Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Co mam myśleć o czymś takim

Polecane posty

Gość gość

Hej wszystkim. Znam się od niedawna z pewnym facetem. Nie ukrywam, że od razu wpadł mi w oko, ale jestem osobą z natury nieufna i dlatego też do tej pory trzymałam dystans ( on wręcz przeciwnie, od początku bardzo walczył o moją uwagę). Wczoraj wydarzyło się jednak coś, co sprawiło, że mam problem z zachowaniem dystansu. Mianowicie napisał do mnie w nocy i zapytał, czy wierzę, że istnieje coś takiego jak miłość. Odpowiedziałam, że nie wiem, bo nigdy takowej nie spotkałam, a wtedy on zaczął pisać mi o swoim życiu, doświadczeniach z kobietami i trudnym dzieciństwie. Przyznam, że byłam w szoku, w końcu znamy się dość słabo, ale postanowiłam nie przerywać mu. W pewnym momencie stwierdził, że czuje się cholernie samotny na tym świecie i ma już dość siebie samego, a tak jak ze mną dawno z nikim nie gadał. Wszystko byłoby ok, gdyby nie to, że ja nie do końca mu wierzę. To, co napisał jakoś nie do końca mi pasuje do jego osoby. Przecież on na co dzień jest bardzo wygadanym, towarzyskim człowiekiem i ma mnóstwo znajomych. Jak to możliwe, że ktoś taki może czuć się samotny i mieć kompleksy? Może on tylko gra takiego i myśli, że w ten sposób mnie do siebie przekona? Mam bardzo mieszane uczucia po tej rozmowie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
siem ściema ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Uwodzi Cie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
pewnie nigdy nikomu nie ufał tak jak Tobie, dlatego nikomu tego nie mówił. Uwierz mi- ludzie, którzy na co dzień są radośni i wydaje nam się, że mają wszystko co chcą, niczego im nie brakuje to ukrywają urazę i problemy w sobie. To jacy są na co dzień to ich maska.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie wiem właśnie. W każdym razie nie umiem się na niego otworzyć. Zachowywał się tak, jakby chciał wzbudzić we mnie litość...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Może i masz rację, ale jaką mam mieć pewność, że ta jego historia życia to nie ściema? Przecież po nim w ogóle nie widać tego. Jest wesoły, serdeczny, łatwo nawiązuje kontakty i ma dużo znajomych. Co ktoś taki może wiedzieć o depresji i samotnosci? To już prędzej ja to znam z własnej autopsji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie widać, ale może rzeczywiście to przeżył. Nie pytaj go czy to prawda, bo może mu być przykro-zaufał Ci, a Ty mu nie wierzysz. Traktuj go tak jak wcześniej, nie zmieniaj zdania dlatego że Ci o tym powiedział. Jeśli kłamał to i tak kiedyś się wyda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mam nadzieję. Mnie się to wydaje dość dziwne, żeby zwierzac się osobie, której prawie się nie zna. Może i jestem zamknięta w sobie, ale mam mu temu powody. Za dużo razy się zawiodłam. On się bardzo stara pozyskać moją sympatię i zaufanie, problem w tym, że nie wierzę mu zbytnio. Nie wiem czego właściwie on ode mnie chce, przecież jestem spokojna dziewczyna i trochę mnie dziwi, że taki towarzyski facet chce mnie poznać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jestem podobnym człowiekiem do tego którego opisałaś. Na codzień mam masę znajomych, jestem bardzo towarzyski ale brakuje mi tej drugiej osoby. Niedawno udało mi się przed kimś otworzyć ale niestety nie wyszło. Z mojego punktu widzenia wygląda to tak ze napisał Ci prawdę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Uwierz w siebie i w to, że komuś się możesz spodobać. Z takim podejściem " jestem spokojna dziewczyna i trochę mnie dziwi, że taki towarzyski facet chce mnie poznać" nigdy nikogo nie będziesz miała. Może mu akurat podoba się taka spokojna dziewczyna jak Ty. Więcej wiary w siebie!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"Może mu akurat podoba się taka spokojna dziewczyna jak Ty." raczej mu przeszkadza i się przyczepia, opowiada jakiessmuty (siema ściema) by pozniej cie pozmenac ... znmtentyp ... jak byłamspokojnato za hwile jawil iękleś co mi jakies smutne bzdury opowiadał a jak wygladłam tak jak bym była smutna to jeden patafian zaczal mi opowiadac jakies zmyslone klamstwa o swojej bylej i się przy mnie popłakał ... jak mialam dobry humor to zaczyali się wyglpiac i na siłe śmiać ... jak ja mowiłam ze lubie czekolade to oni ze kochają czekolade i żarli w iloścah hurtowych ... jak nic koles kłamie ... psitki chce ... jesli lubisz seks i poobaci się :) to wiesz ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Próbuje uwierzyć w siebie, ale przyznaję, że ciężko mi to przychodzi. Do tej pory jakoś nigdy nikt mocniej nie przejawial zainteresowania moja osobą, więc w pewnym momencie po prostu skupiłam się po prostu na swoim życiu, ale teraz pojawił się on i nie wiem, czy pakować się w te znajomość. W końcu różnimy się od siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Właśnie ja nie chcę tylko seksu. Zależy mi na poważnym związku, a nie krótkiej przygodzie bez zobowiązań. Boję się, że to podrywacz, a ja nie chcę być kolejną jego ofiarą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ciesz się tym, że ktoś się Tobą zainteresował. Ja mam już dosyć takiego smutnego życia w samotności.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeśli to podrywacz, to cieszyć się nie ma powodu. Do tej pory byłam sama i jakoś odpowiadało mi to, ale pojawił się on i wszystko się zmieniło. Znowu zapragnęłam czegoś więcej. M. mocno mnie pociąga i coraz trudniej uodpornic się na jego zaloty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Skoro zapragnęłaś czegoś więcej to pozwól sobie na to.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Chciałabym, ale obawiam się, że nic z tego nie wyjdzie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie nastawiaj się negatywnie, po prostu spróbuj, możesz tylko zyskać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja prdl albo idź na całość albo daruj sobie bo ciężko Ci idzie w życie. Chcesz ale się boisz. Czego? Okradnie Cię? Zabierze zdrowie? Najwyżej Cię przeleci i nie rób z siebie jakiejś ofiary bo seks daje przyjemność obu uczestnikom (chyba ze to gwałt).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
moze faktycznie tak jest,moze po prostu dostosowuje sie do Ciebie, mysli, ze nabierzesz zaufania skoro "jest taki podobny"do Ciebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×