Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość111

Facet w delegacji

Polecane posty

Gość gość111

Witam, chcialabym zapytac Was o rade. Moj facet od 4 miesiecy pracuje w delegacji. Wraca na weekendy. Ja studiuje zaocznie, wychowuje nasze 3 letnie dziecko, zajmuje sie domem. Do pracy ide od wrzesnia, bo corka idzie do przedszkola (moi rodzice sami pracuja, a opiekunki nie oplaca sie zatrudniac). Jak widzicie, obowiazkow mam sporo, ale nie o to chodzi. Moj facet pracuje do 17-tej. Procz dobrze platnej pracy w zawodzie, ktora lubi, ma jeszcze hobby, ktore kocha- jezdzi na rolkach. Po pracy czasem zadzwoni, by pogadac z dzieckiem, jedzie na rolki i dzwoni do mnie. Nie olewa mnie, nie boje sie, ze zdradzi. Ja wieczorami i nocami sie ucze, i zalozmy o 21:30 mam przerwe na kawe, mala juz spi. On dzwoni o 22:00, ze juz lezy w lozku i czy zrobie sobie przerwe na kawe. Czyli to ja mam sie wiecznie dostosowywac do jego godzin. Ja nie mam czasu na swoje hobby i ponadto, planujac ten weekend mowie mu, ze mam sesje i bede sie uczyc, na co on "a nie zrobimy sobie pikniku a Ty przerwy zeby chwile odsapnac?" Tak, czyli ja mam znowu rezygnowac ze swoich planow. Nie wkurza mnie to, ze go nie ma (ok. Tesknie bardzo, ale uskrzydla mnie mysl, ze to jego wymarzona praca i jest szczesliwy), ale ja nie mam czasu dla siebie. Nie mam z kim zostawic malej, by isc pobiegac, by pojsc do kolezanki wieczorem, by zrobic to, na co mam ochote. A on to ma. Jest ojcem i partnerem weekendowym. W tygodniu czas na hobby, wymarzona prace, w weekend steskniona partnerka i rodzina- czego chciec wiecej? Tylko problem w tym, ze ja usycham. Ze czuje, ze moje zycie kreci sie wokol niego, dziecka i studiow. Zrozumcie, kocham swoje dziecko ponad wszystko, partnera bardzo, lubie swoje studia, ale brakuje mi czasu dla siebie, wolnosci, mam dosyc juz tej klatki. Macie jakies rady?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A nie mozesz raz ️️na tydzien podrzucic dziecka rodzicom czy tesciom a sama isc do kina ,z kolezanka czy pobiegac?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moj tata pracuje 60km ode mnie, sa po rozwodzie, mama w koncu zaczela zyc ;) i ma swoje zycie towarzyskie, chociaz to jest mysl w czasie, gdy mala czasem spi u niej. Poki co mieszkamy na wsi, wlasnie w moim domu rodzinnym, planujemy isc na swoje i wtedy blizej bedzie mi do rozrywek typy kino. A "tesciowie" (nie jestesmy jeszcze po slubie), pomagaja w wychowywaniu 8 miesiecznej wnuczki, corki mojej "szwagierki" i procz tego maja jeszcze 13-letniego syna w okresie dojrzewania ;) a co zrobic z problemem dostosowywania sie? Wiecie, chce byc w tej kwestii ostrozna, bo jednak moj facet sam wychodzi z inicjatywa, chce spedzac ze mna czas, no tylko, ze tylko wtedy, gdy mu pasuje. Rzadko kiedy dostosowuje sie do mnie, chyba, ze mam weekend zjazdowy. Wlasnie zastanawiam sie, jak on w ogole moje studia odbiera, bo moze nawet nie czuc tego, ze on wiecznie narzuca, skoro de facto moja edukacja tez narzuca. Dlaczego ostrozna- bo obawiam sie, ze on inaczej odbierze moje zamiary i zamiast dostosowac sie czasem do mnie, to odbierze to jako, to, ze ja nie chce z nim gadac ;) moze pomoze tekst typu: sluchaj Kotku, ja mam przerwe o 21:30 na kawe, potem sie ucze, mam egzaminy. Boze, przeraza mnie to, ze dorosli ludzie, a porozmawiac nie potrafimy.... tylko, ze nie chce by odebral moj punkt widzenia jako pies ogrodnika- ja nie moge, to Ty tez nie. Po prostu moim zdaniem ja tez mam do pewnych rzeczy prawo, a nie mam kiedy ich spelniac, bo mam studia, bo jego nie ma. Dodam tez, ze w kwestii finansowej poki co, ja tez dorabiam- prawda taka, ze w wolnych chwilach pracuje. Wczesniej pracowal w Niemczech, przez to mielismy kupe problemow, musial pozyczyc kase od mamy, ja z tej dorobionej kasy utrzymywalam dom. W tym miesiacu oddaje mamie czesc pieniedzy, odlozy kase na delegacje (musza sie zywic z wyplaty) i zostanie z 500zl. W lipcu chce jeszcze kupic sobie nowe rolki i sytuacja taka sama. Zostanie pare stow + jakas moja kasa. A na moje wydatki jakos wiecznie brakuje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×