Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Facet oszalał na moim punkcie a ja nic nie czuję

Polecane posty

Gość gość

Poznałam niedawno dzięki pewnemu forum muzycznemu starszego o kilka lat od siebie faceta. Okazało się, że jesteśmy z tej samej dzielnicy, więc postanowiliśmy się spotkać. Poszliśmy razem na koncert, niby było miło i fajnie nam się gadało, wyraźnie był oczarowaną mną, ale co z tego, skoro mnie ten gość w ogóle nie zaintrygował. Może i sympatyczny, inteligentny i ułożony, jednak zupełnie nie w moim typie. Teraz ciągle do mnie pisze na fb i dzwoni, chce się ze mną spotykać, a ja czuję, że nic z tego nie będzie. Myślę bowiem o kimś innym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
oczarowany*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 1979 rok
nic na sile

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie przejmuj się! To normalne u kobiet, że olewają sympatycznych, inteligentnych i ułożonych facetów. Wyluzuj!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
siedzieć na forum o 3.34... :O zostaw w spokoju tego miłego ułożonego faceta może spotka mnie :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pewnie porozmawiaj z nim i powiedz że nic nie czujesz do niego, niech chłopak sie bardziej nie angażuje w ten związek bez przyszłości, i nie wykorzystuj go finansowo bo nie które z was tu nie chcą być z facetem bo nie czują chemii a do jego kasy mają wielki pociąg. Zakończ to definitywnie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Po co ludzie spotykają się z innymi, skoro mają kogoś innego na oku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
bo nie można być z kimś kogo mamy na oku? podobnie jak autorka próbowałam, nic z tego nie wychodziło. Zostanę starą panną, przez to że źle ulokowałam uczucia, cóż, mówi się trudno. Z tego co pamiętam to kompletnie nie miałam na to wpływu więc trudno mieć nawet pretensje do siebie. To już się wypaliło, a ja? Dalej tkwię w pustce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×