Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość aaMilenkaaa

Dlaczego nikt mnie nie chce? :(

Polecane posty

Gość aaMilenkaaa

Nudzi mi się, więc zakładam ten temat. Od dłuższego czasu zastanawiam się o co chodzi. Mam 19 lat, jestem szatynką, włosy do łopatek, 164 cm wzrostu, 52 kg, wymiary 89x59x92, (podobno) mam zgrabne nogi i ładny biust, duże zielone oczy... Podobam się sobie (ach, ta skromność XD). Jeśli chodzi o mój charakter to jest on silny, jestem pewna siebie, żądna przygód i ciekawa świata, i lubię postawić na swoim :) Ale potrafię też ustąpić czy iść na kompromis kiedy trzeba. Poza tym jestem szczera, przyjacielska, pomocna i lubię się dobrze zabawić. Interesuję się historią, literaturą, kryminalistyką, ale też modą czy kosmetologią. Nie lubię siedzieć w domu, zawsze muszę gdzieś wyjść, mam sporo dobrych znajomych. A jeśli już siedzę w domu to ćwiczę, czytam książki, słucham muzyki (głównie rock), bawię się z psem czy oglądam dobre filmy. Jestem wegetarianką i ogólnie kocham zwierzęta. Lubię dowiadywać się nowych rzeczy. Niestety mam problemy w sferze uczuciowej :( Kiedy poznaję chłopaków, którym się podobam, niestety zawsze jest tak, że zaczynają do mnie pisać, spotkamy się parę razy i kiedy ja już poczuję, że coś mogłoby z tego wyjść, urywają kontakt :( O co może chodzić? Uprzedzając złośliwe komentarze- nie śmierdzę ani nic z tych rzeczy ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jak tak to czytam to jestes moim idealem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Może sodówa Ci do głowy uderzyła...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
albo gubi cię desperacja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaMilenkaaa
Desperatką bym siebie nie nazwała. Prawda, mam już czasem tego dość, smutno mi kiedy kolejny chłopak urywa kontakt. Ale do desperacji mi daleko. Jeśli pisze do mnie ktoś, do kogo nic nie czuję i wiem, że nie poczuję, to nie robię mu złudnych nadziei i nie spotykam się z nim "bo muszę mieć faceta".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wydaje mi się, że w dzisiejszych czasach szansę na posiadanie chłopaka mają dziewczyny zachowujące się jak kumpele albo lodziary cwaniary.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaMilenkaaa
Kurczę, a zawsze mi się wydawało, że lepiej być po prostu kobietą- kobiecą, kiedy trzeba silną ;>

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jesteś młoda, poczekaj jeszcze, po co Ci facet teraz? ?? Sam sie znajdzie, w najmniej oczekiwanym momencie. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wstaw zdjecie to zobaczymy czy zeczywiscie mozesz sie podobac chlopakom czy jednak nie, bo z opisu to nic zbytnio nie wynika niestety

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaMilenkaaa
Wiem, że mam jeszcze dużo czasu itd :) Jednak dobija mnie to, że jeszcze nigdy nie byłam w prawdziwym związku, a jednak większość osób w moim wieku chyba już ma to za sobą. Najgorsze jest to, że moje najbliższe przyjaciółki (jest ich 6) mają facetów i zawsze jak z nimi jestem to albo z nimi piszą albo chłopacy do nich dzwonią... Albo czasami przychodzi taki dzień, że chcę wyjść z którąś z nich do pubu czy na spacer, dzwonię i okazuje się, że każda z nich spędza ten dzień ze swoim facetem... Beznadzieja :( Wtedy najbardziej dotkliwie odczuwam samotność. Mam też innych znajomych, ale to są najlepsze przyjaciółki. W dodatku jedna kumpela za każdym razem, kiedy rozmawiamy, mówi mi, że "dzisiaj jej chłopak zabrał ją tutaj i tutaj, wczoraj kupił jej to i tamto"... I za każdym razem jest ta sama gadka. Dla mnie praktycznie nie ma już czasu. Myśli, że jest mi fajnie kiedy opowiada mi o swojej pięknej miłości i nawet nie ma czasu się spotkać? Nie jestem szczególnie zazdrosną osobą, cieszę się, że znalazła odpowiedniego chłopaka i dobrze się jej z nim układa, ale dziwne żeby nie było mi przykro w takich sytuacjach...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak to z opisu nic nie.wynika? Jeśli jest taką jaką się opisała to figurę ma wręcz idealną.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaMilenkaaa
Zdjęcia wstawiać nie będę, bo to tak jakby anonimowy post :) Jednak możesz mi uwierzyć na słowo. Nie chcę być nieskromna, kurczę, ciężko mi to napisać XD Ale podobałam się 5 z 8 chłopaków z mojej- byłej już teraz- klasy. Jednemu z wzajemnością, ale niestety nic z tego nie wyszło i potem już tylko się kolegowaliśmy. Praktycznie co tydzień ktoś mnie podrywa na mieście, w klubie, w sklepie... Faceci, którzy są mną zainteresowani są ogólnie uważani za atrakcyjnych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I nie słuchaj rad typu "masz jeszcze czas " "jesteś jeszcze młoda"itd sam słyszałem to wiele razy w Twoim wieku... I teraz mam prawie 21 i nic się za bardzo nie zmieniło. Często się zastanawiam dlaczego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Oj dziewczyno, ja też mialam takie rozterki!! a do Twojej figury bylo mi wtedy daleko, bo mierząc 166cm ważyłam 62 kg :P choć biust był niezły, duży. no ,w każdym razie, tez mi było nieraz smutno, że koleżanki zajęte, szczęśliwe, a ja sama. Jak kogos poznałam, to albo nei ukrywali za bardzo, że liczą na seks i nara, albo po 2-3 randkach - cisza. Gdybym przespała się z tymi, którym tylko o to chodziło, to miałabym "na koncie" z minimum 6 facetów w łóżku. (A mam dwóch). I w końcu poznałam tego, TEGO, jak miałam 23 lata. późno? niekoniecznie. po drodze był jedne średnio udany związek, trwał rok... Teraz dobiegam 30-stki i mówię Ci, fajny facet się znajdzie, tylko postaraj się byc sobą, nie graj, nic na siłę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaMilenkaaa
No właśnie- o to chodzi. Boję się, że za kilka lat nic się nie zmieni i kiedy moje koleżanki będą już jeździły z wózkami, ja nadal będę żyła od imprezy do imprezy ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Oj dziewczyno, ja też mialam takie rozterki!! a do Twojej figury bylo mi wtedy daleko, bo mierząc 166cm ważyłam 62 kg :P choć biust był niezły, duży. no ,w każdym razie, tez mi było nieraz smutno, że koleżanki zajęte, szczęśliwe, a ja sama. Jak kogos poznałam, to albo nei ukrywali za bardzo, że liczą na seks i nara, albo po 2-3 randkach - cisza. Gdybym przespała się z tymi, którym tylko o to chodziło, to miałabym "na koncie" z minimum 6 facetów w łóżku. (A mam dwóch). I w końcu poznałam tego, TEGO, jak miałam 23 lata. późno? niekoniecznie. po drodze był jedne średnio udany związek, trwał rok... Teraz dobiegam 30-stki i mówię Ci, fajny facet się znajdzie, tylko postaraj się byc sobą, nie graj, nic na siłę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 19Zmaartwiona1997
Nie gram, nikogo nie udaję... Może właśnie o to chodzi. Nie lubię udawać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaMilenkaaa
goś 0.30 - Mam nadzieję, że ułoży mi się tak jak Tobie! ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bo wymagasz modela

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaMilenkaaa
Nie, wcale nie wymagam modela. Ostatni chłopak z jakim się spotykałam był bardzo wysoki (na plus ;) ) ale przy tym niesamowicie chudy, zero muskulatury, można się było uczyć na nim anatomii i z twarzy też w sumie nie był moim ideałem, ale postanowiłam dać mu szansę, bo go polubiłam i coś poczułam :) Mimo że wszystkie koleżanki powtarzały mi, że jestem dla niego za ładna, że jest brzydki, że ten czy tamten był lepszy itp. Ale teraz już nie ma o czym mówić, bo nie mamy kontaktu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
trudno powiedzieć. często tak jest z tego co wieze że ładne i fajne dziewczyny sa same a te puste i wymalowane maja facetow. tez tego nie rozumiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To miło mi słyszeć, że chodziłaś z bardzo chudym facetem, bo na mnie również można kości liczyć, więc mam jakąś szansę na dziewczynę :-) Pomijając wagę to jestem przystojny (wiele razy to słyszałem).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaMilenkaaa
Myślę, że szansa na dziewczynę jest tak czy tak, więc się nie przejmuj :) To faceci bardziej się wzrokowcami, a kobiety- jak już kobiecie spodoba się chociaż jedna rzecz w facecie albo po prostu bardzo go polubi, to ma on szansę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×