Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Jak się z nim bezboleśnie rozstać

Polecane posty

Gość gość

Pokłóciłam się około tydzień temu z chłopakiem. Powiedziałam mu że jeżeli jeszcze kiedyś chce ze mną rozmawiać, to ma mnie przeprosić za to że mnie wyzwał. On wtedy zablokował mnie na facebooku. Pomyślałam, ok blokuj. Tym lepiej dla mnie, w końcu to ja nie chce z Tobą gadać, więc tylko ułatwiłeś mi sprawę. Niestety po 3 dniach mnie odblokował i jakąś dziwną rzecz napisał- że niby ta blokada była karą dla mnie. Chcę go zostawić bo jest egoistą według mnie, ale on wciąż napiera.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Chcę zaznaczyć jeszcze że nie odzywam się do niego od tygodnia. Wyłączyłam też telefon. Mam jakieś dziwne obawy co on wywinie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
więc kogo niby ma nie boleć? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Spotykamy się od 4 miesięcy, więc na pewno mimo jego chamstwa poczuję się samotna, bo bardzo się do siebie przyzwyczailiśmy, ale jestem człowiekiem więc nie chcę w jakiś podły sposób się rozstawać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
czyli ciebie ma nie boleć rozstanie czy jego? :D dobra bez odpowiedzi, to co napisałaś, myślę że żadne z was nie odczuje bólu rozstania, co najwyżej niesmak i to wszystko :) 4 miesiące jak piszesz to zbyt krótki okres by przyzwyczaić się do partnera jak do własnej ręki, której strata sieje spustoszenie.... moja rada, idź do mc Donalda, samo przejdzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Owszem ja już nawet czuję niesmak. Jego nawet nie stać na to żeby mnie przeprosić. Woli odwracać kota ogonem i samemu się obrażać, chociaż w tej sytuacji to ja zostałam obrażona. Czekałam kilka dni aż mnie przeprosi, a tu nic. On doskonale wiedział że albo przeprosiny albo koniec znajomości. Nie wiem po co coś przeinacza i tłumaczy w chory sposób tę blokadę na fejsie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
znajdz mu jakas ponetna dupcie na ukojenie wszelkich trosk egzystencjalnych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Olej to i niech on sobie wyzywa i wymierza kary komu chce ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dopóki mnie nie przeprosi, to ani słóweczka z nim nie zamienię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No racja, olać powinnam i po problemie, ale wiadomo, to nie tak łatwo z dnia na dzień. On sobie coś od początku ubzdurał, że wielce w związku będzie dominował. Trochę mnie to irytowało, bo jak małą dziewczynkę mnie traktował.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
taki co mnie obraza i wyzywa juz nawet nie musi mnie przepraszac :( przeprosiny nic nie daja,nie potrafie tego zapomniec :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No tak. On mnie nie pierwszy raz wyzwał. Czasem mam wrażenie że wystarczy pół sekundy, jak on się czymś zdenerwuje i od razu zaczyna wyzywać. Takie to bezmyślne i puste trochę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Powinnas sie z nim juz wtedy rozstac jak cie pierwszy raz wyzywal, masz to na co pozwalasz :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dobre podsumowanie- Mam to, na co pozwalam. Wyciągnę z tego lekcję i jakoś zmuszę się do zaprzestania myślenia o nim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×