Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Toksyczna teściowa

Polecane posty

Gość gość

Witajcie, Nie wiem czy mam prawdziwy problem czy jest on tylko w mojej głowie dlatego piszę o radę. Napisze jak to wygląda z mojej perspektywy ( subiektywnie). Moja teściowa uprzykrza mi życie. Przez jej zachowanie i to że mój facet na nie pozwala straciłam całą radość życia i entuzjazm który kiedys miałam na myśl o planowaniu wspólnego życia. On jej jedynakiem, teściowa jest samotna, bezrobotna, nie ma znajomych, jest schorowana. Mieszka w innym mieście niż my ale ze względu na to że chce być bliżej syna i nie być sama na starość, planuje przenieść się tam, gdzie my zdecydujemy osiąść na stałe. Ja bardzo sie tego boję. Już teraz są codzienne rozmowy z mama, ona za kazdym razem podkresla jaka jest chora i ze bedzie wymagala pomocy itp, nawet przy zakupach. Ma ogromny wplyw na swojego syna, miesza mu w glowie i omawia KAZDA decyzje dotyczaca jej spraw z nim. On tez z nia wiele spraw konsultuje. Ja czuje sie troche wyautowana, na marginesie. Ona ma pieniadze. Ja nie. Jest osoba despotyczna, szantazuje mojego mezczyzne emocjonalnie (wedlug mnie), potrafi go obrazic bo cos robi nie po jej mysli, traktuje go jak dziecko, ktore sobie nie poradzi, kontroluje i musi wiedziec WSZYSTKO co on robi w zyciu, kazda wazniejsza decyzje.... Ja jestem na wykonczeniu psychicznym. nie mam radosci z zycia, boje sie o przyszlosc. On mowi ze to sie zmieni kiedy zamieszkamy blizej siebie, ze bedzie normalnie bo nie bedzie juz tak daleko. My ciagle sie o nia klocilismy. O te czeste rozmowy itp. argument byl taki ze ona jest samotna i schorowana. potrzebuje rodziny. Ja jestem przerazona i zrezygnowana, zaczelam odbierac ja jako rywalke, wiem ze to chore ale tak czuje, jakby rywalizowala ze mna o czas, uwage. sama kilka razy powiedziala ze boi sie odrzucenia.... Co mam robic? prosze o radę...pomozcie.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
pewnie w sb albo stasi szkolona :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
życie jest przewrotne, a jak będziesz kiedyś ty samotna, schorowana to też będziesz toksyczna !! a teraz jesteś niedojrzała i roszczeniowa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Troszkę zrozumienia. Nie mogę tutaj wstawiać wszystkich informacji wszystkich sytuacji bo bym musiała książkę napisać. Chciałam tak oólnie zarysować sytuację, jakich argumentów używa moja teściowa aby brać czynny udział w naszym codziennym życiu i wręcz je kontrolować. osoba 50-letnia ma jeszcze dużo przed sobą, nie jest aż tak schorowana, nie jest sparaliżowana, że nie może nic zrobić i sama nigdzie się ruszyć. Znam samotne matki, starsze od niej ktore sa aktywne zawodowo, czy na polu prywatnym badz po prostu zwyczajnie sie nie wtracaja w zycie swoich dzieci. Ale dziwnym trafem sa to matki córek.... Za to sytuacje analogiczne, matki synow, samotne sa ksiazkowymi przykladami toksycznych rodzicow.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"Moja teściowa uprzykrza mi życie. Przez jej zachowanie i to że mój facet na nie pozwala". pff.. tak to jest, jak się wychodzi za maminsynka. Widziały gały, co brały! Teraz musisz sobie radzić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćm
Hej a ja Cie rozumiem. I to bardzo dobrze. Wiem o co ci chodzi z tą rwalizacją bo dokładnie przechodzę to samo. Moj facet ma mieszkanie na kredyt i chociaz ona mieszka 60 km od niego - wszystko dokładnie planuje co ma kupic do tego mieszkania i co gdzie ma stać. A ja? Nikt sie mnie nie pyta o zdanie czy tu ma byc szafa czy tam ma być tapczan. Jestem nikim dla nich i sie w ogóle ze mną nie liczą. A on nie umie sie postawić rodzicom. Twierdze że jego matka wychowała go pod siebie i dla siebie. Na mnie nie może patrzeć. Wiem o co chodzi z tą rywalizacją, bo jeszcze niedawno odstawiałam furie że z nią wszystko wybiera a nie ze mną. Bo jeszcze niedawno wyłam jak głupia że ja sie wcale nie liczę dla nich. I oni tacy są. Całe życie w trójkącie, on mamusia i tatuś. Żadnej rodziny bo ze wszystkimi skłóceni. Ten związek mnie wykończył i wyniszczył, teraz mam w sobie siłę by to wszystko zostawić. Nie zasługuje na takie popychanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Znam to mam podobna sytuację. Moj facet miał dla mamy zawsze czas,jak nie oodebral od niei telefonu ręce mu sie trzesly,przychodzilam do niego ona co 5min go wolala zeby cos zrobil i siedziałam sama lub z nią. Jak nie odebralam od niej telefonu gdy dzwonila to on mnie wyzywal.. a bylam z nim aby w związku,co byłoby po slubie. Ona mi juz mowila,ze nic mnie w domu Nie nnauczyli,i ona mnie wyszkoli,a on jej przytakiwal pomimo tego,ze sie poplakalam. Jak mu powiedziałam,ze tak nie chcę mial do mnie pretensje,ze jestem przeciwko jego rodzicom. Aktualnie jego mama tak sie wtracala,ze gdy mielismy ciche dni dzwonila do mnie i wypisywala sms oO balam się. Przez jej wtracanie zerwalam z nim i sądzę ze dobrze postapilam,bo kobieta chciala mnie zniewolic a on na to pozwalal! Nie daj się i walcz o swoje,nie popelniaj błędu jak ja i miej swoje zdanie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość wczoraj nie przymulsaj kretynko,poza tym to nie twoja tesciowa,jestes konkubiną

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie macie toksycznych tesciowych .\Macie maminsynkow ,dupkow za partnerow .I od tego trzeba zaczac .Od uswiadomienia im ,ze nie mama ma decydujace zdanie w waszych zwiazkach .To nie wy macie tupac nozka :(To oni ,wasi partnerzy maja sie okreslic z kim chca zyc .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
co za ludzie tu wchodza, jakas patologia chyba, wyzywaja na wstepie od kretynow nie zauwazajac tego ze zachowujac sie w ten sposob sami nimi sa:) Ale trzeba miec troche oleju w glowie zeby sobie to uswiadomic, a wam go brakuje. Osobie ktora napisala posta o maminsynku dziekuje bo oczywiscie ma racje. Ale o wszystkich mechanizmach nie moglam tu napisac a tez zdaje sobie sprawe jak ciezko jest wyrwac sie spod szantazu emocjonalnego bardzo bliskiej osoby... Ktora do tego manipuluje swoim wlasnym synem dla osiagniecia wlasnych korzysci. to sie nazywa toksyczny RODZIC. I w psychologii sie tym zajmuja na powaznie ale oczywiscie z perspektywy tutaj piszacych serdecznych i wielce empatycznych rozmowcow to facet jest zwyklym mieczakiem i maminsynkiem. dzieci alkoholikow to pewnie tez maja wydumane problemy, tak jak te z rozbitych rodzin...Spadam stad bo szkoda czasu. Odgrywanie sie na innych przez swoje wlasne problemy nie sprawi ze Wam sie zacznie ukladac w zyciu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziewczyny to co opisałyście to tak jakbym o sobie czytała poniekąd... Przykre to jest...Dlaczego kobiety innym kobietom taki los potrafia zgotować. Czemu baby są tak wstrętne, egoistyczne, przebiegłe i wredne... :( oczywiscie wobec innych kobiet ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Polecam książki autorstwa Susan Forward: "Toksyczni rodzice" oraz "Toksyczni teściowie". Po przeczytaniu ich otworzą się wam oczy na wiele spraw,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
17:32 a co bedzie jak ty kiedys zostaniesz samotna schorowana tesciowa i bedziesz miala doroslego syna. Ciekawe, czy nie bedziesz potrzebowac jego pomocy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Toksyczna partnerka, toksyczna zona, toksyczny zwiazek. Jesli facet pozwala na swojej kobiecie na ponizanie wlasnej matki to nic nie jest wart.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Cyt: Jesli facet pozwala na swojej kobiecie na ponizanie wlasnej matki to nic nie jest wart. Zobaczcie, jak chłopina zrozumiała wpis autorki i jaką odpowiedź wygenerowała. To nie są mężczyźni, omijajcie dużym łukiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jak ktoś jest schorowany nie musi być wredny i nie ma siły by rywalizować kontrolować kierować dyrygować poniżać ,lecz makówkę teściowo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wiele osób umarło w bólach i po wielkim cierpieniu a jednak są pamiętane jako wspaniałe,takie przy których chce się być ,łagodne i dobre,jędzowate teściowe zostawią po sobie inne wspomnienie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Z kim sie dzisiaj faceci wiaza i zenia. Lepiej niech sobie jeden z drugim c***a utnie niz ma taka zone miec

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie o tobie o tym decydować .mogłaś decydować z kim Ty się zwiążesz ,mamusia Ci utrudniała wtedy?dorosłe dzieci zostaw w spokoju

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×