Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Moje marzenie to święty spokój w życiu

Polecane posty

Gość gość

w towarzystwie jakiejś kobiety lub samotnie ( mogę być sam)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to rób to, w czym problem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
w tym,że za wiele było i jest zależności od ludzi odmiennie postrzegających rzeczywistość,których tak sobie nie możesz olać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wiem co czujesz, to tez moje marzenie ale kazalam tym co trzeba spadac na drzewo i jest troche lepiej:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zawsze jakoś tak to życie się układało,że ten spokój nie miał być dla mnie,to wszystko takie na wariackich papierach,od edukacji,która mogła dać niezły zawód ( zgodnie z zainteresowaniami ) a nie dała,po relacje rodzinne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
np dlaczego nie mam świętego spokoju w kwestii pracy,mam talent do języków obcych,praca tłumacza np.po Skandynawistyce zawsze mi się marzyła,rodziców wtedy nie było stać na korepetycje i kurs,i po piątej klasie podstawówki odszedł z pracy doskonały nauczyciel angielskiego,języka tego to się nauczyłem jak już było nieco za pózno na tego rodzaju plany

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To jest i moje marzenie. Czasami juz ma sie dość takiego zycia...wszytsko na szybko, ciągle stres, stare sprawy ciągnące sie za człowiekiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
może i mogłem próbować zdawać na tę Skandynawistykę,ale to dochodzimy do następnej przeszkody na drodze do świętego spokoju,jestem pokoleniem wyżu demograficznego,my się zabijaliśmy o miejsce w liceach,więc te 20 osób na jedno miejsce na tej Skandynawistyce to odstraszało

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
i nie mówię tu o sytuacji bez żadnych nerwów,stresów,wyzwań,bo to się zanudzę razem z nią lub sam ( takim wyzwaniem może być np.dziecko) ale o to,żeby to życie toczyło się w jakichś stabilnych ramach,bez jakichś przebojów,rewolucji,niespodziewanych zwrotów akcji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a ja mam wrażenie, że byłeś osłem, będziesz osłem i zostaniesz osłem. dla kogoś, kto chce coś osiągnąć nie ma przeszkód, ale osoby nie pewne swego, zawsze wymyślają przeszkody, po to żeby usprawiedliwić swoją nieporadność, nijakość i miałkość. w tym co mówisz są same usprawiedliwienie: wyż demograficzny, 1 miejsce odstraszało, nauczyciela do angielskiego zabrakło :) - nie próbowałeś, wiec nie wiesz, jak by się potoczyło dalej. napisałeś temat, który sugeruje, że chcesz "mieć święty spokój" i tyczy to wszelkich dziedzin życia. ale nie ma tak dobrze. życie na wygodach nie polega, ale właśnie na działaniu, na robieniu czegoś, żeby przełamać swoje przyzwyczajenia do wygody, na tym, żeby się rozwijać samodzielnie( bez nauczyciela od angielskiego, którego kiedyś zabrakło :P), żeby podnosić swoje kwalifikacje, i robić to wszystko z zaangażowaniem bo robisz to dla siebie i późniejszego, w miarę "wygodnego" i dostatniego życia. święty spokój będziesz miał kiedyś leżąc na cmentarzu. od żywych wymaga się dyscypliny, planów działania, a nie dreptania po omacku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
może i jestem osłem,może i trzeba było być bardziej zdeterminowanym,ale jak byłem małym dzieckiem to miałem być tak przewidujący,,żeby sobie już przyszłość zaplanować,życie składa się z przypadków i gdyby pewne szczegóły potoczyły się inaczej to byłbym w innym miejscu,może miałbym mój święty spokój

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a ja chcę świętego spokoju tutaj na ziemi,chcę normalnie żyć i nie przesadzaj z tą dyscypliną,bo plan może być zły i się zdezaktualizować w trakcie realizacji i są przeszkody,których nie przeskoczysz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ją też marzę o świętym spokoju. Wydawałoby się że to nic takiego a jednak to jest B duże marzenie i ciężkie do spełnienia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
szkoda,że nie mam na razie kontaktu z moimi kolegami,którzy zgodnie z dyscypliną i według planów płacą za aplikacje prawnicze,których dyplomem ukończenia się podetrą,ale może do nich się odezwę i opijemy smutki życia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie jesteśmy jakimiś super przyjaciółmi,bo za wiele nas dzieli,ale mam ochotę posmęcić z nimi o sensie życia,przy whisky

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
o taki święty spokój mi chodzi,że nawet jak coś cię wkurza i męczy to mieści to się w jakichś ramach,możliwych do ogarnięcia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pobożne życzenie- święty spokój. Nie wiem w jakim wieku jesteś, ale jak chcesz coś osiągnąć, wybić się, to zawsze po drodze będą przeszkody a potem będą Ci przeszkadzać ludzie, którzy Ci zazdroszczą. Miarą twoich sukcesów jest liczba twoich wrogów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja już jestem w takim wieku,że z mrzonkami o wybiciu się skończyłem,zle mi nie jest,na obecne realia jestem zabezpieczony wręcz luksusowo,ale czegoś mi brak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tylko,że ja wiele przeszkód pokonałem i byłem w stanie pokonać,ale po co,przecież widzę po sobie i po ludziach na podobnym kursie,że ta ścieżka jest błędna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tjk
to czego szukasz na kafe? z tego co piszesz, śs już masz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a czy pieniądze to w życiu wszystko,jesienią mogę sobie posmęcić o nerwowych traumach których przez lata doświadczyłem,i których skutki jeszcze się nie zniknęły,żyłem przez lata w czymś w rodzaju stanu wyjątkowego,nie miałem np.normalnego życia towarzyskiego bo mojej starszej siostrze tak odbiło (miała skrobankę),że w matku w strachu mi i bratu praktycznie zakazała imprez,wyjść w najpiękniejszych latach liceum,d

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no to rzeczywiście straciłeś na tych imprezach :D za to później pewnie odbijałeś sobie ten matczyny zakaz z nawiązką :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tjk
od nerwowych traum i 'smęcenia' o nich, jak piszesz, są inne miejsca, i ludzie;

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tjk
realne, namacalne, rzeczywiste, z ludźmi z krwi i kości, krwistymi życiowo - kluby dyskusyjne, wernisaże, biblioteki, kluby taneczne, jogi, spotkania terapeutyczne, holistyczne, warsztaty, seminaria

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mam takie samo.... kocham czytac oglądać filmy taki ze mnie typ domatorki tez. niestety otaczaja mnie ludzie dla których to jest brak ambicji żenada oraz no jak możesz nie chciec takiego a takiego samochodu czy własnego mieszkania czy domu? awansu? no nie chce i juz. i tez jestem wplatana w te rozne zwiazki miedzyludzkie machinacje i z roku na rok coraz mniej sił :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tak straciłem na tych imprezach,bo to nie jest normalne,że uchodziłem za jedynego który na nie nie chodzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja chcę świętego spokoju

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
czemu to takie trudne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
bo trzeba by się odizolować od ludzi,z którymi komuś nie po drodze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×