Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

niematakiegokonta

Co on o mnie myśli?

Polecane posty

Postaram się pisać krótko. Mam taki niby błahy problem ale ja już wariuję i potrzebuję rady. A więc sprawa w skrócie ma się tak że chłopaka który mi się podoba znam praktycznie od dziecka bo mieszkamy niedaleko siebie ale jakoś 10 miesięcy temu zakochałam się w nim. Sama nie wiem czemu bo słyszałam o nim dużo złego, że jest babiarzem itp. i nigdy specjalnie go nie lubiłam.. Ale nagle coś mnie siekło. Długo to ukrywałam i w sumie dużo nie rozmawialiśmy ale nagle jakoś tak nawiązaliśmy kontakt. W sumie to on nawiązał, sam zabiegał o spotkania ze mną. Często wychodziliśmy na papierosa czy na piwo ale dużo było też takich sytuacji że nie odzywał się nawet miesiąc a nawet kilka razy mnie wystawił i jestem głupia że mu wybaczałam i sama odnawiałam kontakt ale po prostu mam do niego cholerną słabość. Zawsze jak gdzieś byliśmy razem to naprawde dobrze się bawiliśmy i miałam wrażenie że mnie lubi ale wiedziałam że nigdy między nami nic nie będzie bo w sumie jest między nami spora różnica wieku dlatego na nic się nie napalałam. Ale kilka dni temu byliśmy razem na imprezie i sam do mnie podszedł, najpierw wziął mnie za rękę i chodziliśmy jakbyśmy byli razem a potem sama nie wiem jak do tego doszło bo oboje byliśmy trochę podpici, zaczęliśmy się całować. Mówił że mu się podobam itp. Na drugi dzień napisał do mnie jak się czuje i czy się spotkamy. Myślałam ze w sumie może ta znajomość jakos się rozwinie, ja niestety nie mogłam wyjść bo nie było mnie w mieście ale wieczorem spotkałam go jak wracałam do domu i normalnie gadaliśmy jak wcześniej jakby nic się nie wydarzyło dzisiaj napisałam do niego, chwile popisaliśmy ale w sumie to w koncu wylał się na tą rozmowe, może dlatego że był w pracy, ale z nim ogólnie źle się pisze bo często nie odpisuje. Ale to nie dlatego że ma np mnie gdzieś bo on tak z każdym pisze. Nie mam pojęcia co o tym myśleć. Ja rozumiem ze może nie jestem w jego typie że po prostu mnie lubi i chce normalnego kontaktu, ale po co wtedy zaczął mnie całować itp? nie wiem co siedzi w jego głowie.. warto próbować wyciągnąć go gdzieś? bo czas ucieka a ja przez alkohol zapominam coraz bardziej tamtą noc i boje się że on w końcu też o mnie zapomni a ja i tak czy będziemy się spotykac czy nie, nigdy nie przestanę czegoś do niego czuć. proszę o radę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
rada jest jedna: zacznij się szanować kobieto, a nie zabiegać o kogoś, kto nie ma dla ciebie szacunku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×