Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Koleżanka i oświadczyny

Polecane posty

Gość gość

Dzisiaj spotkałam się z koleżanką. Okazało się, że się zaręczyła z facetem. Bardzo się z tego cieszę, zapytałam, jak te zaręczyny wyglądały. Jak mi powiedziała, jak się oświadczył, to tak przyjemnie mi się na sercu zrobiło i tak bardzo jej zazdrościłam, bo wiem, że nigdy od nikogo podobnych słów nie usłyszę. Zamiast normalnego "czy wyjdziesz za mnie?" on powiedział jej "że chciałby się przy niej zestarzeć". Wiem, że to niby nic, ale chyba nigdy nie słyszałam czegoś równie uroczego...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a czemu twierdzisz, że od nikogo nie usłyszysz czegoś takiego ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
bo nie mam szczęścia do mężczyzn i pewnie nie trafię na porządnego. Moja koleżanka ma szczęście, bo jej facet wprawdzie żadnym romantykiem nie jest, a te słowa też romantycznie szczególnie nie były, ale widać, że płynęły z serca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a ile masz lat? nie skreślaj się, może jeszcze trafisz na tego jedynego. Niektórzy znajdują swoją połówkę bardzo późno. Nie siedź w domu, wychodź, poznawaj nowych ludzi....a miłość sama do Ciebie przyjdzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wiesz, to nie takie proste. Wszyscy mówią, że jestem ładna i w ogóle spoko, ale widocznie czegoś mi brakuje. Moja koleżanka, oczywiście niczego jej nie ujmując, nie jest jakoś specjalnie atrakcyjna, a mimo wszystko zawsze miała duże powodzenie u facetów. Pamiętam jak moja przyjaciółka sama się dziwiła, jak taki "grubasek" może przyciągać z******tych kolesi. Wychodzi więc na to, że mężczyźni lecą na charakter, a ona ma akurat cudowny charakter. Ja jestem zazdrośnicą, nie mam jakichś wielkich ambicji i brakuje mi motywacji. Poza tym sporo narzękam, jestem zrzędliwa i najchętniej siedziałabym w domu albo spała. Widocznie odstraszam facetów...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
sami jestesmy kowalami swojego losu-nie ma czegos takiego jak szczescie lub nieszczescie do mezczyzn i zwiazków- to wymaga ciezkiej pracy oraz wglądu we własne zachowanie- moze sama popełniasz błędy ktorych nie widzisz w relacjach z mezczyznami-przyjzyj sie temu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wiem jak to jest, ja też zawsze słyszałam jaka to ja piękna jestem, itd, ale każdy tracił mną zainteresowanie bardzo szybko. Widocznie czymś ich odstraszałam, do tej pory nie wiem czym. Też mówiłam- nie mam szczęścia i tyle, a przyszło to do mnie w najmniej spodziewanym momencie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mojej koleżanki facet tak samo się oświadczył a rozwiedli się po 4 latach więc widac jak bardzo chciał się zestarzeć :P chyba do pierwszej zmarszczki na twarzy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
przykro mi tym bardziej, że zawsze chciałam kogoś mieć, kogoś na stałe. Zawsze mi też było przykro, kiedy koleżanki mówiły, że taka ładna, a wciąż sama, a inna, brzydsza kogoś ma. Zawsze uważałam, że charakter jest najważniejszy i nadal tak sądzę. Mogłabym być z chłopakiem brzydkim jak noc, byle był tylko dobry i mnie szanował. Ale mam wrażenie, że sama nie byłabym w stanie nic od siebie dać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
poznasz jeszcze kogoś, ja też już przyzwyczaiłam się do myśli, że do końca życia będę sama....aż do pewnego dnia kiedy nie poznałam go

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×