Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Opuncja6

Jak naprawić rozpadający się związek ?

Polecane posty

Witam Wszystkich ! Jestem z chłopakiem od 4 lat. Mamy po 22 lata. Przez 3 lata było pięknie, wspólne podróże, praca,wyjścia ze znajomymi. Niczego mu nie zabraniałam, ufałam mu, on mi zresztą tez. Nigdy nie dawał mi powodów do zazdrości ani ja jemu. Dokładnie rok temu postanowił że chce się ze mną rozstać i tak tak z dnia na dzień (przez rutynę i stwierdził że nie czuję tego samego co było na początku) ja przeżyłam to bardzo źle. Ja o niczym innym nie myślałam tylko o nim, bardzo dużo tez schudłam . Nie miałam ochoty się bawić. Wcześniej załatwiliśmy sobie pracę na wakacje , w której mieliśmy razem pracować. I tak sie stało, chodziliśmy do tej pracy widywałam go codziennie, ale prawie w ogóle ze mną nie rozmawiał tak jak bym była całkiem obcą osobą dla niego.. strasznie mnie to bolało ale miałam nadzieje ze może wróci do mnie. W sierpniu poznałam pewnego chłopaka. Pisaliśmy ze sobą cały czas jak zwykli koledzy i wychodziliśmy czasem na spacery i nic wiecej nie było. Ja nawet nie chciałam bo ciągle myślałam o byłym i cały czas go kochałam, nie mogłam o nim zapomnieć. We wrześni było mi coraz lepiej, mniej myślałam o byłym i miałam coraz bardziej na niego wyrąbane, aż sam zaczął do mnie wypisywać i wypytywać co u mnie i poprosił o spotkanie. Zgodziłam się, spotkaliśmy się u niego. Gdy tylko weszłam do pokoju wszystko mi sie przypomniało, wszystkie chwile spędzone, było mi cięzko i wybuchłam.. popłakałam się . On był bardzo miły dla mnie i rozmawialiśmy normalnie. Pytał sie czy kogoś poznałam, jaki on jest, ja powiedziałam ze tak i zaczęłam opowiadać o tym nowo poznanym koledze. On powiedział ze tez kogoś poznał i tak sobie porozmawialiśmy i wróciłam do domu. Zaczął wypisywać, że żałuje tego wszystkiego i ze jest o mnie zazdrosny. Po tygodniu poprosił o spotkanie. Porozmawialiśmy i postanowilismy dać sobie drugą szansę. Od października do teraz było bardzo dobrze ale gdzieś tam czułam ze niedługo się to skończy.. Dwa dni temu przyjechał mnie i zabrał mnie do siebie. Powiedział ze niedługo chce się rozstać, ze to nie ma sensu skoro nie odwzajemnia moich uczuć. Na wakacje chce wyjechać za granice do pracy a później wyjechać z miasta. Wiem ze przed wakacjami mnie zostawi.. Mam jeszcze trochę czasu, aby to może jednak naprawić. Co mogę zrobić aby to się nie rozpadło wszystko ? Co możecie mi doradzić ?? jestem kompletnie rozbita tym ze mogę go stracić na zawsze..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nigdy rozstania nie są łatwe, ale uwierz - skoro teraz dzieją się takie cyrki, to co będzie po 10 latach. Wiem, że to do Ciebie nie przemówi, ale może choć troszkę pomoże w wyborze. Ja sam miałem dziewczynę, która mnie zostawiła po 3 latach (a miałem już inną), później do niej wróciłem, i tak przewegetowaliśmy razem jakieś 5 lat, po czym znów mnie zostawiła dla innego i aktualnie postanowiłem sobie dać więcej czasu. Jestem już 3 lata sam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a ona bawi się z tym, dla którego mnie zostawiła nie bądź głupia - jesteś młoda - jeszcze sobie ułożysz życie, a to bardzo poważne sprawy na całe życie... a to dopiero kilka lat razem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
chcesz CHCIEC tego zwiazku ZA niego? on juz dwukrotnie podjal te sama decyzje - nie chce zwiazku z toba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Nigdy rozstania nie są łatwe, ale uwierz - skoro teraz dzieją się takie cyrki, to co będzie po 10 latach. Wiem, że to do Ciebie nie przemówi, ale może choć troszkę pomoże w wyborze. Ja sam miałem dziewczynę, która mnie zostawiła po 3 latach (a miałem już inną), później do niej wróciłem, i tak przewegetowaliśmy razem jakieś 5 lat, po czym znów mnie zostawiła dla innego i aktualnie postanowiłem sobie dać więcej czasu. Jestem już 3 lata sam. xxxxxxxxxxx To wyżej też ja pisałem. Czyż Twoja sytuacja nie wygląda podobnie do mojej? Wróciła do mnie, kiedy zobaczyła mnie z inną. I co z tego - po kilku latach zrobiła dokładnie to samo, tylko zostawiając mnie z jeszcze większą pustką. Ona bezpośrednio po tym ułożyła sobie życie, ja 3 lata spędziłem w żałobie - podobnie jest u Ciebie. Otwórz oczy. Jesteś młodą osobą i masz szansę na szczęśliwe życie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×