Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Ciekawe czy on jest zainteresowany

Polecane posty

Gość gość

czy tylko mi się wydaje? Jak się o tym przekonać? Jest u niego inicjatywa, ale nie wiem, czy mnie lubi, czy to jest coś więcej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
hahahaha, wystraszona degeneratka :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tą niepewnością - wsadzi nie wsadzi, oto jest pytanie, drugie pytanie czy jeszcze mu stanie i czy się zjawi na spotkanie? 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czy tutaj egzystują normalni ludzie? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Hahaha, to z 10:07 dobre. Swoją drogą śmierdzi na odległość twoją niską samooceną i parciem na zainteresowanie z jego strony. Takie kobiety, jak dobiją targu, są jak modliszki, najgorsze z możliwych i dostępnych mężczyznom. Ja bym cię kijem nie tknął. Lubię kobiety zdecydowane i ceniące swoją wartość, do tego nie martwiące się o to czy jestem nimi "zainteresowany", czy je "lubię" i "jak się mają o tym przekonać". Ty wyglądasz na desperatkę, po paru spotkaniach i trzęsid/u/p/ę, która wszystkiego się boi, a potem płacze w samotności latami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie ma to jak ocenić kogoś po dwóch normalnych zdaniach. Nie wiesz o mnie zupełnie nic.Musisz mieć duży uraz do kobiet :).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wg. ciebie powinnam się w ogóle nie zastanawiać nad tym, czy komuś, kto ci się podoba, również się podobam? To jest naturalne. I nie ma to nic wspólnego z desperacją. Desperacja by była, gdyby byle kto za mną biegał, a ja bym mu uległa, mimo, że nie byłabym do niego przekonana. BTW tak poza tym to nie oznacza, że gdyby on był zainteresowany, to byłby happy end, bo pozostaje jeszcze coś takiego jak poznawanie się i docieranie..A ktoś może okazać się inny i finalnie nie odpowiadać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie sądzę, żeby trzeba było cię poznać, żeby móc cię ocenić za twoje pisanie. Napisałaś jakie masz obawy, nietrudno wtedy o ocenę ciebie. Nie jesteś nastolatką, tylko dojrzałą kobietą i chociaż pragniesz kokietować zdaniem: "nie znasz mnie ale oceniasz", to jednak cały czas pytasz tu "czy się komuś podobasz". Kobieta, jeśli się "komuś podoba" lub odwrotnie, zazwyczaj dowiaduje się o tym, w odpowiednim czasie. Ty trzęsiesz się jak osika, a to jest świadectwem na niską samoocenę. Za dużo analizujesz, polecam zająć się innymi sprawami bo się kobieto wykończysz tymi myślami. Pozdrawiam - Jerzy 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Po pierwsze wcale nie jestem dojrzałą kobietą. Po drugie nie kokietuję.. Stwierdzenie faktu to nieszkodliwa kobieca kokieteria? Nie sprowadzaj moich słów do czegoś takiego. Mnie to ciekawi, a nie przeraża.. co miałoby mnie przerażać? Jeśli okaże się inaczej, nic się nie stajie. Wiem, że się tego dowiem w swoim czasie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Taka moja natura, że analizuję. Ale to nie jest na takim etapie, żebym się wykańczała. Nie mam już 17 lat. Mężczyźni, mówią to co chcą widzieć :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeśli jest inicjatywa z jego strony to logiczne ,ze sie Toba interesuje a to z kolei oznacza,ze podobasz mu się

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
po co sie nad tym zastanawiać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×