Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Po rozpadzie związku upadłam na dno

Polecane posty

Gość gość

Mój związek się rozpadł na dwie części które się od siebie oddaliły jakby rozwiał je wiatr. Ja upadłam na dno studni i długo leżałam na nim sama. Na szczęście mam przyjaciółke która wyciągnęła do mnie rękę i ze studni wyszłam ale nadal jest źle. Wiem że on wyleciał na szczyt. Na mnie zawsze pada deszcz i wieje mi wiatr w oczy. Nawet jak rozłoże parasol to mi zawieje z drugiej strony. Są chwile że pęka mi serce ale kiedy dzwonię na pogotowie mówią że jest całe. Nikt mnie nie rozumie, jestem sama jak palec. Byłam wierna jak pies swojemu Panu, dawałam siebie a teraz jestem w kropce. Wcześniej miałam kolorowe sny a teraz każdy dzień jest taki sam, szary. Pomocy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zmień otoczenie a tym samym życie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Samotna Ola
Kochana, Boże jak Ty pięknie piszesz, aż mi łzy do oczu napłynęły bo mam wrażenie, że ja to napisałam. Mam podobnie! Napisz, co się stało, chętnie z Tobą popiszę. Mam jeszcze kilka godzin wolnego czasu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Samotna Ola
Chętnie Cię wesprę rozmową tylko napisz coś więcej. Wiem, co czujesz bo u mnie jest podobnie dlatego wydaje mi się, że dobrze Cię zrozumiem. Mam wrażenie, że jesteś podobna do mnie - obie dajemy z siebie WSZYSTKO w związku a później zranienie jest wyjątkowo bolesne bo nie rozumiemy jak to możliwe, że się tak bardzo starasz i ofiarowujesz drugiej osobie całą siebie a spotyka cię zranienie. To co trzeba robić aby mieć udany związek skoro odpłatą za ofiarowanie serca na dłoni jest ból? No i LOS, który sprawia, że osoba zraniona cierpi bardziej niż powinna, a osoba raniąca żyje sobie dalej a los jakby jej jeszcze sprzyjał... Udało mi się trochę odgadnąć? Napisz proszę coś więcej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Samotna Ola
Mam nadzieję, że koleżanka nie pije. Dobrze, że ma przyjaciółkę. Sama nieraz topiłam smutki w alkoholu i powiem, że pomagało i to bardzo. Nie wiem jak długo piłam, z 2 miesiące? Prawie codziennie ale przyszedł dzień, kiedy najnormalniej w świecie mi się już odechciało pić. Szkoda, że koleżanka nie pisze bo naprawdę chętnie bym wysłuchała jej problemów i chętnie bym jej poświęciła uwagę, bo widzę, że potrzebuj***ardzo wsparcia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jaka grafomania, podchodząca pod kicz. Mów sobie i innym: Ja jestem moim Panem, jestem Panem świata, wszystko mi się udaje. Jestem zdrowa, silna, spokojna, kochająca, zrównoważona, szczęśliwa. Kocham siebie, wybaczam innym i niechaj ich spotyka wszystko, co najlepsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Samotna Ola
Grafomania? Mnie bardzo wzruszyło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"Byłam wierna jak pies swojemu Panu" & Za pisanie takich idiotyzmów powinny być kary cielesne. Skąd się biorą takie pustostany?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Samotna Ola
Jezus, to tylko przenośnia... Pies nigdy nie zdradziłby swojego pana - prędzej by za niego zginął, jest tak wierny! Kary cielesne powinny być za znieczulicę dla wyrachowanych ludzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nic dziwnego, że odszedł jak był dla ciebie Panem. Jak się jest w związku to nie można podlegać pod kogoś. Poddani zawsze są na skreślanych pozycjach. Stąd twoja rozpacz. Następnym razem pozwól sobie na to by ktoś oprócz twojego wrodzonego poddaństwa zauważył w tobie partnerkę równą sobie :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość sisi
Ale idiotyczny temat.Co znaczy upasc na dno?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×