Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Czy to ze mną jest coś nie tak?

Polecane posty

Gość gość

Jestem w związku od 2 lat. Spodziewamy się dziecka. Podkreślam, że mam dopiero 18 lat. Ale nie o tym mowa. Od jakiś dwóch miesięcy moja rodzina wie, że jestem w ciąży. przyjęli to początkowo niezbyt miło, ale w końcu to do nich dotarło. Niestety mam wrażenie, że wszyscy dookoła mnie zostawili. Mama w ogóle się mną nie interesuje, w sumie tak było od zawsze. Siostry traktują mnie jak najgorsze zło. W sumie do domu nawet nie chce wracać bo czuję się w nim jak Cudzoziemka. Wszystko bym może jakoś przeżyła gdyby nie to, że mój chłopak cholernie się zmienił. Myślałam, że zawsze mogę na niego liczyć, ale okazało się coś zupełnie innego. Muszę zabiegać o jego uwagę, o to by się o mnie troszczył. Nie jest jakiś tragiczny, bo martwi się o dziecko, chodzi ze mną na wizyty, czy też wozi i odebra mnie ze szkoły, żebym nie musiała się tłuc autobusami. Ale na tym się kończy jego rola. Nie interesuje się tym, że mam dość domu w którym mieszkam ( wszyscy go w nim uwielbiają, uważa, że to ze mną jest coś nie tak, a każdy się o mnie troszczy). Dodam, że mój tata jest alkoholikiem i do czasu walczyłam o to, żeby wyszedł z nałogu, ale w końcu się poddałam. Obecnie na prawdę nie mogę przebywać z nim w jednym pomieszczeniu bo mam do niego żal, że rezygnuje z rodziny dla alkoholu rezygnuje ze mnie... Mój chłopak nie rozumie tego jak się z tym wszystkim czuje. Zostałam zupełnie sama. Nawet nie mogę się z nim pokłócić bo wszyscy stoja po stronie mojego chłopaka i uważają, że to ja ze wszystkim robię problem. A jedynie czego potrzebuję to wsparcia, troski i opieki. Chce czuć się ważna i potrzebna. Póki co to jedyne czego chce to zniknąć z tego świata bo mam wrażenie, że tylko wszystkim przeszkadzam. I powiedzcie mi, czy to ze mną jest coś nie tak? Czy naprawdę wszyscy są tacy dobrzy wobec mnie, a ja tego nie widzę? Nie wiem co mam robić. Gdyby nie to serduszko które mam w sobie to chyba dawno zniknęłabym im z oczu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tutaj każdy ma swoje problemy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zaciśnij zęby i wytrzymaj. Narodziny dziecka wszystko zmienią. Zobaczysz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Najgorsze jest to, że ja juz od nich nic nie chce. Czekam do porodu, a później mam zamiar się od nich odciąć. Nie wiem jak najbliżsi mogą tak potraktować, swoją córkę, siostrę, narzeczoną, ciężarną kobietę... Mam do nich ogromny żal i wrażenie, że to mnie nigdy nie opuści.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A dlaczego nie zamieszkasz z chlopakiem? Poza tym jesli juz widzisz zmiane w chlopaku, to po narodzinach dziecka niestety bedzie gorzej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Hahahaha przegrałaś życie, chociaz nie, dostaniesz kase na dziecko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie mieszkam z nim, ponieważ "nasz" dom jest w trakcie remontuy i póki co mieszkamy u mnie. On do tej pory mieszkał z Babcią i wujkiem, ponieważ jego rodzice mieszkają za granicą. Nie chce tam mieszkać, ponieważ ten wujek jest zdrowo p*****lnięty i nie chce mieć styczności, a poza tym jego babcia jest już w podeszłym wieku i wiem, że wolałaby spokój niż nasze(moje) problemy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Do gość. Nie czuję, że przegrałam życie. Jestem szczęśliwa, że dam nowe życie. jedyne co przegrałam do najbliższe mi osoby na które tak bardzo liczyłam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Masz 18.lat i już będziesz rodzić dziecko? Ten twój "facet" też pewnie w tym wieku. I czego ty się spodziewałaś, że on będzie zdolny do bycia z tobą bo jesteś w ciąży? Żałosne myślenie. Z tego co piszesz w wieku 16 lat zaczęłaś bawić się w sex. W tym wieku nie bardzo rozumie się co to miłość, a co dopiero rodzenie dzieci. Ciebie na pewno to czegoś nauczy (poród jest bolesny), ale jego, wątpię. Miał z tobą łatwe ciupcianie, poszuka kolejnej, a ty będziesz męczyła się z wychowaniem dziecka, które na świat się nie prosiło, a które zrobiło go dwóch idiotów bez pracy, własnego dachu nad głową i w dodatku będziesz samotną matką. Rzeczywiście nie wesoło. A rodzinie nie dziwię się bo to dla nich wstrząs, jeszcze jedna gęba do wyżywienia i niańczenia :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czyli za jakis czas pojdziecie na swoje? Szczerze to czarno to widze...ty bez dochodow, on pewnie tez specjalnie nie ma kasy...i ti sie zaczna problemy. Nie mozesz tez liczyc na rodzine, no kiepsko...wspolczuje sytuacji, bo nie bedzie lepiej. Ty bedziesz miala do niego pretensje, ze za malo uwagi poswieca tobie, potem dziecku, jemu bedzie przeszkadzac, ze dziecko placze i ty stekasz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bardzo mądry człowiek z Ciebie. Ale Cię zaskoczę. Mój chłopak ma 23 lata. Ma stała pracę. Mamy wybudowany dom. Wiem, że mnie kocha bo już wiele razy dawałam mu wolną rękę żeby odszedł jeżeli nie chce takiego zycia. Wtedy zapewniał mnie, że jest szczęśliwy że będzie miał rodzinę. Może teraz po prostu nie daje sobie rady z natłokiem obowiązków.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czyli, bajkowo i kolorowo :D 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie mam tragicznej sytuacji. Dlaczego wszyscy żyją w stereotypach, że 18 latka w ciąży nie ma przyszłości. Osobiście znam wiele dziewczyn już starszych, które też młodo zaszły w ciążę i teraz prowadza na prawdę lepsze życie niż nie jedno z was. Ja wiem, że dam sobie radę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Sami milionerzy na tej kafe. Wszyscy zarabiaja tysiace i kazdy ma dom :D:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a jak od lat ciulam niemal kazdy grosz, zeby kupic mieszkanie i zaczac wtedy planowac dziecko :) zazdroszcze Ci autorko :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Widocznie autorka dobrze obciaga :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pojedź do Anglii, tam daja benefity takim jak ty. Rumunki juz załapały :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wiesz przynajmniej z ktorym chlopakiem masz to dziecko? :D:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dzięki za uznawanie mnie za dziwkę. Widać nigdy życie nie dało wam w kość, ale karma wraca. Pamiętajcie o tym. I tak mamy swój dom i chuj wam do tego. Zazdrość ludzka nie zna granic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
O co ci chodzi? Młodość, szaleństwa itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I na marginesie, tak wiem z kim mam dziecko. Mój obecny jest jedynym jakim miałam. Ale wy za chwilę znajdziecie inne określenie na mój temat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Uwaga! K***wka pluje jadem:D:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no ja przyznaje, ze zazdroszcze bo nie dostalam nic od nikogo i razem z mezem dobrych kilka lat pracowalismy noc i dzien, zeby bez kredytu miec swoje i zeby dziecko mialo wszystko :) jesli czujesz sie taka dorosla to z czym masz problem? dziwi cie ze ktos ma jakies ale do tego ze w takim wieku zaciazylas? przeciez ty sama jeszcze jestes dzieckiem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ludzie, czy was na prawdę p****ało? Dziewczyna ma ewidentny problem i jest na skraju załamania a wy dajecie jej kolejne powody by znienawdziła swoje życie? Jedyne czego chce to się wyżalić. Boże, co za naród. Jak można mówić że dobrze obciąga? nie znasz jej historii, nie znasz jej życia, więc nie pisz takich rzeczy. Oby was kiedyś tak potraktowano jak wy ją w tym momencie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak dziwię się bo co komu do tego, że będę miała dziecko? Nie rozumiem wy je będziecie wychowywac czy ja? Wy bedziecie starać się zapewniać mu wszystko czy ja? Wy bedziecie zapierdalać na nie czy ja?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
widzę, że dla was najlepsze by było to żeby młode matki sie poprostu pozabijały i żeby ich nie było bo od razu k****. Leczcie się

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
moja siostra tez mlodo wpadla, co prawda troche pozniej, miala 20 lat. z ojcem dziecka moja rodzina nie zyla dobrze, ulotnil sie na kilka miesiecy. siostra nie dala za wygrana, wynajeli mieszkanko, zaczeli zyc swoim zyciem. dzis sa razem juz ponad 5 lat, maja druga pocieche i sa w trakcie budowy domu. wszystko z czasem sie ulozy! a moj szwagier jest ewidentnym dowodem na to, ze faceci jednak 'dorastaja'. trzymaj sie cieplo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Urodziłam dziecko jak miałam 17 lat i uwierz mi chciałabym mieć takie problemy jak Ty. Ja miałam dużo gorzej. Teraz jest dobrze, ale to co było kiedyś to trauma, która pozostanie na zawsze. I właśnie najgorsze jest to, że najbliższa rodzina (szczególnie matka z siostrą) najbardziej mnie zawiodła i próbowała zmienić moje życie w niekończący się koszmar. Jeśli źle Ci z rodziną musisz jak najszybciej się od nich odciąć- to jedyne rozwiązanie. Musisz się trzymać dzielnie i nie pozwolić nikomu wtrącać się w Twoje życie. Jeszcze bardzo dużo ciężkich chwil przed Tobą, ale jeśli się będziesz starała to dasz radę. Jeśli chodzi o Twojego faceta to musisz mu powiedzieć jasno i wyraźnie czego oczekujesz od niego. Mężczyźni nie potrafią czytać w myślach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A z czego tu sie cieszyc mając w rodzinie ladacznice? Nie ma warunków, nie ma pracy, 18 lat a juz sie pie/\rdoli z chlopasem. Mala dzifka. Ja w twoim wieku nawet nie myslalam o sexie, pierwszy raz w wieku 22lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×