Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość desperate

Żony kierowców tirów

Polecane posty

Gość desperate

Witam wszystkie żony, dziewczyny kierowców tirów. Mam nadzieje że tu znajdę pomoc i rozwiązanie moich problemów. Mój przyszły mąż ma firmę której poświęca dużo czasu on sam też jeździ tirem ale jest codziennie w domu czasami w nocy go nie ma i nie mogę sobie z tym poradzić. Mieszkamy razem od trzech miesięcy a ja raz w miesiącu wpadam w straszna furie że ma taką firmę po przemyśleniach wiem nie powinnam tak robić bo bardzo się stara żebyśmy mieli coś w życiu ale nie wiem jak sobie radzić z tymi napada złości że go czasami nie ma. Nie podejrzewam go o zdrady bo mam stała kontrolę nad nim. Ale jak zaakceptować to ze jeździ ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anucha225
Witam :) na początku też miałam problem żeby zaakceptować że mój mąż jeździ były kłótnie i to częściej niż raz w miesiącu prawie cały tydzień może raz w tygodniu byłam spokojna jak byk w domu ale tylko zaczynał jeździć to rodziła się we mnie agresja ale gdy urodziło się nasze dziecko wszystko się zmieniło bo nie miałam czasu myśleć o tym ze nie ma go w domu i teraz to rozumiem że pracuje abyśmy mieli z czego żyć bo teraz pieniądze są nam bardzo potrzebne :) także głową do góry z czasem też to za akceptujesz trzymam kciuki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Normalnie. Zaakceptować że dojrzałaś do związku i przestań z tą kontrolą bo wykończysz i jego i siebie. Kontrola nad kimś istnieje tylko w przypadku kiedy trzymasz człowieka w bunkrze i tylko Ty masz do niego klucz. Już w tym zdaniu jesteś żałosna. Zamiast się miotać ze złości pomóż mu. Co ty potrafisz? Znasz się na księgowości? Potrafisz załatwić wizytę w garażu na przegląd wozu? Wiesz o co zapytać? Wiesz w ogóle coś na temat wozu którym facet jeździ? Masz w ogóle pojęcie o jego fimie czy Ty tylko po nim jeździsz ze złości? Co Ty robisz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kase to chcecie a ciekawe jak ma ja zarobic. Jestescoie puste. Facet tyra na wasz tylek a Wy jeszcze awantury mu robicie. To same zarobcie na cala rodzice. ZALOSNE BABY!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość desperate
Może źle mnie zrozumiałas z ta kontrola to nie chodzi o to że robię nie wiadomo co chodzi o to że mu ufam i wiem co robi w każdej chwili także nie boje się tego że mnie zdradza. Tak mam pojęcie co robi w firmie jak to wszystko działa jakimi samochodami jeździ staram się go w jakiś sposób wspierać szczerze mówiąc nie pomagam mu w firmie bo sama pracuje. tylko nie chce popsuć naszego związku moja desperacja .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No może trochę grzeczniej. Czy ktoś tu mówi o pieniądzach przecież kobieta tez pracuje i zarabia pieniądze a to że facet zarobi więcej to nie znaczy się tyra tylko na d**e kobiety.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Spokojnie zaakceptujesz to tylko po prostu musisz go trochę bardziej zrozumieć i przyzwyczaić się do danej sytuacji chyba każdej z nas na początku było ciężko tylko o tyle dobrze masz go codziennie w domu. A strasz się przynajmniej dzielić razem z nim jego prace/pasję?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Chodzi o to ze jezdzenie tirem to ciezka i stresujaca praca. A w domu czeka na faceta zryta baba ktora sie na niego drze. To Wy zacznijcie zarabiac porzadne pieniadze to wtedy facet bedzie na miejscu przy domu. Moze zarobcie na tyle zeby z tego domu nie wychodzil ZALOSNE jestescie i tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Na miejscu faceta zostawilbym takiee wariatki jak Wy. Bo nawet w domu nie moga sie zrelaskowac i odstresowac bo baba z ryjem czeka na nich od progu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Chyba facet nie wie, co go jeszcze czeka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Odwrócona sytuacja. Ciekawe, czy on Tobie ufa tak bardzo jak Ty jemu. Wkrótce się przekonasz. No nic wracam do roboty. Tir czeka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nigdy nie znałam kierowcy tira. Myślę, że będąc kobietą takiego mężczyzny najbardziej bałabym się jego wypadku drogowego :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Gość z 10:09 dobrze napisał wypadek drogowy to jest to co mi żonie kierowcy tira od 3 lat spędza sen z powiek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×