Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

mój chłopak idzie w walentynki do pracy, ech...

Polecane posty

Gość gość

czyli samotna sobota :) wiem, dzień jak codzień i walentynki powinny być cały rok. wiem, ze to nie jego wina, ale się zezłościłam i teraz mam dołka. nawet nie mam z kim spędzić tego dnia. koleżanki mają swoich facetów, przyjaciółka w szpitalu. pewnie ją odwiedzę, ale i tak do niej jej chłopak przyjdzie. także czeka mnie samotny dzień... wiem, nie musicie mnie pocieszać, bo się domyślam co tu napiszecie- ludzie mają gorsze problemy i po co piszesz o tym. może i jestem troszkę dziecinna, chociaż jestem juz po 20stce. no coż, chciałam się wygadać i może dowiedzieć czy są też kobitki, które mimo związku będą samotnie spędzać ten dzień? bo niby święto na siłę, ale miło się przytulić i zrobić jakąś odmianę, taki jeden fajny dzień.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"........... taki jeden fajny dzień. ..." xxxxxxxxxxxxx No to ci wspolczuje, z bedac w zwiazku, tylko tej jeden dzien moze byc fajny:O. W glowie mi sie nie miesci, ze do tak idiotycznego "swieta" mozna przywiazywac jakakolwiek wage. Facetow ten dzien wkurza, to tylko dziewczyny sie nim jaraja:O A to przeciez czystej wody komercja. To dzien zarabiania kasy. To dzien zerowania na ludzkich emocjach. I na ludzkiej glupocie. No szkoda slow....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćmaja
ja też będę sam calutki dzień, tzn z dziećmi ale to co innego, mąż ma zjazd na studiach, a to chyba jeszcze gorsze niż miałby być w pracy, bardzo się boję żeby jakaś koleżanka się nim nie "zaopiekowała"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćmaja
ja nie chce i nigdy nie chciałam tego dnia prezentów, wielkich wyjść czy coś, ale fajnie zjeść romantyczną kolację a potem się zająć sobą troszkę dłużej niż zwykle w życiu codziennym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja jestem kobietą i też idę tego dnia do pracy, kuźwa no takie życie i co zrobić... Ty się lepiej ciesz że masz wolne :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość 19, co z tobą? czy napisałam, że mój zwiazek jest ch...? :D jest własnie świetny, ale po prostu jest coś takiego, ze chce się spedząc ten dzień też jakoś bardziej ze swoją połówką. zresztą, nie muszę ci sie tłumaczyć. trochę empatii... nie powiedziałam, ze ten dzien to dla mnie życiowy cel czy coś takiego :D przeczytaj jeszcze raz i zastanow się, bo chyba masz tendecje do wmawiania sobie niektórych rzeczy. xxx gość maja, no co Ty... na pewno tak nie będzie. w końcu jesteście malżeństwem, i trochę zaufania swojemu meżyczyźnie. gdybym powiedziała czym zajmuje się mój facet, zaraz by się zleciały komentarze, że mnie może zdradzać, bo jest to zawód o którym chodzą ploty niezłe. ale staram się zaufać. pamiętaj, ze jak ma zdradzić to i tak to zrobi! fajnie, że przynajmniej z dziecmi :) może pobaw się z nimi we wzajemne robienie sobie laurek walentynkowych?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćmaja
fajny pomysł z laurkami :) walczę z tą swoją zazdrością ale czasem cięzko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jakby mu na tobie zależało to wziąłby wolne reszte dopowiedz sobie sama

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wyolbrzymiasz, spędźcie romantyczną walentynkową niedzielę, tylko we dwoje :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jakby mu na tobie zależało to wziąłby wolne reszte dopowiedz sobie sama xxx nie zawsze da się tak wolne sobie robić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"jakby mu na tobie zależało to wziąłby wolne reszte dopowiedz sobie sama" zabawne prowo :D🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jak się chce, to wszystko się da. on widać nie chce. tobie jest przykro, ale i tak go usprawiedliwiasz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
taak, na pewno mnie nie kocha. codziennie otrzymuję dowody, że mnie kocha i mogę na niego liczyć, ale z powodu pracy w sumie powinnam zacząć myśleć o rozstaniu :D dzięki! właśnie dzięki tobie uświadamiam sobie jeszcze bardziej, że faktycznie przesadzam, hihi. xxx fiku, masz rację :) niby wtedy ma mieć wolną niedzielę, może faktycznie sobie odbijemy... no dobrze, zobaczymy. a Ty spędzisz z jakimś brunetem ten dzień? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
szkoda, że nie wiesz jak to jest mieć faceta, który stanie na głowie byle zrobić przyjemność swojej kobiecie :) ale broń go broń

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cenniejszy jest facet, który na co dzień staje an głowie, pracując i starając się dla kobiety niz ten, który staje an głowie tylko raz w roku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mój narzeczony też idzie do pracy. Zresztą już któryś rok z kolei. Chciał wziąć wolne no ale uznałam, że to bez sensu. Wraca do domu po 22 więc przygotuję mu kolację i spędzimy miło raczej nie wieczór ale noc. No i całą niedzielę mamy dla siebie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
oczywiście, że bronię i będę dalej to robić. zreszta uważam, że to własnie ty możesz mieć z tym problem, skoro teraz wypominasz to zachowanie mojemu. nie mam potrzeby chwalić się całemu światu, że jest bardzo dobrym partnerem, bo po co? ważne chyba, że moje otoczenie i ja sama wiemy, że jest bardzo dobrze. na pewno nie będę się tym chwalić na kafe :D xxx fiku, bardzo dobrze powiedziałaś. zgadzam się. choc pewnie i tak będzie zaprzeczać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Anastasia, widzę że jesteś młodsza o rok :) mój pracuje do 22, a będzie u mnie jakoś przed 23. na szczęście nocuje u mnie... więc widzę, że taka sama sytuacja u nas :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
autorko, to gdzie Twój chłopak pracuje ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
policja...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ciesz się ,że Twój chłopak ma pracę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja tępa? :D okej, niech będzie skoro ci to ulży. fagasem to nazwij albo siebie albo swojego, o ile w ogóle kogoś masz :D ale jeśli takie obrażanie ludzi ci poprawia humor, to proszę bardzo, bo po mnie to spływa jak po kaczce :D możesz sobie mówić co chcesz, naprawdę. czy ja nie mogę pomarudzic i wysłuchać innych dziewczyn, z podobną sytuacją? czy to trzeba zawsze pisać o kłopotach rodem z thrillera? widzisz, widocznie mam tak w porządku życie, że przejmuję się takimi rzeczami :D jakoś mi to nie przeszkadza. a na pewno nie robią na mnie wrażenia, twoje wyzwiska, bo wiem ile tu hejterów się czai na tym forum :P także jesteś jednym z wielu, nie wyróżniasz się szczególnie. btw. nie widzę, żeby jakaś inna dziewczyna to przeżywała jakoś bardziej ode mnie, a na pewno juz tego nie twierdzę :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
U nas jakoś tak wypada, że jeszcze nie spędzaliśmy razem tego dnia. Jesteśmy razem od 6 lat więc okazji było sporo :) Ale ważne, że miłość jest na co dzień :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Anastasia, wow długi staż w tak młodym wieku. gratulacje :) dziwne troche, ze przez 6 lat nie spędziliście razem tego dnia, ale w sumie faktycznie ważna jest milość na co dzień. xxx wyrocznia mody, ogarnij się i jak chcesz coś komentować to poczytaj moje inne komentarze pod tym postem bo nie będe się powtarzać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jakoś tak zawsze wychodziło, że albo on do pracy miał albo ja... No ale cóż pracować trzeba. A miły może być każdy dzień trzeba się tylko postarać odpowiednio. Ostatnio zaczęłam narzekać na swojego narzeczonego wieczorem to mi rano śniadanie do łóżka przygotował :) Pierwszy raz w życiu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sooonia
Może jestem jakaś nieromantyczna ale się nawet nie zastanawiałam nad tym, że pracujemy w Walentynki, on w sobotę, a ja w niedzielę na 7 rano to co dopiero ja mam powiedzieć? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zrozpaczona ona 26
moj tez idzie.... !! i Cie rozumiem bo tez mam dola wszyscy ze swoimi polowkami beda w tym dniu:( twoj z tej pracy kiedys wroci moze pozno ale wroci a moj jedzie w pt na delegacje zobacze go za tydzien koszmar :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale jesteście głupie, cieszcie się ze faceci wasi mają pracę , a miłość powinno się okazywać sobie na co dzień , widać że niedojrzałyście do związku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×