Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość dasdsdsdsd

Weszłam na Facebooka byłego chłopaka

Polecane posty

Gość dasdsdsdsd

Odpaliłam komputer, którego nie używałam długi czas. Okazało się, że był na nim zalogowany. Nie mogłam powstrzymać się, żeby przejrzeć jego wiadomości prywatne. Ale od początku. Rozstaliśmy się, bo nie okazywałam mu zainteresowania i ciągle miałam coś ważniejszego (a tak naprawdę bałam się odrzucenia i lubiłam mieć poczucie "władzy"). Kiedy w końcu się zreflektowałam było już za późno. Mimo wszystko próbowałam. Stawałam na głowie, co pewnie jeszcze bardziej go do mnie zniechęciło. Później z kimś był, to złamało mi serce, ale cóż, życie idzie dalej. Rozstali się dość szybko, ja znowu zaczęłam podchody - bezskutecznie. Pozornie pogodziłam się z tym, że to koniec, ale myśl o nim towarzyszy mi codziennie, a trochę czasu już minęło. Nadal go bardzo kocham. A teraz do rzeczy. Przejrzałam jego konwersację z kumplem i nie wierzyłam w to co czytam. Napisał tam, że miał nadzieję, że ze mną wyjdzie. Że pierwszy raz coś takiego poczuł i liczył na poważny związek. Że chciałby, żeby było inaczej. Mówiąc kolokwialnie zryło mi to banię. Czas przeszły najwyraźniej wskazuje na to, że jest to coś nie do odwrócenia (wypalił się, już nie czuje tego, co czuł - nie wiem), ale wciąż nie daje mi to spokoju. Oddałabym wszystko, żeby z nim być. Oprócz rodziny jest dla mnie najważniejszym człowiekiem, nieustannie martwię się, czy jest zdrowy (ma problemy zdrowotne), czy wszystko u niego w porządku. Czasami rozmawiamy, ale są to takie gadki o niczym. Po tym jak sama przejebałam sytuację dostałam od niego kosza dwa razy. Czy według Was powinnam poruszyć ten temat po raz ostatni dla własnego spokoju? Nie spodziewam się, że zechce do mnie wrócić, dla niego to najwyraźniej rozdział całkowicie zamknięty, ale nie mogę przestać o tym myśleć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja bym na Twoim miejscu nie robiła podchodow tylko przeprowadzila powazna rozmowe. Powiedz mu, ze zalujesz wszystkiego i zego kochasz ale to Twoja ostatnia proba i jesli Cie teraz odrzuci to juz nie bedzie powrotu bo nie zniesiesz takiego czekania na niego. Wykaz w tym wdziek ale i taka zalotna nieporadnosc. Powiedz mu to co nam ale bron Boze nie wspominaj o fb. Ile macie lat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dasdsdsdsd
Już raz wyłożyłam kawę na ławę (tzn. bez żadnych podchodów, powiedziałam mu dosłownie wszystko, co mi na duszy leżało), więc trochę się sparzyłam :( Ja mam 24, on 30.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
sprobuj inaczej zawsze bedziesz zalowala ze nie sprobowalas

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dasdsdsdsd
"sprobuj inaczej zawsze bedziesz zalowala ze nie sprobowalas" Właśnie ta myśl towarzyszyła mi, gdy postanowiłam o wszystkim mu powiedzieć. Był tym bardzo zaskoczony. Chyba w ogóle nie zdawał sobie sprawy z tego, jak ważny dla mnie jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To poproś go o ostatnia szanse. Powiedz, ze jesli nie chce to znikniesz z jego zycia. Wjedz mu na wyobraznie a jesli faktycznie znowu powie Nie to odejdz, niech zateskni, to zawsze dziala

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dasdsdsdsd
Właśnie liczyłam na to, że zatęskni, ale po jakimś czasie przestałam się łudzić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No ale wczesniej dzialalas po omacku a teraz jestes bogatsza o to co wyczytalas na fb :) moze on po prostu jest honorowy i trzeba troche popracowac :) Albo lubi byc kroliczkiem :) ktorego trzeba gonic :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Takie zachowanie świadczy, ze jesteś mocno neurotyczna. Mam tak samo, tylko, że jestem facetem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dasdsdsdsd
Niestety, zajęło mi sporo czasu uświadomić sobie jakie problemy mam w głowie. Bardzo się na tym przejechałam, a myślałam, że robię dobrze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zapewne jesteś mocno wrażliwą dziewczyną, brak ci wiary w siebie, a twoja poza twardości to pancerz przed zranieniem ;) Wiem, bo sam mam z tym problemy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dasdsdsdsd
Dokładnie tak! Masz może mejla? Fajnie byłoby pogadać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
hendrix378@interia.pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wez tez pod uwage, ze czasem do kumpla tak sie gada bo sie gada a on moze wcale nie miec tego naprawde na mysli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
po tym co piszesz to powinnaś o nim zapomnieć. Nic już z tego nie będzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×