Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość cherrycokee

Rocznica... co mam myśleć?

Polecane posty

Gość cherrycokee

Hej. Wczoraj mieliśmy z narzeczonym rocznicę. Z racji tego,iż nigdy nie dostałam od niego kwiatka, a wie, że to lubię, kilka dni wcześniej prosiłam go o to, żeby mi właśnie na tę okazję kupił kwiatka, bo bardzo bym się ucieszyła itd. Obiecał, że go kupi. Miał okazję wstąpić do kwiaciarni, wracając z pracy. Gdy się spotkaliśmy, powiedział, że niestety mi go nie kupił, bo "źle się czuł i chciał jak najszybciej wrócić do domu". Rzekomo mam dostać kwiata w niedzielę... Ostatnio brak czułości, nieodzywanie się tłumaczy - zmęczeniem, chorobą, zapracowaniem. Zrobiło mi się przykro....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Hej. Uważam ze to jak zachowuje sie Twój narzeczony jest nie dopuszczalne. Tym bardziej ze wczesniej sama poprosilas żeby Ci go kupił. Jak teraz się nie stara to co bedzie po ślubie??? Zachowuje się jakby mu nie zależało. Moze porozmawiaj z nim i okres konkretnie oczekiwania. Faceci to zadaniowcy. Powiec ze potrzebujesz okazywania uczy i tego żeby kupował Ci kwiatki nie tylko kiedy jest okazja ale i bez niej. Np powiedz ze chcesz kwiaty na każde okazje plus chociaż raz na nie wiem 2 mies bez okazji. Kwiatek to koszt 5 zl a pójście do kwiaciarni to 5 minut. I jego tłumaczenia sa śmieszne. Po prostu zapomial

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jezli sie nie zmieni to go zostaw. Albo to przemysli albo bedzie to koniec. Nie można byc z kim kto Cie nie szanuje i nie dba o Twoje potrzeby

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cherrycokee
Nie wiem czy to jest powód do rozstania.. Ale nie zapomniał o naszej rocznicy - sam mi o tym już od rana przypominał. :/ Ostatnio ma na wszystko wymówki. Pytam - czemu się nie odzywa? Odpowiada, że się zawiesił, że jest zapracowany, zmęczony, chory itd. Mówię mu, że brakuje mi okazywania uczuć, pójścia na randkę itd - wytłumaczenie to samo.... Zazwyczaj bym przemilczała brak kwiatka, ale powiedziałam mu WPROST czego oczekuję i wiedział, co sprawi mi przyjemność.. A w zasadzie nie powinnam mówić niczego, tylko sam powinien wiedzieć (mój ex przy okazjach, a także bez okazji o mnie pamiętał - kwiatki, czekoladki itd) .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cherrycokee
zawsze szczery - możesz wytłumaczyć, o co ci właściwie chodzi? swój pogląd rozwinęłam podaniem przykładu - ex SAM Z SIEBIE chciał mi zrobić przyjemność. I nie chodzi o drogie prezenty, ale kwiatek, czy czekolada (Tym bardziej jeśli narzeczony wie, że to byłoby dla mnie super miłe) to nie jest wielki wysiłek, pomyśleć czasem o ukochanej osobie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jasne ze tak. To nie jest dużo. Powiedz czego chcesz i ze jest Ci przykro i niech sie nad sobą zastanowi. Wiesz troche dziwne jest jego zachowanie. Nie wyobrażam sobie żeby mój narzeczony mogl sie tak zachować. Nawet jezeli nie ma go kiedy jest jakas okazja przy mnie to mam kwiaty przeslane przez pocztę kwiatowa czy później jakas niespodzianke. Hmm...troszke ten Twój narzeczony powinien sie wstydzić bo prawdziwi faceci tak nie robią i dbają o kobiete. Moze spróbuj w ten sposób mu wejść na ambicje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zawsze szczery
cytuje " co mam myśleć?"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A Ty autorko tez mu kwiatek na rocznicę kupiłaś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cherycokee
Nie, nie kupiłam mu kwiatka ;) Coś zupełnie innego. Na dzień chłopaka również dałam mu upominek - nic wielkiego, tylko słodycze, ale było mu miło. Ja na dzień kobiet, na urodziny, na imieniny nie dostałam nic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I tak właśnie później dochodzi do rozwodów. Bo jak się o pierdołę kobieta kłóci i obraża - to z tego mogą być tylko problemy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cherrycokee
Nie obraziłam się, ani nie pokłóciłam. Jest mi po prostu przykro.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ewelinaaaaaaaa
Słucham jak to nie dostałaś nic od niego? Mój raz w zyciu nie przyniosł mi kwiatow, kiedy należało, bo była okazja (były to Walentynki 2 lata temu) tylko zamiast tego śliczną szkatułkę i czekoladki i taki dym mu zrobiłam że nie odważy się przyjść do mnie bez kwiatów. Dla mnie to jest świętość. Mój facet musi biegać do mnie z różami. On wie, że jeśli by o mnie nie dbał zostałby kopnięty w doope bo pełno fagasów chciałoby być na jego miejscu. Szkoda, że Ty Autorko tak nie myślisz o sobie. Dlatego skończyłaś tak, jak skończyłas. Współczucia :-/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Masz to, na co godzisz się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×