Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Córkaimatka

Jak odzyskać mamę? Uzależnienie od gry.

Polecane posty

Gość Córkaimatka

Zastanawiałam się gdzie zamieścić swój problem. Na uczuciowym wydaje mi się najsensowniejsze towarzystwo, więc pozwolicie, że tu zapytam, chociaż problem nie dotyczy relacji damsko-męskich. Jak mogę odzyskać moją mamę, uzależnioną od półtopra roku od gry komputerowej? Do tego wypaliła się zawodowo i już uzgodniła w pracy, że za kilka miesięcy z niej odejdzie (będzie na bardzo marnie płatnym świadczeniu). Jeszcze jako wymówkę obrała sobie to, że będzie się zajmować wnukami, a ja wrócę do pracy (dzieci teraz maja 2,5 lat i 3 miesiące). A ja po pierwsze chce z nimi być, aż nie pójdą do przedszkola, a poza tym jak mogę powieryć jej dzieci, jeśli ona cały czas gdy jest w domu gra. W weekendy często nawet ubrać jej się nie chce, w ogóle coraz bardziej się zaniedbuje. Grę przedkłada nad życie i nad rodzinę. Naprawdę wiele już było sytuacji, które to potwierdziły. To jest gra zespołowa z innymi ludźmi. Może oni dają jej coś, czego nie ma w domu, może jest podatna na uzależnienia.,.. nie wiem... Zawsze lubiła grać, ale te gry nigdy nie były tak uciażliwe jak ta i nie zmieniały jej psychoicznie, tak jak ta gra. Kiedyś tak nie było, była ciepłą, rodzinną, uczynną osobą. Ta gra bardzo ją zmieniła psychicznie, a ja mam poczucie straty. Nie o to chodzi, że oczekuje jej pomocy, ale mam wrażenie, że tracę matkę, naprawdę. Cierpi też na tym małżeństwo moich rodziców, tata jest rozżalony, że mama ju praktycznie z nim nie rozmawia, że nie można na niej polegać. Rozmowy z mamą nic nie dają, a tata boi się być stanowczy. Chociaż może to nie są rozmowy, tylko moje wzmianki o problemie, mówię jej, że np. że uzależniła się, że woli grę od nas itp.To naprawdę jest tak, że mama cały czas gra, w każdej wolnej chwili. Wnuki niby kocha, ale nie zwraca na nie uwagi, nie ciagnie jej do nich. Gdy odejdzie z pracy to już w ogóle będzie żyć tylko w wirtualnym świecie. Co mogę zrobić? 1) Rozmowy nic nie dają, 2) Na terapie nie pójdzie, bo gdy ja sygnalizuje jej problem , ona śmieje się z tego 3) Skorzystałam z porady psychologa, ale tata i brat nie mieli odwagi się do niej zastosować (mój brat ma 40 lat i rodzice go utrzymują... od zawsze...). Gdy sama zostałam matką, myślałam, że teraz zbliżymy się do siebie z moją mamą, że czasem będziemy razem chodzić na spacery, że będziemy takimi przyjaciółkami -takimi na ile pozwala relacja córka-matka. Nic z tego... Może to moja wina, bo nigdy nie byłam idealną córką, często warczałam na mamę, popełniłam trochę błędów w relacji z nią. A teraz ją straciłam., Co robić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Co to za gra bo to najważniejsze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Córkamatka
Nie pamiętam tytułu, ale mogę jutro sprawdzić. Mają tam jakieś zespoły do różnych zadań, walczą, są jakieś skrzaty, czy smoki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Współczuję. Jedyne rozwiązanie jakie mi się nasuwa, to wysłać ją na min 2 tygodnie na wczasy, sanatorium, w odwiedziny do dalszej rodziny, gdzie nie będzie mieć dostępu do komputera. Jeśli nie da rady na wyjeździe wytrzymać bez komputera, to moze w końcu sama dostrzeże swój problem, a jak wytrzyma, to może skłoni ją to do przemyśleń, że można zyć bez tej gry.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pomysł dobry, ale ona już nie ma urlopu (rodzice nigdzie nie wyjechali, cały urlop grała). Ona od czasu tej gry bardzo niechętnie wychodzi z domu, nawet tam, gdzie kiedyś lubiła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wspulczuje........jedyne rozwiazanie to "zepsuc "komputer,derio pisze,mialam na poczatku problem z internetem,zaniedbalam dom,itd itd.....az zlapala wirusa,naprawa potrwala kilka tyg, chyba juz nie pamietam,na poczatku mi brakowalo a pozniej wzielam sie do roboty bo to wiadomo kobieta musi byc zajeta,jak po naprawie komputer wrocil na miejsce owszem wchodzilam ale juz nie jako maniak ,,,,,jedyne wredne ale dzialajace rozwiazanie i uadc glupa ze nie wiesz co sie stalo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Córkaimatka
Jak zepsuć żeby nie wpaść? Co dokładnie można zrobić? Już zastanawiałam się nad wynajęciem hakera żeby wgrze namieszał, ale to zbyt ryzykowne. Kiedyś komputer się zepsuł, mama wtedy szalała, tata ściągnął fachowca do naprawy, a ona w tym czasie grała na jego laptopie :( W święta była taka sytuacja, że mamę nic nie cieszyło, nie interesowało jej jak malutka wnuczka otwiera prezenty, tylko leżała niezadowolona na łóżku. Dosłownie odżyła, gdy tata jej powiedział żeby usiadła do gry. A dodam, że niestety bardzo rzadko mamy współne święta z racji tego, że teśckowie są bardzo daleko i widujemy się z nimi 3 razy w roku (wakacje i święta).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Może powiedz jej, że chcesz pożyczyć na kilka dni jej komputer, bo Wasz się zepsuł i pilnie potrzebujesz do czegoś komputera lub ściągnij ją do siebie pod jakimś pretekstem - np. pomocy przy dzieciach, pomocy w porządkach, a Wasz komputer niby przypadkiem będzie zepsuty itp. Może jakiś remont u rodziców, który będzie preteksem do odłączenia komputera na jakiś czas, a będzie w tym czasie zajęta czymś innym?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mieszkamy razem :( Kiedyś naprawdę tak było jak piszesz, pożyczyła na godzinę, mieliśmy go 3 godziny. A były np takie sytuacje, że mój tata zachorował, brat szukał w internecie namiarów na lekarza, ja miałam wtedy zepsuty komputer, mama grała. Powiedziałam żeby może też sprawdziła jakiś lekarzy -nawet nie zareagowała. Innym razem kot dostał jakiegoś ataku (wyglądało, że już po nim), córeczka akurat bawiła się z dziadkiem u nich w pokoju, a ja w ciąży brałam prysznic (męża nie było), to jak mój tata od razu zajął się kotem, dziecko się oczywiście przestraszyło, to moja mama zamiast podejść do wnuczki, nie odrywajac się od gry narobiła wielkiego krzyku żebym szybko przyszła do dziecka (nawiasem mówiąc, myślałam, że coś jej się stało, dobrze, że goła nie wybiegłam spod prysznica). Takie sytuacje pokazują jak ważna jest już dla niej ta gra. A co będzie, gdy odejdzie z pracy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Na miejscu Twojego ojca ordynarnie wyniosłabym komputer z domu na jakiś czas i nie patyczkowałabym się z nią. Gdy będzie nalegać na zwrot komputera, to ustaliłabym na jego miejscu jasne zasady, że np. przed komputerem może spędzać max godzinę dziennie albo komputera nie będzie, z argumentacją, że on potrzebuje żony, córka matki, a wnuki babci, a spędzając przed komputerem całe dnie ona niszczy rodzinę. Zawsze pozostaje też ostre zagranie czyli szantaż "albo z Twojego zycia znika komputer albo ja"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Córkaimatka
W sumie racja. Też myślę, że najwięcej w tej sprawie mógłby zrobić mój ojciec. Mój mąż uważa takj jak Ty, że tato powinien stanowczo i zdecydowanie zadziałać, np. odciąć internet. Ale tata nie potrafi tego zrobić, nie umie wobec niej być stanowczy. Ale uwiera go to, czasem się pożali. Widać też, że go to męczy. Na pewno była już między nimi rozmowa na ten temat, ale nie znam jej przebiegu, a i efekty są mizerne. Hm... ultimatum "ja albo komputer". Nigdy nie brałam tego pod uwagę, być może jest to bardzo dobre, choć ostateczne rozwiązanie. Pomyślę o tym. Dziękuję. Zajrzę tu jutro, muszę się położyć (małe dzieci nie dadzą rano pospać ;)) Dzięki!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeszcze jedno moze mniej drastyczne rozwiązanie - sprawdzić jaka to gra i poszperać w internecie na jej temat, a w szczególnosci o przypadkach uzaleźnień i dać jej do przeczytania. Moze przejrzy na oczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zepsucie komputera i odcięcie internetu nic nie da, bo do komputera można wezwać fachowca, do internetu również. Tu pole do popisu mają ci którzy mieszkają z twoją mamą, czyli mąż i syneczek nierób. Twoja mama gra w gry sieciowe z innymi, bo tam czuje się ważna i potrzebna i może z kimś pogadać. Myślę że jedynie twój tata mógłby ją od tego odciągnąć i powinien to zrobić jak najszybciej, bo im dłużej ktoś gra nałogowo, tym bardziej zatraca się w tym wirtualnym świecie, a komputer, internet, gry... naprawdę potrafią zrobić z człowieka aspołecznego odludka, a jak odejdzie z pracy to już w ogóle nic innego nie będzie robić, tylko będzie grać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pewnie gra w LoL lub WoW, bo to najpopularniejsze gry sieciowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zalac klawiature,przeciac kabel,zalac laptopa(kosztowne ale chyba tu co innego jest wazne) pogrzebac przy wtyczce itd itd,,,,,,blad twojego ojca ze od razu poprzednio dal jej swojego laptopa,,,,,,pomarudzi ,podasa sie i jej przejdzie, za bardzo sie z mamusia patyczkiujecie,,,,tu trzeba juz ostro dzialac a mamusia niech sie poboczy na zdrowie jej pujdzie...........i to proponuje dzialac natychmiast !!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mama jest uzalezniona,a tacy to ludzie,którym nie ufa się niech zacznie leczyć się,bo z każdym m-cem będzie coraz trudniej ona nie jest zdolna do opiekowania się dziećmi,nie proś ją o to,dzieci zbyt malutkie,a u niej problem zbyt wielki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To wy wszyscy mieszkacie razem? Rodzice, brat i wy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Córkaimatka
Dzięki za odpowiedzi. Podeślę jej do poczytania coś o uzależnieniach od gry, chociaż może być tak, że w ogóle nie przeczyta. Dzieci pod opiekę nie chcę jej dać, ponieważ się boję, mój mąż też jest przeciwny, ale ona właśnie pod tym pretekstem chce odejść z pracy, a moje obawy ucina stwierdzeniem, że wtedy będzie inaczej. Wnuki to pretekst, który ona swego czasu traktowała jako "poświęcenie". Teraz już nic nie mówi, ale w pracy już uzgodniła swoje odejście, wszystko ma tam ustalone. Gdyby zajmowała się dziećmi, obawiam się, że podrzucałaby je mojemu bratu, a nie chciałabym, aby on tak dużo czasu z nimi spędzał. Ale jeśli ona odejdzie, to mój tato liczy na to, że my z mężem wyrównamy im różnice w dochodach, bo przecież mama "dla nas odejdzie z pracy", a wtedy nie wiem czy nie będę musiała jdnak wcześniej wrócić do pracy niż plamowaliśmy i jednak zostawić z nią dzieci ;/ No i co będzie , gdy my się wyprowadzimy?Jak wtedy moi rodzice poradzą sobie finansowo, mając jeszcze na głowie mojego brata, który do pracy raczej nie pójdzie, skoro do tej pory nie poszedł, a ma 40 lat? Odejście mojej mamy z pracy stworzy nowe problemy, ona będzie sobie siedzieć w grze, brat dalej będzie siedział w domu, a tata będzie się zaharowywał. Tak sobie myślę, że ona może znajduje tam coś, czego brakuje jej w normalnym świecie. Pamiętam, że kiedyś mi powiedziałam, że o jakiejś tam godzinie musi koniecznie być w grze, bo ci ludzie tam na niej polegają. Co do jednej z sugestii, nie wiem jak mąż mógłby pomóc, ja nawet nie chcę żeby się odzywał żeby nie było między nimi spięć. Brat też nie pomoże, ponieważ stwierdził, że nie może, bo oni go utrzymują i jest od nich zależny. A Tata wszystko dusi w sobie, boi się zdecydowanych działań.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość wczoraj -nie zacznie się niestety leczyć, bo ona nie widzi problemu, a gdy jej mówię o uzależnieniu, śmieje się z tego. Też myślę, że terapia byłaby najlepsza, chociaż niemożliwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja bym mamę zaprowadziła do psychiatry, bo to jest ewidentne uzależnienie. Mojej koleżanki brat też miał z tym problem, ale po terapii w centrum psychiatrycznym choroszucha (http://www.cp-choroszucha.pl/), jakoś wychodzi na prostą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×