Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość pragnący pokochać

Czy tak na prawdę kocha się tylko raz ? cz1

Polecane posty

Gość gość pragnący pokochać

Z byłą rozeszliśmy się ponad 1,5 roku temu, rozeszli tzn. ona odeszła (jak się później okazało) do innego. Z obecną spotykam się od kilku m-cy, jest całkiem inna, spokojna, woli posiedzieć w domu niż włóczyć się po jakichś balangach. Bardzo mi się to podoba a najbardziej wspólne czytanie ksiażek, kładzie się wtedy obok mnie, opiera głowę o moje ramię i jeszcze nigdy nam się nie zdarzyło skończyć stronę w tym samym momencie, zawsze jedno musi na drugiego czekac. Raz nawet zasnęła, Boże, byłem wtedy w siódmym niebie móc ją tak tulić do siebie.... Jednak do pelnego szczęścia czegoś mi brakuje i coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że to jest miłość do byłej. Nie ona, osoba, tylko to uczucie, ktorym ją wtedy darzyłem. Tak bardzo chciałbym właśnie tak pokochać obecną. Od jakiegoś czasu była mnie nachodzi, najwidoczniej jej nie wyszło, przychodzi do mnie do domu, czuje się jak u siebie, mieszkaliśmy przeciez prawie 2 lata razem. Ja na jej widok dostaję palpitacji serca ale staram się tego nie okazywać, nie chcę jej dać satysfakcji, że jeszcze wzbudza we mnie jakiekolwiek uczucia, staram się być obojętny i chyba z tym coolingiem przesadzam, za dużo sobie pozwala. Jak zmieniłem nr telefonu to zadzwoniła do mamy a ta głupia dała jej mój nowy. Kiedyś przyszła do mnie jak tylko obecna była sama w mieszkaniu, rządziła się jakby była u siebie, sama sobie zrobiła kawę, poczęstowała ciastkiem itd. Jak się o tym dowiedziałem, chciałem do niej pojechać i wyszczelać po mordzie, ale, no właśnie, chcę zachować kulture, jak odchodziła nie powiedziałem jej ani jednego złego słowa, rozstaliśmy się jako koledzy i ona najwyraźniej to teraz wykorzystuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czy tak na prawdę kocha się tylko raz ? cz.2: A może jednak oszukuje sam siebie i ją jeszcze kocham ? Mocno się nad tym zastanawiam, bo właśnie takie pytanie zadała mi obecna; „Czy Ty ją jeszcze kochasz ?“ Poprosiłem o czas, muszę sie nad tym zastanowić. Kochałbym byłą, gdyby była taka jak moja obecna lecz po tym co mi zrobiła i jak zachowuje się obecnie nie wrócę do niej nigdy, tego jestem pewien na mur beton. Pragnę pokochać obecną, obdarzyć takim uczuciem jak byłą wtedy, chce z nią być do końca moich dni, przy niej czuje się sobą. Dlaczego tak jest ? Czy moje serce się wypaliło i nie jest już w stanie pokochać tak jak wtedy, tak bezwarunkowo, szaleńczo, iracjonalnie ? Dlaczego ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a po ch/u/j to rozdzieliłeś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie wpuszczaj byłej do siebie !!! Co ty wyprawiasz!!! Po pierwsze jesteś z inną - czemu tak wartościową osobę krzywdzisz? Po 2 była cie zostawiła dla innego więc miej trochę szacunku do siebie. Aha i odp. na pytanie - nie nie kocha sie raz - można kochać wiele razy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
on nie jest z inną, on "dał sobie czas na przemyślenia", upośledzony umysłowo :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czyli mogę mieć nadzieję, że jeszcze raz to przeżyję (z obecną), czy już zawsze będę racjonalnie stawiał kroki na tym padole ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie koniecznie z obecną. Miałam 2 mężów i drugiego kochałam mocniej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zostań z tą drugą. Mieć kochającą kobietę to lepsze niż samemu kochać inną. Kochające kobiety są wspaniałe doceń to i daj jej to co najlepsze, nie psuj jej tego. Nie krzywdź, żeby wiedziała, że jest to coś na świecie. To najlepsze co możesz zrobić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
i tą "kochającą kobietę" następnie kopnij w d/u/pę, jak już wyciągnie cię z doła, i poznasz następną :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Weź ty tępy bucu lecz się na głowę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jednego kochałam szalenie, spontanicznie Boże co to była za szalona miłość. Obecnego kocham też mocno ale spokojnie, dojrzale, po prostu inaczej. Tęsknota za takim jak jak to pierwsze uczucie czasami wraca. Myślę że to uczucie zależy od tego jakimi osobami są nasi partnerzy. Jeśli są szaleni spontaniczny to też taka jest miłość. Jeśli spokojni rozsądni to i uczucie takie. Tęsknie nie za tamtym facetem, ale za taką szalona i spontaniczna miłością. Wiem że mój mąż nie potrafi dostarczyć nam emocji, spontaniczności - już ma taki charakter i kocham go, ale tęsknię .:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość pragnący pokochać
Może i jestem bucem, dla mnie to bardzo niekomfortowa sytuacja, między młotem a kowadłem, to mieszkanie rodzice kupili nam (mnie i byłej) żebyśmy mieli łatwiejszy „życiowy start”, niestety życie potoczyło się inaczej, nie po myśli kochanej mamusi. Chyba tylko dzięki opatrzności Bożej to mieszkanie jest zapisane tylko na mnie. Mama jeszcze do dzisiaj wierzy, że się (z byłą) zejdziemy.” Poszaleje i wróci, zobaczysz, z nikim nie będzie jej tak dobrze jak z tobą”. A mojej obecnej była w stanie powiedzieć:”Pani nie zamierza tu zamieszkać, prawda ?”

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Stracisz obecną dziewczyne .ta byla cie omata a potem i tak cie rzuci bo wroci do bylego.szanuj swoja dziewczyne a ta pogon gdzie pieprz rosnie dlaczego jej na to pozwalasz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Sorry ale z tej mąki chleba nie będzie. Jest dla Ciebie tylko suplementem, miłość ogarnia od razu, spontanicznie a u Ciebie tego nie ma. Szkoda dziewczyny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mi najbardziej szkoda twojej obecnej dziewczyny... nie ponizaj jej wiecej :( naprawde, jak jej nie kochasz i jestes z nia z braku laku to zerwij z nia... ja nie moglabym tak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość pragnący pokochać
Nie, nie jestem z nią z braku laku, tego jestem pewny, z resztą ona też. Ufamy sobie, mówimy sobie wszystko, jej to odpowiada, jest zdania, że zamiast motylków w brzuchu woli porządek w głowie, tzn. że wie na czym stoi. A mnie chyba jednak tęskno za tymi motylkami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jak kochasz byłą to rób wszystko żeby z nią być bo będziesz się miotał całe życie krzywdząc obecną dziewczynę,ona przecierpi swoje i znajdzie w końcu kogoś odpowiedniego,a ty bądż uczciwy,miłosc to miłosc,nie da się jej zniszczyć i

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Idz za rozumem, Twoja dziewczyna ma racje, motylki przemijaja, wazniejszy jest trwaly zwiazek oparty przede wszystkim na zaufaniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I w tym caly ambaras aby dwoje chcialo na raz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I to jest to odwieczne pytanie; czy to jest milosc, czy kochanie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mam 3 meza dorosłe dzieci i nigdy wczesniej tak nie kochalam ..zrobie dla niego wszystko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Milosci nie mozna kupic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×