Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Jarek33

Podwójny związek

Polecane posty

Gość Jarek33

Piszę tu bo chcę poznać wasz punkt widzenia. Jestem w związku z dziewczyną (Agnieszką) z depresją oraz fobią społeczną. Związek trwa już 7 lat, ciągle bez ślubu. Agnieszka jest ode mnie uzależniona, nie potrafi beze mnie żyć i sobie radzić na co dzień. Chciałbym jej pomóc, ale ciągle odmawia pójścia do specjalisty twierdząc, że nic jej nie pomoże. Mamy co prawda sporo wspólnych zainteresowań, chociaż zacząłem się zastanawiać czy aby na pewno. Wspólnie gotujemy, oglądamy seriale, czasami wyjdziemy na spacer. Ta monotonia trochę mnie przytłacza, osobiście uważam że ruch to życie i trzeba ciągle przeć naprzód, ale czego się nie robi dla dobra drugiej osoby. Wszystko brzmi dobrze ale pojawiła się Monika, kompletne przeciwieństwo mojej partnerki. Uśmiechnięta, pełna wigoru z silnym charakterem i.. zakochana. Kompletnie zawróciła mi w głowie. Przy niej odżyłem jako człowiek i zacząłem czuć się kochany a nie tylko potrzebny do egzystencji niczym kroplówka. I tu wszystko się komplikuje. Kilka miesięcy temu próbowałem zakończyć mój związek. Myślałem o tym już jakiś czas temu ale nie umiałem się do tego zabrać. Postawiłem wszystko na jedną kartę i powiedziałem że to koniec. Zacząłem spotykać się z Moniką. I wszystko byłoby by dobrze gdyby nie to że ciągle widywałem się (jako przyjaciel) z Agnieszką. Chciałem jej jakoś pomóc w walce z depresją bo nie miała nikogo innego do kogo mogłaby się odezwać. Oczywiście takie coś nie mogło trwać długo i skończyć się dobrze. Jako że z Moniką nie stworzyliśmy jeszcze niczego trwałego a Agnieszka która zaczęła zamieniać się we wrak człowieka błagała mnie o to żebym do niej wrócił, wróciłem. Ehh.. Wróciłem, z litości. Postanowiłem że dam spokój Monice i będę ciągnął ten związek dalej. Oczywiście to też trwało do czasu. Podczas jednego z wyjazdów służbowych natknąłem się na Monikę. Namiętność w nas eksplodowała. Jeszcze nigdy nie czułem się tak dobrze (a zaznaczam że nie doszło do żadnego stosunku). Przedstawiłem jej obraz sytuacji w jakiej się znalazłem, nie była zła, zrozumiała. A teraz wyjazd się skończył a ja jestem w kropce. Teoretycznie jestem w dwóch związkach. To wszystko zaszło tak daleko że się pogubiłem i nie wiem co mam zrobić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zostan z Monika, Agnieszka bedzie musiala sobie w koncu jakos poradzic bez Ciebie. Niestety, trzeba byc troche egoista w milosci, nie mozna z kims byc z litosci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A jak poznales Monike? W pracy? Czy przez net? Jak udawalo Ci sie ukryc fakt, ze jestes z kims w zwiazku? Mieszkales z Agnieszka?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiesz fajnie ze jesteś Matką Tersą to miłe dla wszystkich prócz Ciebie. Jak dla mnie skoro nic nie czujesz do tamtej to pomóż jej się pozbierać i spotykaj się z Moniką. Postaw tamtą konkretnie na nogi zaciągnij siłą do lekarza i sam bądź szczęśliwy. Nie może tak być żeby jej depresja przelewała się na Ciebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie mozna byc z kims z litosci :O dlugo z tym nie wytrzymasz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jarek33
Poznaliśmy się z Moniką w pracy ponad pół roku temu. Jak udawało mi się ukryć fakt bycia w związku? Po prostu nie poruszałem tematu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
niezle doloz dziewczynie z depresja informacje ze przez pol roku waliles ja w rogi z pewnoscia bardzo jej to pomoze pokonac depresje cokolwiek nie zdecydujesz badz uczciwy jak na faceta przystalo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zacznij myśleć o sobie w końcu, po co będziesz się męczył całe życie, czując, że przecieka Ci przez palce i nic z tego nie masz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tez uwazam ze zwiazek z litosci ma krotkie nogi ALE ty koles zachowujesz sie jak maloletnia ciezarna - nie zostawi faceta dopoki nie znajdzie innego co ja bedzie utrzymywal

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×