Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

czy to nie za przesadne reagowanie?

Polecane posty

Gość gość

Witajcie! Jestem w związku z partnerem, który ma dziecko z inną kobietą- byłą, na początku nic mi o tym nie powiedział, dopiero gdy się zaangażowałam wyznał mi prawdę. Nie zdradził mnie, dziecko ma ok 6 miesięcy, ale przez toczące się postępowanie w sądzie, zobaczył je po raz pierwszy miesiąc temu. I się zaczęło, codzienne dzwonienie od rana, czy mała nakarmiona, umyta, zdrowa, co robi, jak się czuje- pytania tylko odziecko, pisanie, rozmowy z córką- przez wideo rozmowy telefoniczne, odwiedziny raz w tygodniu, wszędzie w domu zdjęcia córki, cała jego rodzina( która średnio mnie zna, bo zbyt mało się znamy, za to ją znają bardzo dobrze) się cieszy, jeżdżą do niej w odwiedziny razem z nim, jego matka w skowronkach, ze ma wnuczkę, dziadek- też się cieszy, ale nie przeżywa tego, aż tak. Reszta rodziny ucieszona, robią prezenty, dzwonią codziennie. A mój partner uważa, że jestem egoistką i myślę tylko o sobie, a powinnam pomyśleć o nim i o jego dziecku. Z tamtą nie chce być, chce być ze mną.Mnie kocha, ze mną planuje życie. Czy ja faktycznie przesadzam i zbyt emocjonalnie reaguję? Czy warto w ogóle przekonywać go by ograniczył kontakt to zbędnego minimum, w końcu to jego córka?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zadam ci tylko jedno pytanie czy majac dziecko chcialabys zeby jego ojciec ograniczyl z nim kontakty do niezbednego minimum (np przelew alimentacyjny) czy nie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie wiem co bym chciała, ponieważ nie jestem matką, dlatego pytam czy nie przesadzam w reakcji. Ale czy i on nie przesadza, dzwoni kilka razy dziennie, pisze, mówi kocham cie, a po chwili wyciąga tel i jak twierdzi pisze do córki. chciałabym zrozumieć tą sytuację, ale nie spotkałam się z aż takim zaangażowaniem, zachowuje się jakby miał obsesję na punkcie dziecka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
osobiście nigdy, przenigdy nie weszłabym w relację z kimś, kto ma dzieci. nie lubię dzieci, nie planuję swoich. dziecko, zwłaszcza cudze to spory problem dla nowego partnera. no chyba, że rodzic się kompletnie nie interesuje. jak masz dziecko i chcesz być w jego życiu, to potrzeba takiego partnera, który to zrozumie, uszanuje. kogoś dorosłego, odpowiedzialnego, z poukładaną psychiką, a najlepiej po prostu drugiego rodzica. ja jako nie-matka nie chcę nikogo z dziećmi, bo dla mnie to problem i tyle. może i jestem egoistką, nie interesuje mnie, co kto powie. moje życie, mój partner, dla mnie. żadnych dzieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja lubię dzieci, planowaliśmy nie raz ze dziecko będziemy mieć, że będzie ślub. Tylko nie jestem pewna czy jestem w stanie zaakceptować to, że on ma dziecko nie ze mną, że jeździ do innej kobiety- ona jest sama, czy do niczego nie dojdzie- choć on zapewnia, że nawet jej nie dotknie nigdy. Chce wiedzieć czy zbyt emocjonalnie do tego nie podchodzę, bo on twierdzi, ze zachowuję się jak dziecko. Czy ma racje? Boi się kłótni o dziecko, a jak powiedział jest dla niego ważne i odwiedzać je będzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
kogoś dorosłego, odpowiedzialnego, z poukładaną psychiką, a najlepiej po prostu drugiego rodzica. Byłabym w stanie to zrozumieć, ale to jego codzienne dzwonienie, pisanie, od 7 rano zwyczajnie mnie dobija. To jego była, coś ich kiedyś łączyło, a teraz łączy dziecko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×