Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Patologiczna rodzina.

Polecane posty

Gość gość

Moje dzieciństwo, jak i dorosłe życie bo mam już 18lat to czysta patologia. W domu brakowało pieniędzy, miłości, wzajemnego wsparcia czy nawet jakiejkolwiek rozmowy. Zamiast ciepłych słów matki kierowanych do dziecka można było usłyszeć wiązankę przekleństw i wyzwisk. Wsparcia w nikim. Dosłownie. Całe życie sama. Traktowali mnie jak śmiecia, którym to rzekomo byłam. Małym 3-15 letnim śmieciem. Ojciec zostawił nas zaraz po moich urodzinach, więc wychowywałam się tylko z matką, która była i do tej pory jest złym człowiekiem. Nie raz będąc dzieckiem widziałam co wyprawia, nie zdając sobie z tego sprawy. Awantury, przypadkowy sex, przelewający się litrami alkohol, przemoc.. Mając 10 lat uciekałam z domu, pełnego pijanych ludzi. Bałam się. Płakałam. Nikt mi nie pomógł. Nie raz od ciotki czy babki dostałam w twarz. Nienawidzę tej rodziny. Po prostu nie nawidzę. Żadnego przykładu dla dzieci, żadnego wsparcia, pomocy. Dziś, mam lęki. Depresję. Panicznie boję się wszystkiego. Strasznie szybko się poddaje, bo nie nauczono mnie jak walczyć. Nie nauczono mnie niczego. Nienawidzę siebie. Nienawidzę ludzi którzy zniszczyli mi życie. Gdzie powinnam szukać pomocy? Co zrobić by zacząć normalnie życ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
rozumiem że juz tam nie mieszkasz ? idz do psychiatry i on da ci skierowanie do psychologa na nfz,mozesz pójśc do ośrodka interwencji kryzysowej tez powinnaś dostać psychologa. Jak masz deprechę to może trzeba włączyc leki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mieszkam nadal, ale staram się od nich "odizolować". Nie rozmawiam z matką, jedynie z siostrami. Bo nie mam możliwości na razie wyprowadzenia się. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
współczuję ci. musisz uwierzyć w siebie. jeśli w domu było dużo alkoholu to możesz iść na terapię dla DDA(dorosłe dziecko alkoholika) Dzieci z takich rodzin mają niskie poczucie własnej wartości. Pamiętaj ,że nie jesteś gorsza od innych.Zostało ci to wmówione przez innych. Widać,że jesteś mądrą dziewczyną ,choćby po tym jak piszesz. Nie ma ludzi gorszych. czasami ludzie są po prostu głupi tak jak twoja rodzina ,która wyrządziła ci krzywdę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Chciałabym normalnie żyć.. Moja matka do tej pory wyprawia takie rzeczy, o jakich na głos się nie mówi. Mam chłopaka, który nie zna mojej całej sytuacji ale wspiera mnie i jest zawsze. Chciałabym mu powiedzieć o wszystkim ale się wstydzę. Cały czas się boję, że ode mnie odejdzie. Na pozór w domu jest wszystko okej, ale są dni kiedy mam ochotę się zabić i na to wszystko nie patrzeć. Czuję się już 4 dzień jak jedno wielkie g****o i nie wiem co ze sobą zrobić. Boję się kontaktu z ludźmi. Ja się boję dosłownie wszystkiego. Tego jak mnie ocenią, co o mnie pomyślą..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zdecydowanie terapia. Z pewnoscia bedziesz w stanie znalezc darmowe grupy wsparcia dla DDA. Nie odkladaj tego na pozniej, bo bedzie tylko coraz trudniej. Twoja przyszlosc w Twoich rekach dziewczyno, wiec walcz o siebie. Przyloz sie do nauki, zdobadz wyksztalcenie lub konkretny zawod I usamodzielnij sie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Piszę tu, bo wiem że obcy mi ludzie poświęcą mi więcej uwagi niż moja "rodzina". Dziękuję każdemu z osobna za odpowiedź.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Od 18 lat potrzebuję rozmowy, której nikt mi nigdy nie zaoferował.. Czym zawiniłam, że od życia dostałam takiego kopa w d**e..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Teraz gdy już weszłaś w dorosłe życie może być tylko lepiej. Wiem jak się czujesz... Jesteś bardzo odważna i dasz sobie radę ,bo potrafiłaś się teraz otworzyć. Ja do dziś nie jestem w stanie mówić co przeszłam w domu gdzie wóda lała się strumieniami. Ale mam teraz swoją rodzinę i wszystko czego zapragnę. Nie uwierzyłabyś gdybyś mnie poznała ,że byłam w twojej sytuacji. Dasz sobie radę,bo mimo wszystko jesteś teraz osobą bardzo silną psychicznie. Będziesz kiedyś wspaniałą żoną i matką dla swojej rodziny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
sory ale nie będzie wspaniała żoną i matką bo nie miała odpowiednich wzorców więc najprawdopodobniej będzie powtarzałą zachowania swojej matki :]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćzdzis
terapia lub mitingi dda,w kazdym wiekszym miescie powinno takie cos byc, trzeba o siebie walczyc, tak na marginesie tez jestem dda

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś osoby z takich domów rzadko powtarzają błędy rodziców,bo właśnie na ich błędach się uczą jak nie być złym rodzicem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a pracujesz? Twój chłopak bywa u Ciebie w domu, too i tak wielki szacun dla Ciebie ze masz sile tam nadal mieszkac i ze masz w końcu kto Cie kocha :))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś najprawdopodobniej masz od dziecka wszystko czego chcesz ,bo nic nie wiesz o ludziach. mam nadzieję,że nigdy nie przyjdzie ci do głowy pomagać innym ,bo tylko kłody pod nogi podstawiasz. nie wiem czy chciałaś zabłysnąć ale skompromitowałaś się totalnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×