przy kazdej awanturze wykrzykuje na cale mieszkanie, czasem klatke schodowa lub balkon ze moja matula to kur.. z imienia i nazwiska. Może mieć zal do mojej matuli bo slyszala od osob trzecich ze podzielila sie naszymi prywatnymi sprawami z obcymi i nas obgadala. Postanowilem ze nie bede sie kontaktowal z matka poki nie zrozumie i nie przeprosi jednak nie przyznaje sie do tego. Ostatnio Moja matula byla w szpitalu, miala zabiegi związane z przepływem w żyłach, oboje postanowilismy ze ja odwiedzimy w niedziele po kosciele. Poszlismy do kosciola. Na mszy dziewczyna kolegi uśmiechnęła się do mnie i kiwnęła głową, skinąłem również. Zona to zobaczyła i zrobila afere w kościele mówiąc jak się zachowuje i w jakiej sytuacji ja stawiam po czym wyszła. W domu zapytałem czy jedzie do szpitala, odmówiła i kolejny raz zaczela wyklinać na matule. Zabrałem się i wyszedłem. Po chwili milion smsów ze obiecałem jej ze poki matula nie przeprosi za obgadywanie to nie spotkam się z nia, ze kolejny raz oklamalem ja. Całą nasza sytuacje rozpowiada po kolezankach i nadaje swoje swiatło. Z tego wszystkiego zaczalem chodzic po psychologach. W rozmowie z psychiatrami i psychologami nie stwierdzili we mnie nic złego. Robiłem testy osobowości i wyszlo ze jestem uległy. Wydaje mi sie ze popelnilem bledy na poczatku znajomosci pokazujac ze zawsze jest najwazniejsza rezygnujac z kolegów i pasji. Teraz uwaza ze osoby ktore mnie otaczaja sa beznadziejni i wykorzystuja mnie. Nie oddzywa sie tygodniami, codziennie probuje nawiazac kontakt jednak to nie pomaga. Nie mam wpływu na nia i powtarzalem jej to wiele razy. Godzimy sie zawsze z przyczyn zewnetrzynych, ktos przyjdzie i nagle jakby nigdy nic przemawia albo świeta i itp. Kocham ja jak nikogo innego, nie chce rowodu ale nie wiem jak dalej zyc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kobieta musi miec jakies zajecie, jakies dziecko bo inaczej wariuje po prostu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ty nie masz problemow w malzenstwie wy po prostu jestescie obrzydliwymi plotkarzami stopka: twoje postanowienia mam w doopie, w koncu to twoje postanowienia nie moje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a chcecie dzieci? może tego wam brakuje. a tobie radzę się postawić bo kiepsko wyjdziesz powiem tak matka wyzwała i obraziła ale jest jedna ..była w szpitalu więc tobie jako synowi należało ją odwiedzić a twojej trzeba było napisać że żeby ona się nie doczekała sytuacji że się od niej odwrócą.. a gdy wyzywa twoją matke przytoczyć że lepsza od niej nie jest robiąc to co ona obgadując i wyzywając.. ale tak poważnie usiąść i pogadać i powiedzieć co wam nie pasuje i dojść do kompromisu dać czas na zastanowienie . łatwe by było w ten czas się wyprowadzić ale to by było za łatwe ... najlepszą bronia jest milczenie i oddalenie od osoby z którą się mieszka daję tej 2 do myślenia ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość staszek1234
Właśnie to jest najtrudniejsze. Nie potrafie sie nieoddzywac miesiac czasu a jej jakby to bylo obojetne. Wytzrumuje kilka dni i chodze z pokoju do pokoju proponujac wspolne spedzanie czasu a slysze tylko spier.. hu.. Za wszystko mnie obwinia. Wyprowadzila sie juz raz bo niby ja wyrzucilem z domu a tak naprawde to jak mi kazala wypierd.... to odpowiedzialem to samo. Głupieje juz z tego wszystkiego. Jest madra osoba i wyksztalcona i wydaje mi sie ze to wykorzystuje. Potrafi tak odwrocic kota ogonem ze sam nie wiem gdzie jest prawda. Prosilem abysmy poszli do poradni malzenskiej jednak nie wyraza takiej checi. Bije mnie czym popadni az chlopaki w pracy sie smieja ze mnie a gdy ja odpycham odrazu robi awanture i dzwoni do kolezanki mowiac znow mnie uderzyl. Bywa ze do wlasnego domu nie moge wejsc bo zamyka drzwi i klucze sa w zamku. Wstyd mi przed sasiadami i w takich sytuacjach spie u rodziny albo czekam jak pies na klatce. Powiedzialem o tym jej ojcu ktory jest autorytem dla niej jak nikt inny , odpowiedzial mi zebym zadzwonil na policje. Ale nie potrafie tego zrobic. Moze zachowuje sie jak przysłowiowa dupa wolowa ale nie potrafie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
hahhaa problemy w małżeństwie a ci wam dzieci doradzają. nienormalni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dupniety_na_umysle
Nie każdy nadaje się do małżeństwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
pisałam o dzieciach bo właśnie tylko pytałam w waszym wypadku puki nie ułożycie swoich spraw nie planujcie..pisałam ze nie warto się wyprowadzać ale ta sytuacja jest chora masz gdzie się wynieść na kilka dni..jeżeli tak to zrób to bez żadnych tłumaczeń ..i zostaw jej kartkę kazałaś mi spierdalać miałaś mnie dość itp..to teraz masz ten czas ..mam już dość. bo chłopie ona jeździ po tobie jak po szmacie a ty o nią ubiegasz..trochę chory układ. jestem kobietą ale to co twoja wyprawia to szok!!! nie daj się tak traktować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Facet,czyś ty oszalał,z kim ty sie ożeniłeś.Ta osoba jest chora psychicznie,nie będzie lepiej z czasem tylko gorzej.Chcesz żeby dzieci mialy taka matke,przecież skoro bije ciebie,wydziera sie to jeszcze gorzej będzie dzieci traktowac.Nie skazuj dzieci na taka matkę.Nie szanuje ciebie,twojej rodziny ,ona was nienawidzi.Nie znam cię ani jej ciezko mi pomoc ale zastanow sie dlaczego za ciebie wyszła,pomyśl,nnapewno nie z miłosci.Jak sie darzy kogoś uczuciem to sie o niego dba,szanuje,nie krzywdzi i rodzine sie toleruje ,stara sie przynajmniej,nie musi ich kochac.Ale wyzwiska ,bicie,obgadywanie rodziny męża to jest chamówa do kwadratu.Jestes osioł ze ja przy sobie trzymasz,ona na to nie zasługuje.Odejdź,niech sobie radzi w życiu sama,ona cię zniszczy.A jakby były dzieci to jaki to byłby dla nich dom,bicie,obelgi ,wyzwiska i buntowanie dzieci na ojca.Jak mozna tak żyć to koszmar.Nic nie zrobisz,twoja uległość ją drażni i rozjusza a jeśli wykazał bus agresje to wykorzysta to przeciw tobie i moze o to chodzi.Ta osoba ma zaburzenia psychiczne.Nie ukrywaj tego przed rodzina swoja i jej,znajomymi.Nie można tego taić i pomyśl o rozwodzie poki dzieci nie ma.Z tej sytuacji wyjscia nie ma.Nie kocha cie,nie jestes ważny,jestes popychadłem i zawsze tak będzie.Z czasem agresja u niej będzie narastać.Terapia nic nie pomoże,takie osoby nie chcą współpracować.Chłopie ratuj sie,znajdz odpowiednia matke dla swoich dzieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość staszek1234
Pragnę potomstwa jednak w tej sytuacji to zły pomysl. Boje sie, ze gdy żona bylaby w ciazy nie pozwalalaby byc przy sobie a jezeli dziecko przyszloby na swiat mialbym ograniczony kontakt a tego bym nie wytrzymal. Jestem bezsilny. Powiedzcie mi jak to jest z kłamstwem bo nie rozumiem podejscia mojej zony do tego. Ciagle zarzuca mi klamstwo a ja tego nie dostrzegam. Na poczatku duzo wypytaywala o przeszlosc,nawet o zycie seksualne nie chcialem o tym mowic ale nie chcialem rowniez by byla niespokojna dlatego sklamalem w kilka kwestiach dla wazniejszego dobra. Potem z mojego Fb i komunikatorow dowiedziala sie ze bylo inazej niz mowilem. Rzucilem palenie i mowilem ze nie wroce do tego ale sytuacja ktora ma miejsce w moim zwiazku prxerosla mnie i siegnalem znow po papierosy. Nie mowielm o tym zonie jednak sama dostrzegla ze palę. Na slubie obiecalem ze nie opuszcze jej az do smierci a kilkakrotnie w zlosci powiedzialem ze zloze pozew o rozwod. Moze sie myle ale wydaje mi sie ze to jest troche naciaganie ze strony mojej zony.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość staszek1234
Widać rozwiniecie po twojej kulturze. Jezli masz pisac nic nie znaczace komentarze to nie pisz wcale.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zachowanie dziecka twoja żona ma. Jesli by była na tyle poważna szanowała by twoja matkę nie musi jej lubić ale tolerować trzeba . Jej buzia świadczy o tym ze jest nie dojrzała i głupawa. A twoja mama starsza osoba powinna wiedzieć że pewne rzeczy sie po prostu olewa a nie ogień i zamęt wprowadza tak samo konfliktowa dziewczyna wspólczuje. Może nie dorosła do małżeństwa bycia żoną i jeszcze mieć dzieci skoro o takie bzdury sie kłucicie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sklonowana40
staszek a co racji nie mam?? Ona nie potrafi konstruktywnie wyrazić emocji wcale nad nimi nie panuje a ty nie umiesz jej i mamusi postwic granic. Jak dla mnie albo oboje pójdziecie na terapie albo za rok z tego związku zostaną zgliszcza :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Twojej zony zachowania świadczą o tym ze jest nie dojrzała emocjonalnie, i jej słownictwo i kultura 16 letniej dziewczynki podlotka jeszcze. Nie dorosła jeszcze do zycia małżeńskiego. Jest bardzo konfliktowa i też zamęt wprowadza o błache sprawy co jest wogóle nie potrzebne. Czy ona swoja matkę też tak traktuje i sie obraża jak małe dziecko. To naturalne że ludzie lubią plotkować. Twoja zona też zapewne plotkuje. Nie rozumiem jej obrażalstwa. Typowo nie dojrzała kobieta ehh...za jakiś czas sam odejdziesz bo cie przerośnie w końcu ta cała sytuacja. Nie brnij jeszcze w dziecko poczekaj co jeszcze czas wam pokaze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Spakuj sie i wyprowadź na jakiś czas. Jak masz chodź troche jaj. Daj jej i sobie przemyśleć czy to warte dalej ciągnąć. Nie długo razem po psychiatrach będziecie łazić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość staszek1234
Dziękuję za porady, trochę mnie podbudowały bo sam już nie wiedzialem jaka jest prawda. Żona ma juz 35 lat jest starsza ode mnie o 8. Gdy ją poznałem wydawała się dojrzała. Po krótkim czasie zamieszkała u mnie. Z poczatku jej dziwactwa akceptowałem jednak z czasem bylo coraz trudniej. Teraz nie akceptuje moich kolegów ani rodziny. Wstyd mi pokazywać sie ciagle sam dlatego unikam wizyt rodziny. Wiem, ze to w pewien sposób rzutuje na moj związek ale nie potrafie ciagle okłamywac innych ze u mnie jest ciagle kolorowo. Aktualnie żona planuje kolejna wyprowadzkę do konca miesiaca. Wiem, ze sama nie bedzie próbowala rozmawiac ani wyjasnic problemów. Mam dośc takiego ciagłego siłowania się z jej myśleniem jednak zmuszony jestem czekac. Kocham ja jak nikogo innego i dlatego tak trudno mi podjac decyzje o rozstaniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc sylwia
To że ma 35 lat nie musi oznaczać że jest dojrzała emocjonalnie tylko fizycznie. Bo zachowania na małolatki i rozum. Kobiety 35 paro letnie używają innej rozmowy dialogu:-) maja klasę chodź nie wszystkie jak widzę:-). Jesteś dużo młodszy od niej to też wpływa na nią. A wiesz dlaczego bo myśli że mądrzejsza. A wychodzi że głupsza od młodszego partnera:-) Musisz jej pokazać że nie jesteś trąbka na zawołanie ona to wykorzystuje. Napisałeś że inna była dla ciebie przed ślubem. To też ma znaczenie:-) wie że już ciebie ma i rzadna jej ciebie nie zabierze wiec sie nie stara wręcz burzy bo myśli że ma cie pod kontrolą. Tylko że nikogo nie można mieć na własność i trzeba umieć razem żyć tak by jedna i druga strona była szczęśliwa. Ty nie jesteś nie dziwie się. Odejdź na jakś czas daj sobie odetchnąć ochłonąć przemyśleć czy tak chcesz żyć dalej. Lub poczekaj co czas pokarze ale w dzieci sie nie baw narazie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość sylwia
Ale wiedz że życie jeszcze przed tobą nie tylko na tej partnerce musi się kończyć.,:-) z doświadczenia wiem że już wam nie wyjdzie. I tu nie chodzi o lata. Ale o dojrzałość:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ta baba jest chora umysłowo.Jak ktoś ma 35 a zachowuje sie na 15lat to cos tu nie tak.Zwiewaj facet,obciach z taką kobieta byc,drze sie ze wszyscy słyszą,wyzywa twoja matke dramat.Jak ty ja mozesz kochać,czyś ty zmysły postradał.Do domu cię nie wpuści bo klucze w drzwiach zostawi,!!!do czego ty jej jestes potrzebny,tylko jezdzi po tobie.I ploty za plecami o tobie i twojej rodzinie.Wiesz co ci powiem kazdy kto o tym wie leje z ciebie ze z nią jestes,jestes pośmiewiskiem.Niech sie wyprowadzi,znajdz inna,normalna a ode tchniesz z ulga.No chyba ze lubisz jak sie z ciebie i twojej rodziny ludzie śmieją.Gdyby mój brat byl na twoim miejscu toby w gębę juz dawno dostała i walizki za drzwi.Taka wiedzme w domu miec tylko po co.FRAJER .!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Stasiu a co ty jeszcze wymyślisz? Co chwilę wklejane są tego typu opowieści;Staszek,Ryszard...... ze zmysloną historią a wy to łykacie jak indory i niezdrowo podniecacie się:D:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość staszek1234
Nie pisałbym jezeli to bylaby nie prawda. Zazwyczaj w zwiazkach patologie tworza mezczyzni i jak ktos opowiada takie historie jak ja to trudno uwierzyc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pewnio że trudno uwierzyć jeśli tylko jedna ze stron napisze jak to wygląda . Ciekawe jak wygląda to ze strony partnerki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość Sylwia
To już skomentowane:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Spakuj ta idiotkę chłopie bo wstyd z taka siedziec i nie użalaj tu się,kobiet fajnych jest wiele i ładnych i wykształconych która będzie cię kochac,szanować itd.Ta ma cię za nic,za zero.A ty niedługo tez sie tak będziesz czuł jak sie nie uwolnisz od wariatki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×