Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
szoook2222

współlokatorki mnie szykanują

Polecane posty

Witajcie, zwracam się z prośba o pomoc ze współlokatorkami. Wynajmujemy mieszkanie w 4 os. 2 jedynki i 1 dwójka. Koleżanki mieszkające w 2 uwzieły się na mnie bez powodu dodam ze sa to przyjaciółki które juz sie zdarzyły po kłócić bo jedna jest z bogatego domu i wiecznie to podkreśla i uważa ze wszyscy maja za mnia robić i sprzatac a druga z pozoru dobra jest nakrecana przez M.(bogaczke) i jest w ciązy bo wpadła po miesiacu chodzenia z chłopakiem. w 1 mieszka A. która ma na wszystko wywalone i twierdzi ze woli im usłygiwać niz wysłuchiwac tego co mi mówia. Przejde do przedstawienia mojej sytuacji założyłysmy na fb grupe która poczatkowo miała służyć aby porozumiewac sie jakby przyszły rachunki albo czynsz do zapłacenia.Ale dziewczyny z 2 K. i M. uznały ze to dobry sposób aby komuś ubliżać, zaczeło sie wszystko od tego ze bogaczka przez pół roku nie sprzatneła ani razu mnieszkania a mamy duze mieszkanie bo 80m2 i wszystkie z poczatku byłysmy zgodne ze czas z tym skończyć bo nie bedziemy wiecznie po jednej sprzatac a dodam ze do najczystrzych osób nie nalezy. Takze po jakims czasie napisała na fb czy sie nie złozymy na mopa bo ona nie bedzie na szmacie jechac- dosłowne jej słowa. Napisałam wówczas czy myśli ze jak złożymy sie na tego mopa to zacznie w koncu sprzatac i od tego sie zaczeło zwyzywała mnie i napisała pare obrazliwych słów- reszta dziewczyn była w szoku. Zaznaczam ze od tamtej pory przestałam komentowac i wypowiadac sie w jakiejkolwiek sprawie bo stwierdziłam ze zgłupia nie ma co zaczynac. Nastepnym razem znowu była kolej sprzatania bogaczki i oczywiscie tego nie zrobiła wiec posprzatałam za nia a na grafiku zaznaczyłam ze ma posprzatac za mnie. Ja to zobaczyła to sie wsciekła i urzadziła mi awanture w pokoju ze ona posprzatała mieszkanie bo smieci wyniosła- tak naprawde to wyniosła je ze swoja kolezanka bo sama 2 worków przeciez nie uniesie do smietnika i od tamtej pory coś nagadała swojej kolezance z pokoju ze i tamta jakos nie bardzo sie do mnie odzywała a ja stwierdziłam ze dopóki mnie nie przeprosi to nie bede sie do nich odzywac- czasami tylko czesc burkneły. Gorycz przelała sie kiedy to niby moja kolej była wyniesc smieci -zaznaczam ze nie korzystam z kosza w łazience wiec wyniosłam tylko z kuchni (przez 3 tyg nikt kosza z łazienki nie ruszał ale jak przyszła moja kolej to nagle trzeba go wyniesc choc stał zapełniony od dawna) powiedziałam ze nie wyniose bo mogły to wczesniej same zrobic. ( oczywiscie poleciały komentarze na mnie na forum)I tak kosz zaczał wedrowac od łazienki pod moje drzwi do pokoju, gdy go odstawiałam na bok ktos przesuwał zebym w niego wchodziła i tak kilka razy( okazało sie że to robiła K. powedziała mi o tym A. z1 i ze mam jej nie denerwowac bo ona jest w ciazy- niby czym ja denerwowałam ze odstawiałam smieci zeby wyjsc z pokoju? ) Kolejny raz była moja kolej sprzatania a ze przed tym były swieta to kolezanka z 1 nie sprzatała wiec powiedziałam ze ja posprzatam wszystko a ona niech umyje tylko podłoge ( prawdopodobnie tego nie zrobiła) dodam ze to był czwartek a na weekend przyjechał do mnie chłopak z bratem, i K.(ciaża) tez chłopak oraz ona i ja miałysmy gosci na weekendzie. W poniedziałek K. zrobiła zdje i dodała brudnej podłogi w łazience z komentarzami ze jestem syfiara i ze nie potrafie sprzatac oczywiscie jej kolezanka bogaczka sie wtrocała chociaz nie widziała niczego bo nie było jej na weekendzie ze to prawda i oczywiscie znowu mnie zwyzywały. Dodam ze czesto równiez rozmiawiaja o mnie w pokoju i pare razy słyszałam ze robia wszystko specjalnie zeby mnie denerwowac. Ja oczywiscie znowu nic nie skomentowałam bo uwazam ze gorzej by było jakbym sie wypowiadała i miałabym im niby ublizac- nie naleze do takich osób które bez powodu wymyslaja przeklenstwa na innych. Oczywiscie wszystko było znowu opisane na mnie na grupie na fb, ale gdy nie komentowałam K. przyszła do mnie gdy robiłam sobie obiad i rzuciła tekst posprzataj ten syf (chodzi o łazienke) powiedziała ze była sprzatana a w tym tygodniu jest jej kolej sprzatania to niech ona to posprzata oczywiscie zwyzywała mnie i dodała ze wszystkie problemy sa przezemnie bo ja mam wieczne pretensje i wypisuje głupoty na forum, oczywiscie powiedziałam jej ze od 2 miesiecy sie tam ne wypowiadałam wiec niech nie gada głupot tylko sie odczepi wkoncu odemnie.( ton nasz był raczej podniesiony). Po tej kłutni napisałam do kolezanki z 1 ze znowu sie mnie czepiaja i juz tego nie wytrzymam a ta stwierdziła ze jak ta jest w ciazy to jej nie mozna denerwowac ale K. moze innych denerwowac ( ale czy to ja wszczynam kłutnie i problemy nie odzywajac sie?). Po tym zaczeły sie kolejne wypisywanie na mnie na forum i komentarze tym rrazem w kierunku mojego chłopaka ze ciagle do mnie przyjezdza i tylko łazienke zajmuje i ze uwazam sie za ksiezniczke bo nie chce wykonywac ich rozkazów itd. ( zaznaczam ze przyjezdza tylko raz na miesiac bo pracuje a chłopak K. przyjezdza co tydzien i musza mi ograniczyc wizyty bo im sie to nie podoba). Po tym wszystkim mieszkanie posprzatała kolezanka z 1 bo powiedziała mi znowu ze K. nie mozna denerwowac i ona to zrobi a kto kogo tu denerwuje i wypisuje obrazliwe komentarze. Oczywiscie usunełam sie juz z grupy zeby tego nie czytac ale one sprecjalnie przychodza teraz pod moje drzwi i komentuja wszystko co robie na mieszkaniu. Co mam z nimi zrobić jak im dac do zrozumienia alebo jak sie zemscic za wszystkie przykrosci. zostały mi 2 mies mieszkania z nimi ale boje sie ze beda mi docinac dalej.Pomóżcie!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×