Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość annnnnnn

moj mąż ma sepse, boję się ze umrze, czuje się winna....

Polecane posty

Gość annnnnnn

Jejku muszę się wygadać bo już nie wytrzymam.... przedwczoraj byłam umowiona z przyjaciółmi z pracy, wróciłam do domu A on źle się czuł mówił ze boli go glowa i ze w pracy wymiotowal poprosił żebym zawiozla go do lekarza A ja tak bardzo chciałam wyjść... powiedziałam ze nie jest z nim tak zle, pójdę na chwilę i jakby co to żeby dzwonił jakby mu się pogorszylo ale na tym wyjściu padła mi bateria:(. Wróciłam po 23 on spał cały rozpalony oddychal tak szybko zaczęłam go budzić A on nic...:( zadzwoniłam po karetkę okazało się ze sepsa jego stan jest ciężki ale stabilny. Tak bardzo sie boje.... dopiero o 11 mogę tam iść na intensywnej terapii są określone godziny odwiedzin zwariuje chyba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Masz nauczkę na przyszłość. Jak można zostawić kogokolwiek, kto prosi o pomoc w takiej sytuacji? A co dopiero męża... Masakra, nie wiem jak mogłaś się dobrze bawić ze znajomymi w takiej sytuacji. Trzymam kciuki za Twojego męża. Niech wraca do zdrowia i nie rób tak więcej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość annnnnnnm
Myślisz, ze on wyzdrowieje?:( strasznie tego żałuję

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak to twoja wina. Jak mogłaś się bawić i chorego zostawić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość annnnnnnm
Nie wyglądało to aż tak zle skąd mogłam wiedzieć ;( tydzień wcześniej brał antybiotyk na zatoki to myślałam ze może zatoki mu wracają.... A okazało się ze antybiotyk musiał osłabić układ odpornościowy ze bakteria zaatakowała cały organizm :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To zadzwoń do szpitala i się dowiedz jak tam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
na pewno kochająca żona siedzi na cafe i pisze posty kolejna ściema jak cafe zatrudnia naganiaczy,to niech to będą osoby inteligentne choć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pewnie umrze przez Ciebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeśli to prawda - to co z ciebie za zona. Zostawić samego chorego męża - bo koleżaneczki ważniejsze. Sama jestem żona i matka i też pracuje. Wracam do domu i dzieci i mąż sa dla mnie najważniejsi. Jak wychodzimy na spotkania ze znajomymi to razem. Mój mąż nigdy nie biega na spotkania z kolegami ani ja na spotkania z koleżankami. Wiadomo że nie wszystko robimy razem. Ale dla mnie te bieganie z koleżaneczkami to juz u mojej kolezanki skonczyło sie zdrada i rozwodem - tak ja koleżaneczki wyprowadziły. Na moejscu twojego męża oczywiście jak przezyje i będzie sprawny to kopnęła bym cie w dupę - na co mu taka nic nie warta zona

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość annnnnnnm
Już odzyskał przytomność ale nie chce wogole ze mną rozmawiać kazał mi wyjść powiedział że mnie rzuca ale nie ma siły na dalsze rozmowy jest bardzo słaby.... ;( pomóżcie mi co robić....;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I bardzo dobrze skoro koleżanki ważniejsze niż mąż. Nie tłumacz się, troskliwa żona nie wychodzi w takiej sytuacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mam nadzieję, że to prowokacja :o ja sobie nie wyobrażam sytuacji, w której mój mąż walczy o życie w szpitalu, a ja sobie pykam posty na kafci :o:o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jestes glupia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
kochasz go?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja pitole! Ale egoistka. Ja się chłopu nie dziwię, że się nie odzywa. Napisałabym coś jeszcze ale będąc w szoku zabrakło mi słów!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
W sepsie liczy się każda godzina, także masz duze podstawy, zeby czuć się winną.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×