Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

zerwanie

Polecane posty

Gość gość

Witam Was wszystkich, piszę tu bo nie potrafię sobie poradzić... Byłam z facetem prawie rok. Nasz związek uważałam za harmonijny i udany. Mimo że dochodziło do błahych sprzeczek, trwających parę godzin, nie klocilismy się. W ostatnim tygodniu od zerwania rozchorowałam się i 3 dni leżałam w szpitalu. Niby nic poważnego ale potrzebowałam jego wsparcia. Nie odwiedził mnie ani razu, rzadko dzwonił i od tego czasu zaczęliśmy się kłócić. Początkowo o szpital, później zaczęło się sprowadzać do wszystkiego. Nie odzywalismy się 5 dni, jednak po tym czasie się spotkaliśmy wyjaśni wszystko. Starałam się mu wytłumaczyć jak się czułam bez jego wsparcia, ale nie wywieralam na nim presji. Nagle on mi powiedział ze nie widzi juz tego związku i za 1,5 roku zmienia studia i wyjeżdża innego miasta w którym się wychował.(nie wiadomo przecież ze będą miejsca itp wiec nie jest to pewne, poza tym za 1,5 roku?!) Mówił ze lepiej będzie jak teraz się rozstaniemy żebym JA mniej później cierpiała. Wedlug mnie jest to niedorzeczne. Dodatkowo w tą sobotę są urodziny naszej wspólnej znajomej i idziemy oboje. Jak mam się tam zachowywać? Powiedzieć mu cześć?? Będzie mi ciężko na niego patrzeć bo ja go nadal kocham...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorko możemy sobie przybic piątkę, tyle że ja jestem w trakcie rozstania z facetem po DWÓCH i PÓL ROKU związku.. Wiesz co się u mnie stało? Znudziłam się po prostu, podejrzewam tez, że jest ktoś inny, dlatego mną przestał być zainteresowany. Także nie jesteś sama z tym bolesnym problemem. Co do tych urodzin u znajomej, ja chyba żeby oszczędzic sobie bólu, nie poszłabym. Wiedząc, jak się czuję teraz, nie miałabym ochoty na żadne imprezki typu urodziny, zamulałabym tylko i źle się bawiła. A jego widok jedynie pogorszyłby mój stan. Jednak jeśli naprawdę MUSISZ iść - to idź, jak się natkniesz na niego, to powiedz chłodno "cześć", zero uśmiechu, rozmowy, nic. Trzymaj się!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To Tobie również życzę szybkiego powrotu na prostą. Na urodziny idę tez ze względu na przyjaciółki, które mnie wspierają i mówią ze mam się dobrze bawić i pokazać mu co traci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Masz sie dobrze bawic a jego totalnie olewac.Czesc mozesz powiedziec a poza tym traktuj go jak powietrze ,powodzenia ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×