Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gośćxyz

Spełnienie niespełnionej miłości ?

Polecane posty

Gość gośćxyz

Kochałem się w niej już w gimbazie, potem w ogólniaku, podczas studiów widywałem ją okazjonalnie, najczęściej z jakimś chłopakiem. Nigdy nikomu nie zwierzyłem się z mojej miłości, była tylko dla mnie, w moich myślach, marzeniach, była moim ideałem. Nie wiem czy to zrządzenie, czy ironia losu, wylądowaliśmy w tej samej firmie, mało tego, siedzimy na przeciwko siebie. Cały czas sobie wmawiam, że to moja nadinterpretacja, że ona z natury jest taka miła, nie jestem dla niej wyjątkiem. Dzisiaj jednak zdarzyło się coś, co chyba nie podlega wątpliwości. Zapytała, czy nie poszedłbym z nią do koleżanki na imieniny, bo nie ma z kim iść, a samej tak głupio. Ma to być zwykła koleżeńska przysługa czy faktycznie coś jest na rzeczy, bo ja już się pogubiłem w tym wszystkim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a w czym masz się gubić? nigdy nie spełniałeś koleżeńskich przysług, zawsze to kończyło się dla ciebie sexem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
do koleżanki na imieniny towarzystwo potrzebne nie jest, coś jest na rzeczy i to bardzo...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Co na rzeczy? Chyba Twoja wybujala fantazja..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Może u tej koleżanki na imieninach będą wszyscy w parach, a ona po prostu nie chce wypaść przy nich blado. Moim zdaniem też, nie ma tu nic "na rzeczy".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×