Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

zde12zoriento34

Co zrobić?

Polecane posty

Mam dość duży problem ponieważ zakochałam się. Niektórzy powiedzą, że powinnam się cieszyć przecież to piękne uczucie... Nie w moim przypadku, mój wybranek serca jest 16 lat starszy ale nie to jest problemem. Z racji naszych zainteresowań widzimy się co najmniej raz na dwa tygodnie. Wszystko zaczęło się gdy ubrałam się za cienko i było mi zimno. Przytulił mnie wtedy i poczułam niewyobrażalne ciepło od tego człowieka. Od tego dnia za każdym razem gdy mieliśmy się widzieć ubierałam się za cienko żeby mieć pretekst do przytulenia. Raz zażartowałam nawet, że żałuje, że robi się ciepło bo nie będę miała powodów do przytulania, a on na to, że coś wymyślimy. Wydaje mi się, że te przytulanie zbliżyło nas zaczęliśmy pisać sms-y, rozmawiać szczerze a całus w policzek na pożegnanie zamienił się w całusa w usta. Niedawno napisał mi, że jestem bardzo zaślepiona wizją jego osoby. Odniosłam wrażenie, że on tego nie chce. Czasem piszemy sms-y a gdy napisze coś w stylu flirtu to nie odpisuje a czasem ciągnie temat. Ostatnio podczas jednego ze spotkań ze znajomymi "miziałam" jego rękę to później kolega powiedział który pierwszy raz widział nas w takiej sytuacji, że się zakochałam. Zastanawiam się czy to jest aż tak widoczne? Czy wybranek też wie, że czuje do niego coś więcej niż zwykłą przyjacielską sympatię? Żeby nie było tak pięknie jest też druga strona a dokładniej to, że za każdym razem gdy się spotykamy pijemy. Nie dużo bo 2-3 piwa ale to w pewien sposób zmienia postrzeganie świata. Czasem specjalnie piję, żeby przytulić się do niego a inni żeby myśleli, że robię to bo przemawia przeze mnie alkohol. Nie wiem co mam zrobić, całymi dniami układam w głowie scenariusze rozmów z nim i to w jaki sposób powiem mu o moim uczuciu do niego. W przypadku innej osoby już dawno bym taką rozmowę przeprowadziła ale w tym przypadku strasznie się boję, że go stracę. Nie chce go stracić ale też nie chce żeby to zostało w takim miejscu. Przyjaciółka mówi mi, że powinnam zaryzykować ale czy opłaca mi się to. Czuję, że on nic nie chce więc może jakoś dam radę to przetrwać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale warto się przekonac, zebyś spokojnie mogóla się zainteresować innym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×