Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

kst96

Odrzuciałam świetnego chłopaka :(

Polecane posty

Mam problem i chciałam się nim z wami podzielić i was poradzić. Moja historia wygląda tak. Mam 19 lat. W grudniu zeszłego roku na weselu kuzynki poznałam chłopaka, był tam w roli fotografa. Nazwijmy go X. Na samym przyjęciu ze sobą za dużo nie rozmawialiśmy, nie zwróciłam na niego większej uwagi, ale na kilka dni po weselu znalazł mnie na Facebooku i odezwał się do mnie. Po kilku dniach wymiany wiadomości zaprosił mnie na kawę, był przystojny, dobrze zbudowany, a ja nie miałam nikogo więc się zgodziłam. Na pierwszym spotkaniu było super, bardzo się starał, okazało się, że fotografią zajmuje się dodatkowo, a jest zawodowym strażakiem. Okazał się bardzo ciekawym człowiekiem. Jedyne co mi nie dawało spokoju to to, że jest ode mnie starszy o 7 lat, jednak postanowiłam dać mu szansę. Spotykaliśmy się, był miły, grzeczny, inteligentny, jednak trochę ostrożny. Po miesiącu znajomości poznałam innego, nazwijmy go Y i poczułam, że pomiędzy mną, a X nic nie będzie. Oznajmiłam to X, było mu bardzo przykro, ale przyjął to z godnością. Z Y po kilku spotkaniach nic nie wyszło. Tak się złożyło, że po tym wszystkim od X dostałam jeszcze pocztą bukiet kwiatów z miłą wiadomością, że mu na mnie zależy i, że chciałby jeszcze raz się spotkać. Jednak ja załamana po stracie Y twardo mu odmówiłam. Teraz po czasie widzę, że inni faceci to idioci, a ja odrzuciłam wtedy tak wspaniałego faceta, który świata poza mną nie widział :( Jak myślicie jest jeszcze jakaś szansa żeby go odzyskać? Jak to zrobić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćfgdfgdf
współczuję Ci kobito... jedyne co możesz zrobić to zadzwonić jak najprędzej...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
smutas.gif Jak myślicie jest jeszcze jakaś szansa żeby go odzyskać? Jak to zrobić? X Jako facet, na miejscu X, kopnąłbym Cię w dupę. Tak kiedyś uczyniłem z jedną taką niezdecydowaną i chwalę dzień, w którym podjąłem tę decyzję. Sama zadaj sobie pytanie. Po co Ci związek z facetem, do którego nie czujesz mięty? Bo gdyby czułabyś, to nie poczulabyś, ze między Tobą a X nic nie bedzie. Chyba tylko po to, aby później zakladać tematy w stylu "Pomocy. Mój mąż mnie nie pociąga".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jak cię nie pociągał to dobrze zrobiłaś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×