Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zakochany uczeń

Jak się przełamać ?

Polecane posty

Gość zakochany uczeń

Od tego semestru mamy nową koleżankę w klasie. Usiadła przy moim stoliku co mnie formalnie sparaliżowało. W pierwszym dniu nie byłem w stanie wypluć logicznego zdania – tak na mnie podziałała. Teraz jest już lepiej, normalnie rozmawiamy, byłem u niej ona u mnie ale to wszystko na stopie koleżeńskiej, przynajmniej tak mi się wydaje, przecież jest nowa w naszym mieście więc pójście do kina czy na dyskotekę nie traktuję jako szczególnej oznaki sympatii, po prostu zapoznaję ją z nowym otoczeniem. Serce jednak domaga się, bym wykrzyczał jej co do niej czuję, jak bardzo cierpię dusząc to wszystko w sobie. Rozum mówi, poczekaj, jak wyznasz wszystko popsujesz, wszystko rozwija się w dobrym kierunku, cierpliwości. Sorry, musiałem przynajmniej tutaj to z siebie wydrzeć. Trochę mi ulżyło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a co masz na myśli pisząc, że ona tak na Ciebie "podziałała"?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zakochany uczeń
Zauroczyła mnie. Od tego momentu nic innego dla mnie nie istnieje. Ciągle o niej myślę, śnię po nocach. Jak kolega zaprosił ją na domówkę to poszła, dla mnie świat się zawalił, myślałem że się zabiję, cierpiałem cały weekend. W poniedziałek co prawda pytała się dlaczego mnie nie było ale co miałem jej powiedzieć ? Rozmawiamy dużo bo siedzimy koło siebie ale jak ktoś inny ją „zaczepia“ to jest tak samo miła jak do mnie, więc nie widzę żeby mnie jakoś szczególnie traktowała. Boli okrutnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Poczekaj jeszcze trochę i bardziej się z nią zakumpluj :) Jest nowa więc traktuje wszystkich jednakowo bo nie wie z kim trzymać ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Musisz zacząć powoli okazywać jej swoje zainteresowanie, ale nie jako kumpelą tylko kobietą. Najlepiej zacznij od jakichś komplementów, potem możesz w trakcie rozmowy dotknąć jej ramienia, czy dłoni. Uwierz, że takie drobiazgi działają na kobiety. Mówię tak z doświadczenia bo mój kolega też właśnie w ten sposób zaczął okazywać swoje zaintersowanie moją osobą i właśnie wtedy zaczęłam na niego patrzeć pod innym kątem ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zakochany uczeń
„Poczekaj jeszcze trochę” – tzn ile ? Tydzień ? M-c ? Dzisiaj przyjdzie do mnie poduczyć się niemieckiego bo oni jechali innym programem. Sama się pytała czy może. Spędzę kilka cudownych godzin a później znowu katorga.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie ma na co czekać, tym bardziej, że jest chętna na spędzanie z Tobą czasu, nie zmarnuj okazji i zacznij działać bo ktoś sprzątnie Ci ją sprzed nosa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zakochany uczeń
Jak byłem u niej to usiadła tak blisko mnie, że dotykaliśmy się udami i ramionami. Ale trzymałem w rękach książke więc myślałem że chce razem ze mną czytać. Z resztą przechodziły mnie takie prądy że nie byłem w stanie wykonać żadnego ruchu. Chciałbym ją dzisiaj jak będę odprowadzać złapać za rękę ale nie wiem czy to nie za dużo, za szybko. Z resztą życie zawsze toczy się inaczej niż sobie planuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Usiądź przy niej mniej więcej tak jak to opisałeś i gdy będziecie się stykać nie udawaj, że nic się nie dzieje tylko spójrz przez dłuzszą chwilę w jej oczy i wymownie się uśmiechnij. Co będzie dalej to już zależy od niej, jeśli jej reakcja będzie pozytywna to pozwól sobie na więcej ;) Myślę, że za złapanie za rękę tak nagle ni z gruszki ni z pietruszki jest jeszcze za wcześnie tym bardziej na wyznawanie uczuć, bo nie wiadomo czy się jej podobasz, ale wydaje mi się że coś jest na rzeczy skoro kontakt cielesny z Tobą jej nie przeszkadza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zakochany uczeń
Dlaczego wy dziewczyny jesteście takie skomplikowane ? Po co te gierki ? Nie można powiedzieć wprost; pragnę cię albo spadaj ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zakochany uczeń
Zaczęliśmy tańczyć. Przy walcu czy tango jeszcze jakoś mi szło ale przy rumbie, sambie czy czaczy musiała ona prowadzić. Mieli w szkole kółko taneczne. Po 10-tej do pokoju wpadła mama z kluczykami. „Odwieź koleżanke bo o tej porze to już niebezpiecznie chodzić“. Kurwa ! Myślałem że ze wstydu zapadnę się pod ziemię. Co za troskliwość ! Bywało że siedzieliśmy do rana i szliśmy prosto do szkoły i nie było żadnych mecyji. A o auto jak się kiedyś prosiłem to nie dostałem. Co za hipokryzja ! Koleżanka spokojnie; Nie trzeba, przy takiej pogodzie możemy się przejść. No i wyszliśmy. Na ulicy potknęła się (specjalnie ?) i chciałem ją podtrzymać a ona złapała mnie za ramię i już więcej nie puściła. Było mi dziwnie i przyjemnie. Mama trzyma się jedną ręką taty za ramię. A ona trzymała mnie oby dwoma rękami. Miałem myśli żeby ją objąć ale głupio mi było wyrywać ramię z jej objęcia. Tak spacerowaliśmy i rozmawialiśmy o wszystkim i o niczym. Obgadaliśmy wszystkie koleżanki i kolegów z klasy. Na pożegnanie pocałowała mnie w policzek i powiedziała „Śmieszny jesteś”. Świat mi się zawalił. Co ona sobie o mnie myśli ? Żółtodziób. Na pewno oczekiwała, że ją obejmę, przytulę, pocałuję a ja normalnie dałem d**y. Jak ja jej dzisiaj spojrze w oczy ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zaloz ciemne okulary

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Az przykre ze laski lecom na takich leszczuf

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość samotna uczennica
Jak ja bym chciała, żeby we mnie się ktoś tak zakochał !!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czym ty sie przejmujesz ? Laska ewidentnie leci na ciebie. Spoko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bosche, jak ja bym chcial miec takie problemy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I jak było w szkole ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zakochany uczeń
Dziękuję za komentarze. Naprawdę myślicie że zachowuję się jak małolat z gimg****a ? Boję się sobie na więcej pozwolić żeby jej nie stracić. Cholernie mi na niej zależy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×